Ślimaki atakują uprawy
Z roku na rok, problem szkodliwości ślimaków w Polsce nabiera na znaczeniu, szodniki te występują na plantacjach uszkadzając nasiona, sadzonki, bulwy, korzenie, liście, pędy, kwiaty i owoce.
Jak wskazuje Platforma Sygnalizacji Agrofagów na początku sierpnia na wielu plantacjach trwają żniwa oraz zbiory owoców i warzyw. Utrzymująca się wilgotna pogoda, zwłaszcza po opadach deszczu i przy temperaturze powyżej 20°C, nadal sprzyja aktywności ślimaków.
Dlatego w tym czasie bardzo ważny jest monitorng, a za próg ekonomicznej szkodliwości przyjmuje się 6 osobników na 1 m² lub 3 ślimaki odłowione w jednej pułapce.
Jakie ślimaki są najgroźniejsze?
Do gatunków stwarzających największe zagrożenie należą:
- ślinik pospolity (Arion vulgaris),
- ślinik wielki (Arion rufus),
- pomrowik plamisty (Deroceras reticulatum)
- oraz pomrowik mały (Deroceras laeve).
Zobacz także: Na przędziorka w kukurydzy jest jeden preparat. Czym można go ograniczać?
Straty mogą sięgać nawet 50%
Ślimaki w uprawach polowych najpoważniejsze straty powodowały we wcześniejszych fazach rozwoju roślin, niszcząc m.in. kiełkujące ziarno czy siewki. - Na stanowiskach silnie opanowanych przez te szkodniki straty mogą lokalnie sięgać nawet 50%. - tłumaczy Platforma Sygnalizacji Agrofagów. Przed zbiorami znaczenia nabiera także ryzyko zanieczyszczenia przez śluz czy odchody obniżając jakość handlową.
Czym zwalczać ślimaki?
Możliwości chemicznego zwalczania ślimaków ze względu na okres zbiorów są ograniczone. Zastosowanie środków przeznaczonych do zwalczania ślimaków, czyli moluskocydów musi być zgodne z etykietą danego środka, zakresem jego rejestracji oraz wymaganym okresem karencji.
W tym momencie rolnicy powinni skupić się na regularnych kontroli plantacji, usuwaniu ślimaków i ograniczaniu dostępności wilgotnych kryjówek.
