StoryEditor

ASF szaleje w Wielkopolsce - potwierdzono ognisko pomiędzy Szamotułami, a Pniewami!

Już 7 ognisk wirusa afrykańskiego pomoru świń wykryto w Wielkopolsce. Sytuacja w tym województwie jest najgorsza. Dlaczego?
04.08.2022., 10:08h

Do dnia dzisiejszego odnotowano w Polsce w sumie 13 ognisk ASF u świń, z czego na terenie największego zagłębia trzodowego, jakim jest województwo wielkopolskie. Tym razem chorobę potwierdzono 27 lipca w gospodarstwie na północy regionu pomiędzy Szamotułami, a Pniewami w miejscowości Krzeszkowice. Było w nim utrzymywanych tylko 9 świń. Trzy dni później ASF został stwierdzony w woj. zachodniopomorskim, w pow. gryfińskim w miejscowości Chojna. W tym gospodarstwie utrzymywane było 58 świń. 
W tym roku na terenie całego kraju odnotowano już ponad 1200 ognisk u dzików.


- Jesteśmy w okresie występowania ognisk ASF. Taka sytuacja występuje od 8 już lat co roku właśnie w sezonie letnim. Ten rok przebiega podobnie. Istotny wpływ na to co dzieje się teraz w Wielkopolsce ma to, że cały czas jesteśmy w porównaniu z innymi obszarami kraju województwem, w którym jest bardzo duże pogłowie świń. Mamy nie tylko dużo stad, ale też bardzo wysoką koncentrację tych stad. Bardzo ważnym czynnikiem jest też duża tzw. presja środowiskowa wirusa afrykańskiego pomoru świń, co ma związek z tym, że rejestrujemy dość dużo dodatnich dzików, które jak wiemy są wektorem ASF – roznoszą tego wirusa w środowisku naturalnym . W tym roku rozpoznaliśmy w naszym województwie aż 252 dodatnie w kierunku ASF dziki.

Poza tym w rolnictwie trwają  żniwa, to również sprzyja zagrożeniu afrykańskim pomorem świń. Rolnicy zwożą zboża i słomę z pól mogąc razem z nimi sprowadzić zarazę do gospodarstwa. W Wielkopolsce te czynniki odgrywają największa rolę – mówił w Temacie Dnia Tomasz Wielich wojewódzki inspektor weterynaryjny ds. zdrowia i ochrony zwierząt.

Zapytany o to co powinno zaniepokoić rolników – producentów świń odpowiedział:

- ASF przebiega czasami bardzo szybko i niekiedy nie ma objawów, ale równie dobrze może mieć formę o obrazie klinicznym, gdzie zwierzęta chorują. Mają wówczas wysoką temperaturę, nie jedzą, niechętnie się poruszają, są apatyczne i się pokładają. Mogą też wystąpić objawy nerwowe. Jeżeli producent świń widzi podobne objawy u swoich zwierząt powinien niezwłocznie ten fakt zgłosić lekarzowi weterynarii.

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
25. kwiecień 2026 19:54