Na Walnym Zgromadzeniu Strzeleckiej i Wielkopolskiej Spółdzielni Producentów Mleka uczestniczył Marcin Hydzik, prezes Zarządu ZPPM. Podczas spotkania przedstawił aktualną sytuację na rynku mleka, wskazując na skalę wyzwań, z jakimi mierzą się dziś producenci i przetwórcy.
Strzelecka i Wielkopolska Spółdzielnia Producentów Mleka należą do czołowych podmiotów skupujących mleko na rynku i z roku na rok zwiększają jego skup. Jak podkreślano podczas obrad, kierujący Spółdzielnią Andrzej Jarmasz, mimo niesprzyjającego otoczenia rynkowego, poprawia wyniki zarządzanych podmiotów.
Nadprodukcja mleka i presja na ceny
Prezes Spółdzielni Andrzej Jarmasz zwrócił uwagę na znaczną nadprodukcję mleka. Zaznaczył jednocześnie, że Spółdzielnia stara się możliwie jak najlepiej rekompensować dostawcom skutki obniżek cen i elastycznie reagować na ich potrzeby.
Zaproszony Marcin Hydzik wskazał z kolei na szereg sprzecznych sygnałów płynących z rynku. Z jednej strony indeks GDT wzrósł szósty raz z rzędu, a aukcja z 17 marca 2026 r. zakończyła się symbolicznym wzrostem o 0,1 proc. Z drugiej jednak strony wolumen sprzedaży utrzymuje się poniżej historycznej średniej i wynosi około 19,5 tys. ton.
Polska na tle Unii Europejskiej
Niepokojące są również dane dotyczące cen skupu mleka surowego. W styczniu 2026 r. w Polsce spadły one o 16 proc. rok do roku, czyli dokładnie tyle, ile wyniosła średnia unijna. Dla porównania, w Belgii spadek sięgnął 30 proc., w Holandii 29 proc., a w Niemczech 22 proc.
Jednocześnie dostawy mleka do mleczarni w Unii Europejskiej wzrosły o 0,6 mln ton w porównaniu ze styczniem 2025 r. Polska dołożyła do tego wzrostu 49 tys. ton, co pokazuje, że mimo spadku cen produkcja nadal rośnie.
Globalny rynek niepewny
Jak zaznaczył Hydzik, globalna produkcja mleka w 2025 r. była wyraźnie wyższa niż w całym okresie 2021–2024, a ten trend utrzymuje się również w 2026 r. To oznacza, że rynek wciąż pozostaje pod presją nadpodaży, a szanse na szybkie odbicie cen są ograniczone.
Do tego dochodzą czynniki zewnętrzne, które dodatkowo zwiększają niepewność. Wśród nich prezes ZPPM wymienił wojnę handlową i celną administracji Donalda Trumpa, chińskie cła na unijne sery i śmietankę, nowe umowy handlowe UE, a także wojnę w Ukrainie i destabilizację Bliskiego Wschodu, wpływające na ceny energii oraz nawozów.
Branża świadoma zagrożeń
Zdaniem prezesa ZPPM skala tych zjawisk sprawia, że ryzyko błędu w prognozach cenowych jest dziś wyjątkowo wysokie. Nawet ostrożne analizy obarczone są dużą i trudną do oszacowania niepewnością.
Bezpośrednie rozmowy z producentami mleka podczas Walnego Zgromadzenia pokazały, że rolnicy dobrze rozumieją trudną sytuację i jej strukturalny charakter. Mają świadomość, że rynek potrzebuje czasu, by odnaleźć nowy poziom równowagi.
Jak jednak podkreślił Marcin Hydzik, cierpliwość producentów ma swoje granice. Jeśli nie pojawią się wyraźnie optymistyczne sygnały z rynku, nie dojdzie do ograniczenia światowej produkcji i nie uspokoi się sytuacja międzynarodowa, kryzys w mleczarstwie będzie się pogłębiał.
Opracowano na podstawie komunikatu prasowego ZPPM.
