KE w najnowszym wydaniu JRC MARS Bulletin obniża szacunki plonów niemal wszystkie wcześniejsze prognozy dotyczące plonów zbóż w Unii Europejskiej na zbiory 2026 r. Bieżące szacunki uwzględniają zbyt suche warunki rozwoju zbóż w wielu krajach wspólnotowych. Średnie plony spadają też w Polsce, a ocena stanu zbóż wywiera wpływ na idące do góry ceny w krajowych skupach. Raport informuje jednak, że ogólny rozwój upraw pozostaje w miarę korzystny.
Polska pszenica poniżej średniej
W majowej prognozie średnie plony pszenicy miękkiej w UE w 2026 r. są korygowane o 1% i wyniosą 6,01 t/ha, w porównaniu z 6,33 t/ha w poprzednim roku. Zrewidowana prognoza nadal jednak jest o 2% wyższa od średniej pięcioletniej. Najwyższymi plonami będą mogły pochwalić się Irlandia (9,66 t/ha) i Holandia (9,25 t/ha), kraje te jednak praktycznie pszenicy nie eksportują. Niemcy i Francja będą miały średni plon pszenicy odpowiednio na poziomie 7,71 t/ha 7,2 t/ha.
Plony pszenicy miękkiej w Polsce szacowane są na poziomie 5,3 t/ha, co oznacza że nasze plony będą w stosunku do ubiegłego roku o 0,29 t/ha niższe, ale będą blisko średniej wieloletniej. Niestety tylko naszej średniej, bo jak widać nawet do średnich unijnych plonów w tym roku będzie nam daleko.
Sporo eksportująca Rumunia będzie miała plon aż o 10% mniejszy niż w roku ubiegłym i zbierze średnio 4,99 t/ha. Swoje straty w pszenicy miękkiej Rumunia może nieco nadrobić pszenicą durum, której plony wzrastając o 20% w stosunku do zbiorów 2025 r. wyniosą średnio 3,9 t/ha. A przecież Rumunia już w tym sezonie eksportując dotychczas 378 tys. t pszenicy twardej przyczyniła się do niemal podwojenia unijnego eksportu durum.
UE wywiozła 1,5 mln t pszenicy w jeden miesiąc
A jeśli już jesteśmy przy unijnym eksporcie, to warto zaznaczyć, że w okresie 1.07.25 r.–17.05.26 r. UE wyeksportowała poza swój obszar 20,6 mln t pszenicy co jest ilością niemal 1,5 mln ton większą od poprzedniego sezonu. Te 1,5 mln t zresztą Unia wywiozła właśnie w okresie ostatniego miesiąca.
Liderami sprzedaży są oczywiście nadal Rumunia (6,69 mln t) i Francja (5,28 mln t). Niezagrożone trzecie miejsce, bo nikt nas mocno nie naciska, zajmuje Polska. Nasz kraj wykazał się dotąd eksportem pszenicy poza granice UE wynoszącym 2,79 mln t w ciągu 9,5 miesiąca, a przecież w poprzednim sezonie w ciągu pierwszych 10 miesięcy Polska wyeksportowała tylko 1,55 mln t pszenicy.
Na świecie Unia znana z jęczmienia
Poza pszenicą miękką Unia licznie eksportuje jęczmień, którego sprzedaż pozaunijna wynosząc dotychczas 8,2 mln t wzrosła o 3,7 mln t. Unijny jęczmień zyskał sporą rzeszę klientów z Arabii Saudyjskiej (18,5% całego eksportu), Chin (18,3%), Algierii (10,8%), Jordanii (8,4%) i Libii (8,3%). Żeby za rok taki eksportowy wynik powtórzyć przydałyby się dobre plony i w trakcie tegorocznych żniw.
Na to się jednak nie zanosi, bowiem prognozowany plon jęczmienia ozimego i jarego łącznie w UE w 2026 r. wyniesie 5,06 t/ha, co stanowi spadek o 10% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na szczęście te plony nie będą odległe od średniej z ostatnich pięciu lat, a nawet o 1% ją przewyższą. Unijny średni plon jęczmienia ozimego wyniesie 5,13 t/ha, a jęczmień jary średnio sypnie 4,91 t/ha.
Niestety Polska może liczyć na jeszcze słabsze efekty. Plon jęczmienia ozimego wyniesie w tym roku średnio 4,9 t/ha i będzie niższy o 4% w porównaniu do ubiegłego roku. W jeszcze gorszej sytuacji będą rolnicy uprawiający w naszym kraju jęczmień jary, który średnio plonując 3,97 t/ha sypnie o 7% gorzej w stosunku do plonu z 2025 r. Od unijnej średniej zaplanowanej dla jęczmienia jarego rożni nas prawie tona, ale jest to jednak i tak o 2 % lepszy wynik niż wynosi nasza średnia z ostatnich pięciu lat.
Więcej o kondycji zbóż i rzepaku, tuż przed samymi żniwami dowiesz się uczestnicząc w VIII Ogólnopolskiej Giełdzie Rzepaczano-Zbożowej na którą zapiszesz się klikając na poniższy baner:
Obniżki plonów giełdzie wystarczą, w skupach trzeba być czujnym
Informacje o korygowanych plonach w obliczu z wolna kończącego się sezonu są wystarczającym sygnałem dla giełdy. Notowania pszenicy na wrzesień znów podskoczyły powyżej 215 € i choć na początku dnia w czwartek (21.05.26 r.) zaczęły spadać, to na zamknięciu parkietów giełda MATIF pszenicę z nowych zbiorów wycenia na 216,25 €/t. A to oznacza o 3 euro drożej w porównaniu z poprzednim tygodniem.
W kraju ceny zbóż idą dalej w górę, a ruch w handlu zwykle wiąże się z tym, czy dany punkt skupu trzyma rękę na pulsie. Ci co ceny regularnie podnosili mają nawet spory skup. – W tym tygodniu u nas ruch jest cały czas, przez dwa dni kupiłem 3 tys. t. Głównie przyjeżdża pszenica. Pozostałe zboża są w zdecydowanej mniejszości – mówi kierujący zbożowym handlem w firmie na Kujawach.
Podobnie młyny, które po dłuższej chwili podniosły ceny. – Jak w poprzednim tygodniu podnieśliśmy mocno cenę, to teraz mamy zdecydowanie więcej dostaw – słyszymy od młynarzy ze wschodu kraju.
Inni się temu przyglądają i tez rozważają podwyżki. – Do nas towar jeździł z wcześniejszych umów wiec cen nie zmienialiśmy. Teraz coś się wyciszyło więc będziemy musieli cenę podnieść, tyle, że pod koniec sezonu mamy zaplanowany postój, ale starego zboża tez potrzebujemy na start nowego sezonu. Będziemy więc dalej kupować – dowiadujemy się w młynie na południu Polski.
Niestety nawet u podnoszących ceny daje się odczuć poczucie niezadowolenia. Tak się dzieje, gdy długie wyczekiwanie zmian cenników doprowadziło, że aktualne podwyżki są zbyt niskie, bo rynek znów odjechał. – Ceny pszenicy wprawdzie podnieśliśmy, ale najwidoczniej za mało, bo na dostawcach nie zrobiło to większego wrażenia. Ruch jest tak słaby, jaki był dotychczas – słyszymy od skupujących w elewatorze, w którym po tygodniach zastoju cena drgnęła o 10 zł.
Krajowy rynek zbóż wciąż w górę
Krajowy rynek od kilku tygodni pokazuje regularne wzrosty cen. Pszenica konsumpcyjna drożeje w tydzień średnio 7 zł, a że jest to już kolejny tydzień z ruchem cen do góry, to w ciągu ostatnich 3 tygodni konsumpcja podskoczyła o 20 zł/t. Dziś średnia dla pszenicy z zawartością 12,5% białka wynosi 773 zł/t, a widełki cenowe to 720–810 zł/t.
W bardzo podobnym stopniu drożeje paszówka, tyle że tu wzrosty cen potwierdzają również maksymalne oferty cenowe. Skala tych propozycji w skupach rozkłada się pomiędzy 660–820 zł/t, a średnia cena wynosi 739 zł/t.
W całym optymistycznym trendzie wyrwę robi jedynie jęczmień, który za bardzo w tym tygodniu drożeć nie chce. Jęczmień jest obecnie skupowany po 590–720 zł/t, a średnia stanęła na 668 zł/t. Dość powiedzieć, że od 3 tygodni ta średnia krajowa zmieniała się zaledwie o 3 zł, o tyleż idąc do góry poprzednio.
Zupełnie inaczej reaguje pszenżyto, to zboże w tym tygodniu podrożało o 4 zł, a w dwa tygodnie zyskało 10 zł. Średnia cena dla pszenżyta to dzisiaj 647 zł/t i jeśli ten trend się utrzyma, to szybko zobaczymy zrównywanie się z jęczmieniem. Skupy dziś za pszenżyto oferują bowiem 600–720 zł/t, widełki cenowe są więc bardzo podobne do jęczmienia.
Do grupy drożejących zbóż już w poprzednim tygodniu dołączyło żyto, które zyskało 6 zł, a w ciągu 14 dni podobnie jak pszenżyto podrożało o 10 zł. Obecnie żyto jest kupowane po 540–640 zł/t, a średnia w krajowych skupach wynosi 586 zł/t.
Pozycję lidera i najsilniej drożejącego zboża utrzymuje kukurydza. Ten tydzień zaowocował podwyżką średniej ceny o 10 zł do 814 zł/t. Krok po kroku kukurydza ucieka wiec pszenicy konsumpcyjnej i jest już prawie o 50 zł średnio od niej droższa. W kraju kukurydzę aktualnie sprzedamy w cenach 720–900 zł/t, ale pozycja 800 zł i więcej jest praktycznie warunkiem, by ktoś sprzedaż kukurydzy rozważał.
Nawet owies w tym tygodniu poszedł do góry o 5 zł, a że jest to już kolejny tydzień podobnych podwyżek, to średnią cenę owsa mamy wyznaczoną na 521 zł/t, a rozkład ofert 480–580 zł/t.
Więcej o cenach zbóż i rzepaku, tuż przed samymi żniwami dowiesz się uczestnicząc w VIII Ogólnopolskiej Giełdzie Rzepaczano-Zbożowej na którą zapiszesz się klikając na poniższe logo Giełdy:
