StoryEditor

Jak nowela ustawy o blokowaniu inwestycji na wsi wpłynie na procesy inwestycyjne?

Sejm przegłosował nowelę ustawy dopuszczającą organizacje ekologiczne do postępowania w sprawie zezwolenia na inwestycje. Pytamy Cezarego Wyszyńskiego, prezesa Fundacji VIVA jak to wpłynie na procesy inwestycyjne.
23.03.2021., 08:03h

Popieramy każde działanie, które wzmacnia udział w tych postępowaniach organizacji ekologicznych i mieszkańców, tzw. lokalnej społeczności, ponieważ stoją one na straconej pozycji. Proces jest prowadzony przez inwestora. Nawet ocena oddziaływania na środowisko jest przez niego zamówiona i finansowana. To jest konflikt interesów. Przecież on go nie zamawia po to, aby z raportu dowiedzieć się, że nie może tej inwestycji zrealizować, tylko po to, aby uzyskać przychylność stosownych władz. Z tych raportów nie wynika, że fermy zdewastują środowisko i zdrowie okolicznych mieszkańców, tylko wykazują, że mogą powstawać we wskazanych przez inwestora miejscach.
Z reguły mamy do czynienia z dysproporcją. Inwestor ma do dyspozycji zazwyczaj zasoby finansowe, kadrowe i prawników, którzy przygotowują stosowną dokumentację i przeprowadzają go przez cały proces, podczas kiedy z drugiej strony jest zazwyczaj garstka osób prywatnych, z mniejszych miejscowości, którzy nie mają żadnych możliwości i nie wiedzą nic o skomplikowanych procedurach i terminach. Ten proces jest niesprawiedliwy i nie ma w nim równowagi sił.


Relacje z inwestorem

Bardzo dobrze, że proponowane przepisy zwiększają możliwość udziału organizacji w procedurze uzyskiwania pozwolenia na budowę budynków inwentarskich. Jednak blokowanie takich inwestycji nie jest jądrem naszej działalności. Raczej uświadamiamy społeczeństwo o uciążliwości dla środowiska i dla lokalnych społeczności, związanych z przemysłowym chowem zwierząt.

Każdy przepis, który realnie zwiększy udział organizacji ekologicznych, mogących wspierać wiedzą i swoimi możliwościami ludzi niechcących mieszkać w sąsiedztwie takich obiektów, jest potrzebny. Tylko tak można nawiązać równorzędne relacje z inwestorem. Proponowane przepisy niczego nie przesądzają. Dają jedynie możliwość, aby się wesprzeć wiedzą i możliwościami organizacji.

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
27. kwiecień 2026 06:22