StoryEditor

Coraz więcej maszyn wysyłamy za granicę

Brony talerzowe i kultywatory do głębokiej uprawy to maszyny, po które rolnicy sięgają najczęściej – mówi Józef Seidel z firmy Mandam. Zainteresowane prostym sprzętem uprawowym są wszystkie rynki zbytu producenta z Gliwic.
26.02.2019., 19:02h

Diabeł tkwi w szczegółach, bo każdy z rynków rządzi się swoimi prawami, od różnego rodzaju gleb, zróżnicowania mocy ciągników i wielkości gospodarstw, po specyficzne wyposażenie. Maszyny znacznie różnią się więc wyposażeniem. – Różne modele talerzy, wałów doprawiających, czy zębów kultywatorów powoduje, że musimy być bardzo elastyczni – zaznacza Józef Seidel.

W 2018 roku 38% sprzedaży maszyn marki Mandam zostało w kraju, a aż 62% sprzętu trafiło na za granicę. Za rodzimym rynkiem pod względem sprzedaży maszyn uplasowały się Niemcy, Francja i Japonia.

– Cieszy szczególnie Japonia, bo to stosunkowo nowy dla nas rynek, a już tak dobrze rozwinięty. Warto wspomnieć o coraz lepszych wynikach w Hiszpanii, Grecji i RPA. Cieszymy się też pierwszym zamówieniem z Australii – wylicza rozmówca.

Na marcowych targach Agrotech w Kielcach firma zaprezentuje pierwszą z premier na 2019 rok. Będzie to nowy kultywator przedsiewny. – Tajemnicą owiane są dwa inne duże projekty, ale trudno oszacować, kiedy pokażemy je oficjalnie, choć chcielibyśmy zdążyć na Agro Show we wrześniu – dodaje. Seidel podkreśla także, że konstruktorzy pracują też nad rozbudowaniem opcji oferowanych już produktów i nad modyfikacjami, które najczęściej wynikają z uwag rolników.

Od stycznia producent podniósł ceny maszyn o kilka procent w zależności od typu. Wzrost cen maszyn wynika przede wszystkim z drożejących materiałów do produkcji, energii elektrycznej itp. – Wpływ na to ma też wzrost wynagrodzeń, bo na rynku pracodawców musimy być konkurencyjni. Niestety, cierpimy na brak siły roboczej. Poszukujemy dobrych fachowców – spawaczy, ślusarzy, wózkowych. Z tego względu też nasza oferta została okrojona i wycofaliśmy z produkcji aż 7 modeli maszyn – mówi Józef Seidel.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 19:14