StoryEditor

Ukraina będzie zmuszona „poświęcić” rolnictwo, aby przystąpić do UE?

Protekcjonizm czy liberalizacja? Polska i Ukraina stoją w obliczu dylematu handlowego. Z jednej strony UE zachęca Ukrainę do dostosowania się do jej standardów, z drugiej – rozważa ograniczenia eksportowe, które mogą wydawać się sprzeczne z tymi zachętami.
11.04.2024., 14:56h

W kontekście europejskiego rynku rolnego Polska, można powiedzieć, że stoi na czele debaty dotyczącej równowagi handlowej z Ukrainą. Polski eurodeputowany Andrzej Halicki, reprezentujący centroprawicową Europejską Partię Ludową, podkreśla potrzebę ochrony interesów rolników w UE przed intensyfikującą się konkurencją.

Zrównoważony rozwój Ukrainy i UE

Jak wynika z publikacji Politico, proponowane przez niego ograniczenia mają na celu eliminację „nierówności” i są krokiem w kierunku zrównoważonego rozwoju zarówno dla Ukrainy, jak i Unii Europejskiej.

Z drugiej strony ukraińscy rolnicy wyrażają nadzieję na głębszą integrację z Unią Europejską. Marzą o swobodnym przepływie swoich produktów – od zboża po drób – po wspólnym rynku europejskim. Jednakże według POLITICO istnieje obawa, że stanowisko państw członkowskich, w tym Polski, może wprowadzić barierę w tej wymianie.

Komisja Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego ma w nadchodzącym tygodniu podjąć decyzję o wprowadzeniu bardziej restrykcyjnych środków wobec ukraińskich produktów rolnych. Decyzja ta, mająca na celu zrównoważenie handlowej szali, już uzyskała aprobatę Parlamentu i 27 krajów członkowskich.

Destabilizacja unijnych rynków rolnych

W obliczu wschodniego zagrożenia, gdzie Ukraina zacieśnia szeregi w obliczu rosyjskiej agresji, jej zachodni sąsiedzi – zarówno partnerzy w Unii, jak i sojusznicy w obronie – wyrażają zaniepokojenie. Krytyka dotyczy ukraińskiego eksportu, który według niektórych destabilizuje lokalne rynki, obniżając ceny i stawiając pod znakiem zapytania stabilność europejskich producentów.

Zobacz też: Bruksela: Jest porozumienie zapewniające większą ochronę rolników w UE

Europosłowie tacy jak Halicki postrzegają wzrost konkurencji ze strony ukraińskich gospodarstw rolnych jako zagrożenie dla europejskich rolników, podczas gdy Kijów wierzy w skuteczność zasad wolnego rynku i oczekuje, że kraje UE będą ich przestrzegać.

Konkurencja czy protekcjonizm?

Tymczasem lider Ukraińskiego Klubu Agrobiznesu Alex Lissitsa zauważa ironię w ograniczeniach, które mogą wydawać się sprzeczne z zachętami Unii Europejskiej do dostosowania się do jej standardów. Tymczasowe środki liberalizacji handlu, mające na celu wsparcie Ukrainy, wygasną w czerwcu 2025 roku, co zmusi obie strony do powrotu do warunków umowy o wolnym handlu z 2016 roku.

- Z jednej strony zachęcano nas do dostosowania produkcji do norm UE, a z drugiej strony – państwa UE ograniczają nasz eksport – stwierdził Lissitsa.

Polska, jako pierwsza popierająca akcesję Ukrainy do UE, wzywa do rozpoczęcia rozmów akcesyjnych na „realistycznych warunkach”. Dla Kijowa oznacza to rozpoczęcie od rolnictwa i wyjaśnienie różnic, zanim przejdzie się do innych kwestii. Jednakże, jeśli obecne spory są jakimkolwiek wskaźnikiem, może minąć wiele lat, zanim te bariery zostaną przełamane.

image

W marcu spadł eksport produktów rolnych z Ukrainy. Głównie zbóż i nasion roślin oleistych

Lissitsa argumentuje, że protekcjonizm nie jest rozwiązaniem dla sektora rolnego UE. Zasugerował również, że polscy rolnicy są zbyt "małymi graczami" na globalnym rynku zbóż i zamiast tego powinni specjalizować się w produkcji kwiatów, owoców, warzyw, a nawet marihuany.

- Polscy rolnicy są zbyt małymi graczami na globalnym rynku zbóż, aby konkurować z krajami takimi jak Ukraina, Brazylia czy Rosja – stwierdził Lissitsa.

Polska, balansując między protekcjonizmem a liberalizacją, szuka sposobów na ochronę interesów swoich rolników. Wspieranie Ukrainy w jej europejskich aspiracjach musi iść w parze z zapewnieniem stabilności i rozwoju polskiego sektora rolnego.

Mkh na podst. POLITICO

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk

Maria Khamiuk – dziennikarka pisząca o rolnictwie, rynkach produktów rolnych oraz polityce rolnej Unii Europejskiej. Od ponad pięciu lat przygotowuje artykuły, analizy i reportaże dotyczące sytuacji w rolnictwie oraz międzynarodowego handlu produktami rolnymi, publikowane m.in. na łamach topagrar.pl (Top Agrar), tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy), a także inne portale AgroHorti Media. Najczęściej opisuje to, co dzieje się na rynkach rolnych – takich jak rynek mleka, świń, bydła mięsnego czy zbóż – a także tematy związane z hodowlą zwierząt gospodarskich, chorobami zwierząt i polityką rolną UE. Na co dzień pracuje z danymi statystycznymi, dokumentami instytucji krajowych i unijnych oraz raportami branżowymi, starając się przekładać liczby i przepisy na prosty, zrozumiały język. W swoich tekstach stawia na rzetelność informacji i jasne wyjaśnianie zmian, tak aby rolnicy mogli szybko zorientować się, co nowe decyzje i dane oznaczają w praktyce.
Obszary tematyczne: rynki rolne, polityka rolna UE, Wspólna Polityka Rolna, handel międzynarodowy w rolnictwie, rynek mleka, rynek trzody chlewnej, rynek bydła mięsnego, rynek zbóż, choroby zwierząt gospodarskich.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maria-khamiuk-8b62b226b/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
30. kwiecień 2026 07:44