StoryEditor

Ciągniki znów w Szczecinie: rolnicy oczekują działania, a nie pustych deklaracji

Dzisiaj rolnicy znów wyjechali ciągnikami na ulice Szczecina. To już kolejna odsłona protestu, który od miesiąca trwa na Wałach Chrobrego. Zobacz relację z protestu!

13.06.2025., 16:00h

Ciągniki znów ruszyły. Możliwe blokady w Szczecinie

Dzisiejszy protest rolników rozpoczął się o godzinie 10. Rolnicy z całego woj. zachodniopomorskiego zjechali się do miasta ciągnikami i samochodami osobowymi. W planach jest przejazd ulicami Szczecina i możliwe blokady rond oraz innych newralgicznych punktów. Pierwszym z takich punktów blokad był Plac Tadeusza Kościuszki.

W akcji biorą udział m.in. członkowie Solidarności Rolników Indywidualnych, Ogólnopolskiego Oddolnego Protestu Rolników, przedstawiciele Kółek Rolniczych i Okręgowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Szczecinie, a także Niezależne Forum Pracodawców Transportu.

Jak komentują aktualną sytuację protestujący?

- Transportowi dokucza to samo co Wam, Rolnikom. Od miesiąca już protestujemy, a w zasadzie to razem protestujemy już od dwóch lat. Cały czas gotują (rząd – od red.) żabę. Cały czas opowiadają, że będzie lepiej. Będzie lepiej, nie wiadomo kiedy. Ale wprowadzają nam tylnymi drzwiami rozwiązania ekologiczne, ale też antyekologiczne z Ukrainy i Mercosuru, nas likwidują – transport i rolników, wprowadzają tanie usługi przewozowe z Ukrainy. Nie ma rolnika – nie ma przewoźnika – mówił Piotr Krzyżankiewicz, jeden z organizatorów protestu rolników i transportowców w Szczecinie.

- Co mnie skłoniło do udziału w proteście? Wszystko, co się dzieje wokół rolnictwa. Gałąź rolnictwa, jaką jest produkcja buraka cukrowego, schodzi praktycznie do nieopłacalności. No i przyjdzie nam poczekać na taki okres, gdzie będziemy najprawdopodobniej wygaszać produkcję – powiedział Waldemar Kienig, przedstawiciel Związku Producentów Buraków Cukrowych na demonstracji w Szczecinie. Dodał też, że umowy handlowe o wolnym handlu z różnymi krajami (Ukraina, Mercosur) nie polepszą ich sytuacji. – Co najciekawsze: nie jedziemy na jednakowych zasadach. Bo jeżeli są u nas ograniczenia produkcji rolnej w postaci ograniczenia śor, które w UE są niedopuszczalne, a tam się stosuje wszystko, co możliwe, w tym niedopuszczalne, to wtedy, jak można jeść ekologiczną żywność? Nie będzie ekologicznej żywności.

W proteście uczestniczyli również młodzi rolnicy:

- Gospodarzę od tego roku praktycznie. Skończyłem szkołę i teraz chcę rozwijać swoje gospodarstwo. Przyjechałem tu (na protest – od red.), bo lubię to robić (zajmować się rolnictwem – od red.) i uważam, że warunki powinny być inne. Przede wszystkim ograniczenia, które są na nas nakładane, powinny zostać zniesione lub przetransformowane w jakiś inny sposób, który będzie dla nas, rolników, korzystny – skomentował młody rolnik sytuację.

Stanisław Barna: Minister przyjechał z pustymi rękami

Protest rolników w Szczecinie trwa od 14 maja, ale jak mówią jego organizatorzy – cierpliwość się kończy. Spotkanie z ministrem rolnictwa Czesławem Siekierskim, które odbyło się kilka dni temu, nie przyniosło żadnych efektów.

- Minister przyjechał z niczym. Nie odpowiedział pozytywnie na żaden z naszych postulatów – mówi Stanisław Barna, rolnik i jeden z liderów protestu, cytowany przez Tygodnik Poradnik Rolniczy. – Powiedział wprost, że polskie ministerstwo rolnictwa nie jest brane pod uwagę w decyzjach unijnych ws. Mercosuru czy Ukrainy. Nie tak to powinno wyglądać, że wykonujemy polecenia z Brukseli. Już to kiedyś przerabialiśmy pod Związkiem Radzieckim. Teraz mamy to samo w wersji unijnej.

Jak podkreślił Damian Murawiec, rozmowy z ministrem Siekierskim przebiegły w bardzo ostrym tonie:

Rolnicy żądają rozmowy z premierem Tuskiem

Po nieudanym spotkaniu z ministrem rolnicy domagają się teraz rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem. Uważają, że skoro szef resortu rolnictwa nie ma wpływu na kluczowe decyzje, pora skierować postulaty wyżej.

- Jeśli rząd nie potrafi mówić jednym głosem, jeśli resorty nie potrafią się dogadać, to pytamy, kto właściwie rządzi tym krajem? – komentuje Barna. – Czekamy na zmiany, które premier obiecywał po wyborach. I przypominamy, że chcemy rozmawiać z premierem, ale oczekujemy konkretów, nie pustych deklaracji.

image

Czesław Siekierski do świętokrzyskich rolników: Możemy się nie zgadzać, ale nie możemy szerzyć nieprawdziwych treści!

na podst. tygodnik-rolniczy.pl, Stanisław Barna/Facebook

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk

Maria Khamiuk – dziennikarka pisząca o rolnictwie, rynkach produktów rolnych oraz polityce rolnej Unii Europejskiej. Od ponad pięciu lat przygotowuje artykuły, analizy i reportaże dotyczące sytuacji w rolnictwie oraz międzynarodowego handlu produktami rolnymi, publikowane m.in. na łamach topagrar.pl (Top Agrar), tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy), a także inne portale AgroHorti Media. Najczęściej opisuje to, co dzieje się na rynkach rolnych – takich jak rynek mleka, świń, bydła mięsnego czy zbóż – a także tematy związane z hodowlą zwierząt gospodarskich, chorobami zwierząt i polityką rolną UE. Na co dzień pracuje z danymi statystycznymi, dokumentami instytucji krajowych i unijnych oraz raportami branżowymi, starając się przekładać liczby i przepisy na prosty, zrozumiały język. W swoich tekstach stawia na rzetelność informacji i jasne wyjaśnianie zmian, tak aby rolnicy mogli szybko zorientować się, co nowe decyzje i dane oznaczają w praktyce.
Obszary tematyczne: rynki rolne, polityka rolna UE, Wspólna Polityka Rolna, handel międzynarodowy w rolnictwie, rynek mleka, rynek trzody chlewnej, rynek bydła mięsnego, rynek zbóż, choroby zwierząt gospodarskich.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maria-khamiuk-8b62b226b/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 13:33