Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Co dalej z nadzorem lekarsko-weterynaryjnym nad ubojniami?

Ministerstwo rolnictwa zapowiada, że w ciągu miesiąca przygotuje ustawę zmieniająca nadzór lekarsko-weterynaryjny nad rzeźniami. W planach jest także wzmocnienie finansowo-kadrowe Inspekcji Weterynaryjnej.

wk6 marca 2019, 07:24
Z informacji przekazanej posłom przez przedstawicieli resortu rolnictwa wynika, że prace nad ustawą , która jest efektem afery z nielegalnym ubojem bydła, trwają i powinny zakończyć się za miesiąc. Szczegółów na razie więc nie ma, ale są założenia zmian.

Wiceminister Rafał Romanowski potwierdził, że elementem reformy będzie wprowadzenie pionizacji Inspekcji Weterynaryjnej, która w terenie przestanie podlegać wojewodom.  Druga sprawa to etatyzacja, czyli zatrudnienie przez państwo lekarzy prywatnej praktyki, którzy w imieniu powiatowego lekarza weterynarii dokonują badania w rzeźniach jako wyznaczeni urzędowi lekarze.

- Na razie jesteśmy w trakcie liczenie oceny skutków regulacji ustawy, czyli ilości etatów i zapotrzebowanie środków, aby wzmocnić Inspekcję Weterynaryjną. Jesteśmy w trakcie poważnej dyskusji na temat zadań zlecanych przez powiatowe inspektoraty weterynarii. Te zadania będą wykonywane przez samą Inspekcję, a to będzie a to będzie wymagało wzmocnienia Inspekcji poprzez zatrudnienie kolejnych osób - powiedział Rafał Romanowski.

Obecni na posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. utworzenia Urzędu Bezpieczeństwa Żywności lekarze weterynarii zwracali jednak uwagę, że realizacja takich pomysłów może być wyjątkowo droga i niepotrzebna. Na tak zwanych wyznaczeniach pracuje obecnie w kraju 5,5 tys. osób. Etatyzacja będzie więc kosztować ponad 720 mln zł, a finansowo-kadrowe wzmocnienie Inspekcji Weterynaryjnej, którego domagają się związki zawodowe Inspekcji Weterynaryjnej to kwota 160 mln.

- Nie kto inny jak ministerstwo rolnictwo w czerwcu 2016 r. w uzasadnieniu ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności wyliczyło koszty etatyzacji na 727 mln zł. To są wyliczenia resortu rolnictwa, one oczywiście mogą ulec jeszcze zmianie, ale tylko w górę. Zestawy te kwoty 160 mln zł na wzmocnienie Inspekcji Weterynaryjnej i 727 mln na etatyzacje, która rzekoma ma ją wzmocnić - przekonywał Jacek Łukaszewicz, prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, który jednocześnie zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacjo należałoby wzmocnić nadzór nad obrotem zwierząt poprzez przywrócenie ich świadectw zdrowia. 

Kolejny postulat KIL-W to przeniesienie nadzoru nad Inspekcją Weterynaryjną z resortu rolnictwa pod premiera na wzór Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ważne Tematy