Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Interwencyjny skup jabłek po 25 gr za kilogram

Obrazek

Od dzisiaj ma ruszyć interwencja na rynku jabłek. Prywatna firma „Eskimos” dzięki rządowym gwarancjom kredytowym chce skupić z rynku pół miliona ton owoców po gwarantowanej cenie 25 groszy za kilogram. Sadownicy apelują, aby zbojkotować punkty skupu, które płacą mniej.

wk8 października 2018, 08:25
Zdaniem ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego zachowanie firm skupowych, które oferują kilkanaście grozy za kilogram jabłek, jest nieetyczne. Przyznał, że możliwości państwa interwencji na rynku są ograniczone przepisami krajowymi i unijnymi, ale w sytuacji wyjątkowej rząd nie może biernie czekać.

– Dzięki uprzejmości firmy Eskimos rozpoczynamy interwencje stabilizującą prowadzaną przez tą firmę, która uzyska gwarancję kredytowe ze strony państw, aby móc przeprowadzić tę dużą i skomplikowaną logistycznie akcję zagospodarowania 0,5 mln t. jabłek - zapowiedział minister J. K. Ardanowski.

Firma „Eskimos” w komunikacie podała, że ustaliła już listę kilkudziesięciu przyszłych partnerów, którzy będą obsługiwali producentów w terenie. Dzięki temu każdy kto zechce sprzedać swoje jabłka, będzie mógł w swojej okolicy podpisać umowę, uzgodnić termin dostawy, a w końcu taką dostawę zrealizować.

– Nasz udział w tej akcji będzie dopóty, dopóki cena nie wzrośnie do poziomu satysfakcjonującego sadowników. Jeżeli będzie trzeba, będziemy prowadzić tę akcję aż do końca, do zużycia wszystkich jabłek z bieżących zbiorów. Mamy przygotowane różne sposoby zagospodarowania tych jabłek. Wykorzystamy wszelkie możliwe sposoby jego przetwarzania. Zaproponujemy rolnikom zaliczkowanie jabłka z odroczonym terminem dostawy. Będziemy ponosić koszty takiego przechowania jabłka. Mamy nadzieję, że to znacznie zmniejszy presję podażową i rozładuje rynek - zapowiedział Jan Ruszała, przedstawiciel spółki „Eskimos”. 

Z kolei sadownicy apelują do wszystkich producentów jabłek o wstrzymanie się od sprzedaży jabłek w punktach skupu, które oferują kilkanaście groszy za kilogram. 


– Mamy apel do wszystkich sadowników, żebyśmy pomogli panu ministrowi wykonać to dzieło. Przestańmy wozić jabłka po 10 gr. Poczekajmy chwilę i sytuacja się ustabilizuje. Firma zacznie od poniedziałku realizować skup i musimy im pomóc. Przestańmy zbierać i przestańmy się poniżać. Trochę godności koledzy i damy radę. Pokażmy też przetwórniom, że mamy jedność i potrafimy wspólnie działać – powiedział sadownik Dominik Zawadzki.

– Apeluję do wszystkich podmiotów, aby się zgłaszali, aby ta sieć skupu byłą jak najgęstsza. Aby każdy sadowników w perspektywie kilku dni otrzymywał 25 groszy. Podpisuje się pod apelem żeby się wstrzymać ze sprzedaż póki ta cena nie zaistnieje - dodał Krzysztof Cebula ze Związku Sadowników RP.

Jeszcze dzisiaj na stronie internetowej firmy „Eskimos” powinna zostać uruchomiona mapa z listą punktów obsługi. W interwencję na rynku jabłek włączył się także Lubelski Rynek Hurtowy w Elizówce. Punkty skupu będą zlokalizowane w Motyczu i Poniatowej, gdzie "Elizówka" dzierżawi obiekty spółki „Lubsad”. Jednocześnie prowadzone są rozmowy dotyczące kolejnych punktów skupu.   wk

Fot. Pixabay

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy