Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Opozycja chce by sprawą skupu jabłek zajęło się CBA

20.02.2019

Drukuj

Opozycja chce by sprawą skupu jabłek zajęło się CBA

Artykuł dostępny

Podczas dzisiejszej konferencji w Sejmie opozycja przypomniała jak podczas samorządowej kampanii wyborczej premier Mateusz Morawiecki oraz minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski obiecywali zdjęcie z rynku 500 tys. jabłek przez „zaprzyjaźnioną” firmę Eskimos. Miało to być wedle słów ministra rolnictwa „próba złamania zmowy firm skupujących”.

r e k l a m a

Posłowie PO przypomnieli, że firma Eskimos została wybrana bez żadnego przetargu, a jej akcje na warszawskiej giełdzie, po ujawnieniu tej informacji, od razu skoczyły o 17 gr. Dopiero później opinia publiczna dowiedziała się, że spółka nigdy wcześniej nie zajmowała się skupem i przerobem jabłek i musiał podnająć do tego celu podwykonawców. Dodatkowo firma musiała także otrzymać rządowe  gwarancję na zaciągniecie kredytu w Banku Ochrony Środowiska, aby sfinansować operację.

Gwarancji, bez jednoznacznej podstawy prawnej i zabezpieczenia ze strony spółki Eskimos, udzielił Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR), który podlega ministrowi Ardanowskiemu. Na koniec okazało się, że 160 firm, które w imieniu spółki Eskimos skupiło ok. 200 tys. ton jabłek (a nie 500 tys. ton jak obiecywał rząd) może zbankrutować, bo „zaprzyjaźniona” z rządem firma ma problemy z płatnościami (pomimo udzielenia przez BOŚ kredytu na interwencyjny skup jabłek z rządowymi gwarancjami), a firmy skupujące posiłkowały się kredytami, żeby zapłacić sadownikom za jabłka. Efekty tych działań są zdaniem opozycji tragiczne. 

Polecany artykuł

Co z interwencyjnym skupem jabłek?

– Ludzie, którzy organizowali ten skup, bo firma Eskimos nigdy nie zajmowała skupem owoców i  tłoczeniem soków, to ok. 160 firm, które zaciągnęło kredyty i domagają się od Eskimosa zapłaty, a firma odsyła ich do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Te 160 podmiotów zaczyna mieć problemy z długami - mówiła Dorota Niedziela z Platformy Obywatelskiej. 

Dlatego dzisiaj Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego wniosek o przeprowadzenie czynności sprawdzających wszystkie okoliczności związane z przeprowadzeniem interwencyjnego skupu jabłek, ze szczególnym uwzględnieniem działań podejmowanych przez ministra rolnictwa oraz szefa KOWR.



– Sytuacja jest niebywała. Dlaczego i w jakim trybie została wyłoniona firma Eskimos. Nie było bowiem przetargu. Czym jest tam firma i jakie ma związki z ministerstwem rolnictwa. Dlaczego sadownicy zostali zostawieni sami sobie, dlaczego część z nich nie otrzymała pieniędzy za sprzedane jabłka, dlaczego setka kooperantów zostaje na lodzie, gdzie tu jest pomoc państwa? - pytał poseł PO Krzysztof Brejza, który przypomniał, że minister Ardanowski osobiście zachęcał do udziału w interwencyjnym skupie.   wk
Fot. pixabay

Polecane dla Ciebie:

article icon

Rynek zbóż: spadki cen w skupach przystopowały

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii