Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Pasztet, kotlet, burger – czy można tak nazywać produkty roślinne?

Obrazek

Produkty wegańskie i wegetariańskie stanowiące alternatywy roślinne takich produktów jak nabiał czy mięso zalewają sklepowe półki, a niektóre ich nazwy mogą wprowadzać konsumentów w błąd. Co jest dozwolone, a co nie w przypadku nazewnictwa produktów roślinnych?

 

 

wk10 sierpnia 2022, 13:20

Grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości zwróciła się do ministra rolnictwa w sprawie rozróżnienia produktów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. - Branża spożywcza odnotowuje gwałtowny wzrost liczby produktów wegańskich i wegetariańskich. Praktyką powszechnie stosowaną przez producentów produktów roślinnych jest wykorzystywanie tradycyjnych nazw produktów mięsnych. W konsekwencji odmienne kategorie produktów noszą podobne do siebie nazwy. Niejednokrotnie zajmują one sąsiednie miejsca na półkach sklepowych. Wszystko to skutkować może wprowadzaniem konsumentów w błąd co do rodzaju kupowanego produktu, jego cech i wartości odżywczych – napisali posłowie PiS.

Zwrócili oni także uwagę, że w ostatnim czasie w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje na temat przyjętych we Francji przepisów zakazujących używania nazw produktów mięsnych wobec ich roślinnych zamienników a regulacje te oceniane są jako zasadniczy krok na rzecz przejrzystości informacji dla konsumentów.

W związku z tym MRiRW zadano trzy następujące pytania:

·       jakie jest stanowisko Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w przedstawionej sprawie?

·       czy w ocenie Pana Ministra możliwe jest wprowadzenie w Polsce przepisów zakazujących używania nazw produktów mięsnych wobec ich roślinnych zamienników?

·       czy do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi docierają postulaty w sprawie wprowadzenia tego typu zakazu?

Jakie jest stanowisko MRiRW w sprawie nazw produktów roślinnych?

W odpowiedzi MRiRW przypomniało, że podstawowym celem prawa żywnościowego jest zapewnienie bezpieczeństwa konsumentom oraz ochrona interesów konsumentów dająca im możliwość dokonywania świadomego wyboru spożywanej przez nich żywności. Jednocześnie każda żywność przeznaczona dla konsumenta musi być oznakowana zgodnie z unijnymi przepisami.

Zgodnie z dotychczasową praktyką i przyjętą interpretacją w odniesieniu do nazewnictwa produktów roślinnych, w opinii MRiRW:

·       nie powinno się używać samodzielnych nazw odnoszących się do części kulinarnych pochodzących ze zwierząt, takich jak np. „boczek”, „rostbef”, „stek”, „karkówka”, „żeberka”, „golonka” „filet”, „polędwica, „szynka”, gdyż może to wprowadzać konsumentów w błąd,

·       nazwy, które tradycyjnie od wielu pokoleń stosowane są dla produktów mięsnych, tj. np.: „kiełbasa biała”, „kiełbasa jałowcowa”, „kebab” jednoznacznie kojarzą się z wyrobami mięsnymi i również co do zasady samodzielnie nie powinny być używane jako nazwy dla produktów roślinnych,

·       można stosować nazwy, które odnoszą się do formy przygotowania wyrobu typu ”pasztet”, „kotlet”, „burger” – oczywiście, jeżeli dopełnione są one odniesieniem do roślinnego pochodzenia wyrobu , czyli np.:. „kotlet sojowy”, „kotlet z  kalafiora” czy „kotlet ziemniaczany”.

Określenie „kotlet/burger wegetariański/wegański” tak samo jak „kotlet/burger mięsny” w ocenie MRiRW jest zbyt ogólne.

- Zdaniem Ministerstwa producenci powinni nadawać nazwy jak najszczegółowiej opisujące ich produkty, wskazując w nich na główne składniki, podkreślając cechy organoleptyczne, odżywcze, uwzględniać możliwości przeznaczenia produktów, pokazując które składniki zostały zastąpione całkowicie lub częściowo – napisał wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski.

Czy możliwe jest wprowadzenie w Polsce zakazu używania nazw produktów mięsnych wobec ich roślinnych zamienników?

Przedstawione powyżej podejście odnoszące się do nazewnictwa wyrobów roślinnych było konsultowane z Głównym Inspektoratem Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych i jest brane pod uwagę w kontrolach prowadzonych przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Napotkane w trakcie kontroli przypadki  oznakowania wprowadzającego w błąd zostaną z pewnością przeanalizowane przez IJHARS i na podstawie zdobytego doświadczenia będzie przeprowadzona analiza zasadności podjęcia działań legislacyjnych.

Należy jednak podkreślić, że uregulowania legislacyjne charakteryzują się określonymi ramami prawnymi, w skutek czego  pojawiające się kolejne oznaczenia nie uwzględnione w przepisach mogą stwarzać wątpliwości interpretacyjne. Dodatkowo informuje, że we wrześniu 2019 r. Komisja Europejska zainicjowała prace nad projektem rozporządzenia wykonawczego do rozporządzenia (UE) nr 1169/2011 dotyczącego nazewnictwa i definicji żywności przeznaczonej dla wegan i wegetarian, jednakże do tej pory projekt nie został przedstawiony.

Czy do MRiRW docierają postulaty w sprawie wprowadzenia tego typu zakazu?

W 2020 r. Związek Polskie Mięso, w piśmie skierowanym do MRiRW, apelował  przeciwko możliwości wprowadzenia do polskiego prawa przepisów zezwalających na stosowanie w Polsce nomenklatury stosowanej dla produktów pochodzenia zwierzęcego przez producentów żywności wegetariańskiej i wegańskiej.

Z kolei do IJHARS od 2019 r. do lipca 2022 r. wpłynęły 3 sygnały od konsumentów dotyczące wprowadzenia w błąd przez użycie nazwy produktu kojarzonej z przetworem mięsnym dla wyrobu roślinnego. W jednym przypadku wniesiono zastrzeżenia co do użycia nazwy „burger” dla produktu, który nie zawierał mięsa. Zgłaszającemu wyjaśniono, że dopuszczalne jest stosowanie nazw kojarzonych z przetworem mięsnym dla wyrobów wytworzonych ze składników niezwierzęcych, jednak nazwa takiego wyrobu nie może wprowadzać w błąd.

Dwukrotnie zgłoszenia dotyczyły użycia nazwy elementu mięsa drobiowego dla wyrobów roślinnych „Kotlet drobiowy w panierce" i „kawałki z kurczaka” – sprawa nie została rozpoznana ponieważ produkty te nie znajdowały się we wskazanej sieci sklepów. Niemniej jednak nazwy te są uznawane za nieprawidłowe.

Ponadto podczas kontroli prowadzonej przez IJHARS została zakwestionowana nazwa  „Roślinny Qurczak”.

- Powyższe wyjaśnienia wskazują na brak koniecznego argumentu do wprowadzenia obowiązkowego przepisu krajowego o ochronie konsumentów przed wprowadzaniem ich w błąd, co do rodzaju kupowanego produktu, jego cech i wartości odżywczych. Należy również zauważyć, że na rynku polskim pojawiają się produkty roślinne wyprodukowane przez krajowe firmy branży mięsnej i mleczarskiej. Wydaje się, że zwłaszcza tym firmom powinno zależeć na właściwym oznakowaniu (zgodnym z ww. przepisami) produkowanych produktów roślinnych, zapewniającym rozróżnienie produktów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego a także właściwej ich prezentacji w sklepach i w reklamach – podsumował wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski.

wk
Fot. Envato Elements

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy