Chodzi o blisko 160 ha w powiecie grodziskim, które zostały sprzedane w niejasnych okolicznościach współwłaścicielowi spółki Dawtona 1 grudnia 2023 r. Data była nieprzypadkowa, ponieważ do kontrowersyjnej transakcji doszło tuż przed oddaniem władzy przez Prawo i Sprawiedliwość.
Kaczyński zawiesił parlamentarzystów PiS
Sytuacja od początku była uznawana za skandal, ponieważ Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa miał otrzymać wytyczne w tej sprawie bezpośrednio ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, któremu podlega.
W sprawę miało być zamieszane ówczesne kierownictwo resortu z wiceministrem Rafałem Romanowskim i ministrem Robertem Telusem na czele (obaj panowie są dziś posłami PiS).
Gdy ujawniono kontrowersyjnę transakcję (w październiku 2025 r.) kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zdecydowało o zawieszeniu w prawach członków partii nie tylko Romanowskiego i Telusa, ale również byłego szefa KOWR Waldemara Humięckiego.
Z wydanego 27 października 2025 r. oświadczenia rzecznika PiS można dowiedzieć się, że decyzję osobiście podjął Jarosław Kaczyński, który miał wskazać, że "sprawa powinna być bezwzględnie wyjaśniona".
Prokuratorzy analizują dokumenty
Tego samego dnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie mającego miejsce w okresie od początku 2023 r. do 1 grudnia 2023 r. w Warszawie, "działania w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – pracowników Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa Oddział Terenowy Warszawa polegających na naruszeniu przepisów ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym i ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym i doprowadzenia tym samym do sprzedaży nieruchomości stanowiącej dawny majątek Zabłotnia ustalonej osobie fizycznej zamiast przekazania jej Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu sp. z o.o., czym działano na szkodę interesu publicznego".
Zawiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa złożyła spółka CPK. W treści dokumentu wskazano, że doszło do naruszenia przepisów ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym i ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, w związku z obrotem nieruchomości stanowiącej dawny majątek Zabłotnia.
– Pomimo tego, że nieruchomość, jako mająca charakter strategiczny dla inwestycji CPK, zamiast zostać przekazana na rzecz spółki Centralny Port Komunikacyjny, została sprzedana w dniu 1 grudnia 2023 r. osobie fizycznej – tłumaczył prok. Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Zwrócono uwagę, że zdaniem zawiadamiającego m.in. osoby działające w imieniu KOWR wprowadziły władze spółki Centralny Port Komunikacyjny w błąd co do charakteru prawnego nieruchomości stanowiącego dawny majątek Zabłotnia, tj. podnosząc, że nieruchomość objęta jest roszczeniami, które miały uniemożliwiać przejęcie nieruchomości przez CPK.
Opisane czyny są zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat.
Ziemia w Zabłotni jak gorący kartofel
12 grudnia 2025 r. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa triumfalnie poinformował, że Skarb Państwa odzyskał 158-hektarową działkę w Zabłotni. KOWR odzyskał nieruchomość za 22 mln 760 tys. zł, a więc dokładnie tyle, ile za ziemię zapłacił Piotr Wielgomas, wiceprezes spółki Dawtona.
Jak do tego doszło? 5 listopada 2025 r. podczas spotkania w siedzibie centrali KOWR, osiągnięto porozumienie, w którym właściciel nieruchomości wyraził wolę zwrotnego przeniesienia jej własności po cenie nabycia. Zrzekł się także jakichkolwiek roszczeń z tytułu nakładów poniesionych na nieruchomość.
– To na pewno nie kończy sprawy. Skierowałem dwa zawiadomienia do prokuratury: jedno dotyczy działania ówczesnego wiceministra rolnictwa (Rafała Romanowskiego – red.), a z drugiej strony ówczesnych władz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, które podejmowały decyzję o sprzedaży działki. Teraz czekam oczywiście na działanie organów ścigania – powiedział w styczniu br. minister rolnictwa Stefan Krajewski i zastrzegł, że oczekuje energicznych działań śledczych.
Do dziś jednak nikomu nie postawiono zarzutów, a prokuratura nadal bada sprawę.
Definitywne zakończenie głośnej afery
Natomiast 20 lutego br. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa poinformował, że nieruchomości w Zabłotni zostały oficjalne przekazene spółce celowej, która zajmuje się realizacją projektów inwestycyjnych pod nazwą Port Polska.
Stało się to po tym, gdy Henryk Smolarz, dyrektor generalny KOWR podpisał protokoły zdawczo-odbiorcze, finalizując proces ich przekazania (wszystko działo się na wniosek Macieja Laska, pełnomocnika rządu ds. CPK z 4 lutego 2026 r.).
Podpisanie protokołów oznacza definitywne zakończenie sprawy, dotyczącej nieruchomości położonych w miejscowości Zabłotnia – informuje KOWR.
Krzysztof Zacharuk
