Spadek areału zasiewów buraka po rekordowym roku
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi informowało na początku kwietnia, w odpowiedzi na pismo KRIR, że sytuacja na rynku buraka cukrowego jest na bieżąco monitorowana, a podejmowane działania wynikają zarówno z uwarunkowań krajowych, jak i unijnych. Po kilku latach wzrostu areału upraw buraka cukrowego, który przypomnijmy w 2024 roku osiągnął rekordowe 274,3 tys. ha, w 2025 roku odnotował spadek do około 258,4 tys. ha, czyli o 6% rok do roku.
Spadki cen i niższa opłacalność uprawy
Główną przyczyną tej zmiany w areale zasiewów są spadki cen cukru na rynkach światowych obserwowane od drugiej połowy 2023 roku, które przełożyły się na niższe ceny buraków kontraktowych i pogorszenie opłacalności ich uprawy. W efekcie ograniczana jest powierzchnia zasiewów, a także poziom kontraktacji.
Zobacz także: Wolny handel w UE kosztem plantatorów buraków cukrowych?
Resort podkreśla, że zmniejszanie kontraktacji buraków cukrowych jest obecnie trendem widocznym w większości krajów UE. Dostosowanie produkcji do aktualnego popytu ma na celu ograniczenie nadpodaży cukru, stabilizację cen oraz utrzymanie rentowności sektora w zmieniających się warunkach rynkowych.
Jest szansa na odbicie w cenach cukru?
Indeks cen cukru FAO wzrósł o 7,2% do 92,4 punktów w marcu 2026 roku. Co, jak czytamy na tradingeconomics, jest najwyższym wynikiem od pięciu miesięcy, głównie pod wpływem wyższych międzynarodowych cen ropy naftowej, co zwiększyło oczekiwania, że Brazylia, największy na świecie eksporter cukru, będzie bardziej polegać na etanolu z trzciny cukrowej podczas nadchodzących zbiorów.
- Indeks cen cukru - obecnie: 92.40, poprzednio: 86.20 punkty indeksowe. Dane za marzec 2026
Presja na wzrost ceny cukru wynikała oczywiście również z konfliktu na Bliskim Wschodzie i przepływów handlowych cukrem.
Plantatorzy ograniczają produkcję
Szacowany areał zasiewów buraka cukrowego na ten sezon w Polsce wyniesie w tym roku około 235 tys. hektarów, czyli o blisko 20 tys. hektarów mniej niż rok wcześniej. Jak podkreślono w rozmowie z Prezesem Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego, Krzysztofem Nyklem, poprzednie sezony, a zwłaszcza 2024 rok, były pod tym względem rekordowe. - Będzie to około 20 tys. hektarów mniej niż w roku ubiegłym. Rekordowe były 2024 - zaznaczył Krzysztof Nykiel.
Niższe ceny kontraktów
Na decyzje rolników o ograniczeniu zasiewów buraka cukrowego, wpływają przede wszystkim pogarszające się warunki ekonomiczne. Ceny kontraktów spadły, i to znacząco. - Jeżeli chodzi o ceny kontraktów, one są znowu oczywiście niższe niż w roku 2025. (…) To jest spadek o około 40% na kontrakcie, więc spadki bardzo duże - podkreślił Nykiel. Niestety sytuacji nie poprawia rynek cukru, który pozostaje w stagnacji.
- Cena cukru jest niestety cały czas na niskich poziomach i to nie rokuje dobrze na przyszłość niestety. Nie widać żadnego ożywienia na rynku - zaznaczył prezes Nykiel. Brak wzrostu cen cukru oznacza również brak perspektyw na poprawę cen buraków.
W obecnych realiach ekonomicznych opłacalność produkcji buraka cukrowego jest bardzo ograniczona. Kluczową rolę odgrywa płatność cukrowa. - Generalnie gdyby nie płatność cukrowa, to ta uprawa już dzisiaj nie miałaby sensu - stwierdził Nykiel.
Na trudną sytuację wpływają także rosnące koszty produkcji. - Koszty są bardzo wysokie, środki ochrony roślin, nawozy, paliwa i tak dalej. (…) Tej opłacalności po prostu nie ma - dodał.
Szarek komośnik- na razie bez dużej presji?
Pierwsze sygnały o obecności szarka komośnika, jednego z groźniejszych szkodników buraka cukrowego już się pojawiły, jednak sytuacja nie jest jeszcze alarmująca. - Mamy już pierwsze sygnały, jeżeli chodzi o szarka komośnika, on się już pojawia. Jakiejś większej inwazji na dzień dzisiejszy nie ma - wyjaśnił prezes i dodał - Na razie póki co jest zimno, to też nie jest dla niego dobra pora do wychodzenia. Ale jak będzie cieplej, to na pewno on się też pojawi.
Rolnicy ograniczają produkcję, ale szukają alternatyw
Część gospodarstw zdecydowała się w tym sezonie na ograniczenie lub nawet zawieszenie produkcji buraka cukrowego.
- Są tacy rolnicy, którzy na ten rok zawiesili swoją produkcję - powiedział w rozmowie Nykiel, ale jak zaznaczył, nie oznacza to masowego odwrotu od tej uprawy. - Generalnie w całym kraju nadal jest zainteresowanie kontraktacją - dodał.
Niestety problem niskiej opłacalności nie dotyczy tylko buraka cukrowego, ale całej produkcji roślinnej. - Tak naprawdę nie ma rośliny, która dawałaby jakiś konkretny zysk. Wszędzie jest źle - podkreślił.
Produkcja mimo niskiej rentowności
W kwestii uprawy buraka cukrowego poprosiliśmy również o komentarz Prezesa Zarządu, Okręgowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Bydgoszczy, Józefa Pawelę.
Jak zaznaczył, zasiewy buraka cukrowego wciąż są w toku, dlatego ostateczne dane nie są jeszcze znane. Już teraz jednak widać wyraźny trend ograniczania kontraktacji przez część podmiotów rynkowych. - Na pewno koncerny troszeczkę starają się zmniejszyć tą kontraktację. Na pewno robi to Krajowa Grupa Spożywcza - powiedział Pawela.
Jeżeli mowa o nastrojach plantatorów, to nie chodzi nawet o nastawienie, lecz o realia ekonomiczne, które wymuszają kontynuację produkcji mimo niskiej rentowności. - Nie możemy mówić o nastawieniu. To jest skrzywiona mina. Ale nie ma alternatywy lepszej na rynku - zaznaczył Pawela i dodał - Dzisiejsza cena to jest - "jak urośnie, jak szarek nie zje, jak dwa razy nie będzie trzeba przesiewać i urośnie 60 ton", to to jest akurat na pokrycie kosztów. Czyli wyjście na zero.
Rosnące koszty i brak reakcji w umowach
Szczególnie istotnym problemem są rosnące koszty produkcji, które jak wskazał, nie zostały uwzględnione w procesie kontraktacji. Mowa tutaj o cenach nawozów, czy o cenach paliwa. - W czasie negocjacji absolutnie nie było to brane pod uwagę - podkreślił. Sytuacja rynkowa przełożyła się na znaczący wzrost wydatków ponoszonych przez rolników. - To się zmieniło o kolejne 1000 złotych co najmniej kosztów na hektarze - wskazał.
Zmiany warunków przez Krajową Grupę Spożywczą
W rozmowie poruszono również kwestię zmian wprowadzonych przez Krajową Grupę Spożywczą już po uzgodnieniu warunków umowy. Decyzje jak zaznacza rozmówca, zostały podjęte jednostronnie.
- Krajowa Grupa Spożywcza jeszcze z jednostronną decyzją, absolutnie bez zgody Rady Związków Plantatorów (…) zmieniła nam w trakcie, po uzgodnieniu umowy, ceny na buraki nadwyżkowe - podkreślił Józef Pawela i dodał - Zmniejszyli z 80 na 40 zł. To nie jest nawet 40 zł, bo trzeba od tego odjąć 6,50 za tak zwaną obsługę kompleksową. W efekcie, przy uwzględnieniu kosztów zbioru i innych wydatków, opłacalność takiej produkcji staje się wątpliwa i trzeba się zastanowić czasem, czy w ogóle warto - podsumował Pawela.
Patrycja Bernat
