Decyzja o siewie buraków cukrowych nie zależy tylko od daty w kalendarzu. Kluczowa jest temperatura gleby, a także to, co wydarzy się tuż po siewie. Jeśli pojawi się ochłodzenie po siewie lub nawet przymrozek po siewie, wschody mogą być opóźnione i nierówne. Dlatego nie zawsze warto siać od razu, czasem kilka dni zwłoki daje lepszy start niż pośpiech.
Od czego naprawdę zacząć decyzję o siewie buraka cukrowego
Rolnik planując siew buraka cukrowego, jako pierwszy krok powinien potraktować ocenę warunków na polu, a nie patrzenie na datę. To, co najbardziej się liczy to:
- rzeczywista temperatura gleby na głębokości siewu,
- wilgotność i struktura gleby,
- prognoza pogody na najbliższe dni.
Jeśli gleba na polu jest zimna i mokra, a w prognozie widać spadki temperatur, burak cukrowy od początku będzie miał trudniejsze warunki do rozwoju.
Zobacz także: Termin siewu buraka cukrowego to klucz do plonu. Kiedy siać i w jakiej obsadzie?
Temperatura gleby ważniejsza niż data
Optymalne warunki do siewu buraków cukrowych, zaczynają się, gdy temperatura gleby stabilnie utrzymuje się na poziomie ok. 5–7°C.
Jeżeli gleba ma zbyt niską temperaturę, kiełkujący burak rozwija się znacznie wolniej, co od początku ogranicza jego potencjał. W takich warunkach rośnie również ryzyko chorób i stresu, a same wschody buraka stają się wydłużone i nierównomierne. W praktyce oznacza to, że siew wykonywany tylko dlatego, że „jest już marzec”, może przynieść więcej strat niż realnych korzyści.
Kiedy wczesny siew buraka cukrowego ma sens
Wczesny siew buraka cukrowego, może się oczywiście opłacić, ale tylko przy spełnieniu kilku warunków:
- gleba jest ogrzana i przesuszona w wierzchniej warstwie,
- nie ma ryzyka gwałtownego ochłodzenia po siewie,
- prognozy nie zapowiadają przymrozków.
W takich warunkach rośliny szybciej startują i lepiej wykorzystują wiosenną wilgoć.
Kiedy chłód szkodzi wschodom buraka?
Największym problemem nie jest sam siew nasion buraka w chłodną glebę, ale to, co dzieje się później. Jeśli po siewie przyjdą zimne noce, proces kiełkowania buraka cukrowego zostaje zahamowany, zwiększa się także ryzyko uszkodzenia siewek przez niższe temepartury, a takie rośliny są bardziej podatne na choroby. Pamiętajmy, że przymrozek po siewie może dodatkowo uszkodzić młode rośliny jeszcze przed ich wyjściem na powierzchnię.
Pierwsze objawy po ochłodzeniu
Problemy po spadku temperatury widoczne są na roślinach już na etapie wschodów buraka cukrowego. Objawy, jakie możemy zaobserwować to:
- nierówne i opóźnione wschody buraka,
- słabe, przebarwione siewki,
- przerzedzenia w rzędach,
- wolniejszy rozwój całej plantacji.
Takie osłabione rośliny buraka cukrowego trudniej nadrabiają straty w dalszej części sezonu.
Buraki cukrowe siać teraz czy jeszcze poczekać?
Czy siać buraki cukrowe teraz, czy warto jednak jeszcze poczekać? Odpowiedź zależy od warunków w polu i prognozy pogody.
Warto siać buraki, gdy:
- temperatura gleby jest stabilna,
- nie zapowiada się ochłodzenie po siewie,
- pole jest dobrze przygotowane.
Lepiej poczekać, gdy:
- gleba jest zimna i mokra,
- prognozowane są przymrozki,
- istnieje ryzyko zahamowania kiełkowania.
Kilka dni opóźnienia często daje lepszy efekt niż siew w niekorzystnych warunkach.
Głębokość siewu, obsada i rozstawa rzędów
Dobre warunki startowe dla buraka cukrowego to nie wszystko. Równie ważna jest właściwa technika siewu. Kluczowe znaczenie ma tu głębokość siewu, która najczęściej wynosi 2–3 cm i powinna być dopasowana do wilgotności gleby. Równie istotna jest obsada buraka, która docelowo powinna kształtować się na poziomie około 80–100 tys. roślin na hektar, a także rozstawa rzędów, zazwyczaj wynosząca 45 cm. Warto pamiętać, że zbyt głęboki siew, szczególnie w chłodnej glebie, dodatkowo wydłuża czas wschodów i zwiększa ryzyko strat na początku wegetacji.
W przypadku buraka cukrowego często wygrywa nie ten, kto zasieje pierwszy, ale ten, kto zrobi to w odpowiednim momencie.
Czy rolnicy już sieją buraki cukrowe?
W mediach społecznościowych nie brakuje już filmików, na których rolnicy pokazują ich prace polowe z siania buraków cukrowych. Między innymi pierwsze zasiewy mają już miejsce w województwie wielkopolskim:
Patrycja Bernat
Fot: Sierszeńska/Canva/Bernat
