StoryEditor

Międzyplony pod pszenicę, rzepak i kukurydzę

Międzyplony są niestety często traktowane jako zło konieczne, uprawiane wyłącznie dla dopłat. Tymczasem mogą one przynieść realne korzyści glebie i... kieszeni rolnika oraz zdrowiu konsumenta.
11.11.2023., 10:00h

Gdy sami spożywamy urozmaicone potrawy, mamy lepszy humor, nastrój, chęci i zdrowie. Gleba będzie zdrowa, podobnie jak zdrowy organizm, jeśli zapewnimy jej bogato zastawiony stół, na którym znajdują się różnorakie pokarmy – zauważa Wiesław Skop z Jerzamic-Zdroju koło Złotoryi. W ten obrazowy sposób tłumaczy potrzebę utrzymania bioróżnorodności na polu. Prowadzi wraz z synem Andrzejem gospodarstwo, w którym od 8 lat uprawia mieszanki międzyplonowe.

image

Wizytówka gospodarstwa

FOTO: Czubiński

Nie ma wielkiej konkurencji

Rolnik nie obawia się konkurencyjności międzyplonów wobec upraw.

– Nie mam obaw o to, że gatunek bobowaty będzie konkurował ze zbożem czy rzepakiem. Są to różne rośliny, o różnych wymaganiach. Rosną na różnych piętrach i zamiast konkurować, wspomagają się wzajemnie – uważa Wiesław. Dodaje, że ważne jest przeciwdziałanie erozji. – Według doradców z Soufflet z nieosłoniętej gleby wywiewane jest do 0,1 mm na rok warstwy ornej – mówi rolnik.

image

W pszenicy wsianej w zielony jeszcze międzyplon jest mnóstwo dżdżownic oraz azotu z bobowatych.

FOTO: Tomasz Czubiński

W ubiegłym sezonie w gospodarstwie przeprowadzili test. Jedno pole obsiali pszenicą odmiany Avenue, wsianą bezpośrednio w międzyplon (patrz ramka na str. 85), a drugie tą samą odmianą, ale tradycyjnie, z pełną ochroną i nawożeniem. Były to pola o podobnej glebie. W efekcie na polu z międzyplonem plon był 8,4 t/ha, a na tym drugim 9,5 t/ha. Jednak warto przyjrzeć się różnicy kosztów. Na polu wsianym w międzyplon był tylko jeden zabieg fungicydowy tanim prochlorazem, nie było konieczności skracania, a dawka azotu wyniosła wiosną tylko 60 kg/ha N. Na drugim polu były dwa fungicydy z górnej półki cenowej, zastosowano 120 kg/ha N. Rolnik uważa, że wzrost plonu o 1,1 t/ha nie rekompensował wyższych kosztów. Ale to nie wszystko.

image

Brodawki na korzeniu bobiku (z góry) i peluszki (z dołu) mają różny układ, ale jedne i drugie wiążą do kilkudziesięciu kg/ha azotu.

FOTO: Tomasz Czubiński

– Wysokie dawki nawozów mineralnych źle wpływają na organizmy glebowe i przyczyniają się do osłabienia sprawności gleby – dodaje Wiesław. Jaki mają sposób na udane międzyplony?

Jak to robią pod pszenicę?

– Pod pszenicę ozimą po zbiorze rzepaku siejemy mieszankę: 200–250 kg/ha bobiku i peluszki, ok. 10 kg/ha słonecznika, ok. 20 kg/ha gryki oraz do 2 kg/ha facelii. Razem dawka nasion wynosiła 250–300 kg/ha – mówi Wiesław. Siane jest to siewnikiem Sky Agriculture Easy Drill HD bezpośrednio w ściernisko.

– Nie mamy problemów z oddziaływaniem pozostałości herbicydów z przedplonowego rzepaku. Przestrzegam jednak przed siewem strączkowych po stosowanej wiosną mieszaninie halauksyfenu z chlopyralidem, która może oddziaływać negatywnie na strączkowe – mówi Andrzej.

Mieszanka pod pszenicę

W skład mieszanki sianej przed pszenicą, która do siewu zboża osiąga nawet 110 cm wysokości, wchodzą takie gatunki, jak

bobik,
peluszka,
słonecznik,
gryka,
facelia.

Mieszanka ta tuż przed siewem pszenicy jest traktowana glifosatem i do czasu wschodów zboża zaczyna zamierać i tworzyć mulcz.

image

Pszenica zasiana w międzyplon u Wiesława Skopa

FOTO: Tomasz Czubiński
Pozostało 71% tekstu
Ten artykuł jest dostępny tylko dla Prenumeratorów
Zyskaj dostęp do wszystkich treści Premium i e-wydań z Prenumeratą Cyfrową lub Drukowaną. Wybierz pakiet dla siebie i korzystaj tak, jak lubisz.
Masz Prenumeratę top agrar Polska, ale nie wiesz, jak dodać numer klienta na portalu?Kliknij tu, przygotowaliśmy dla Ciebie instrukcję rejestracji.
Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 04:21