StoryEditorPFHBiPM zawiesiła prowadzenie oceny użytkowej bydła mlecznego
Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka uważa, że w obecnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo. W związku z tym zawiesiła prowadzenie oceny wartości użytkowej bydła i ksiąg hodowlanych. Co to oznacza dla rolników?
PFHBiPM poinformowała, że od 17 marca br. zawiesza do odwołania prowadzenie próbnych udojów oraz prowadzenia oceny wartości użytkowej i ksiąg hodowlanych, a także innych usług, które dotychczas były świadczone przez Federację. Pracownicy przeszli na pracę zdalną, a ci którzy nie mogą prowadzić swojej działalności w ten sposób, zostali wyposażeni w niezbędne środki dezynfekcyjne i odzież ochronną. Przełożona w czasie została także praca dotycząca podsumowania wyników oceny użytkowości za 2019 r. PFHBiPM wystąpiła do ministra Ardanowskiego o uruchomienie pomocy publicznej dla rolników dotkniętych kryzysem oraz przygotowanie wytycznych dla odbiorców i dostawców mleka i uwzględnienie potrzeb rolników produkujących mleko w specustawie Tarczy Antykryzysowej, także tych dotyczących zastępstwa w gospodarstwie, a więc pozwolenia na przyjazd pracowników z Ukrainy.
Co to oznacza dla rolników?
Comiesięczne raporty PFHBiPM pomagają rolnikom w zarządzaniu stadem, mówią wiele o produkcji, zdrowotności stada i żywieniu. Nie wiadomo ile potrwa sytuacja dotycząca epidemii koronawirusa, a rolnicy tym sposobem nie mają żadnych informacji dotyczących sytuacji w oborze, muszą zdać się na obserwację…– Właściwie wszystko się teraz pourywało. Kontakt z żywieniowcem też jest dużo słabszy. Jeżeli nie dostanę raportu, to nic nie mogę powiedzieć o swoim stadzie. Wyniki pomagają mi w ustaleniu dawki żywieniowej, sprawdzeniu na jakim poziomie są komórki somatyczne, a więc choroby, czy nie ma sygnałów o ketozie. Będzie znacznie gorzej to wykryć – mówi rolnik z powiatu sokołowskiego. Niestety nie ma też informacji, ile sytuacja może potrwać, bo sytuacja epidemiologiczna w kraju się pogarsza, tym samym obostrzenia dotyczące kontaktów międzyludzkich. – Miałem udój w marcu, następny miałbym przed Wielkanocą, więc raportu za ten czas nie otrzymam – dodaje hodowca. Hodowcy, którzy nie mają zaawansowanej aparatury udojowej badającej wskaźniki zdrowotne (przewodność mleka, białko, tłuszcz, komórki somatyczne, mocznik, dzienny udój itd.) i podstawowe parametry mleka i produkcji, będą mieli poważne problemy, jeżeli sytuacja będzie trwała dłużej. dkol

Autor Artykułu:Dorota KolasińskaDorota Kolasińska - Redaktor Prowadząca topagrar.pl, zootechnik, specjalistka ds. hodowli bydła mlecznego i mięsnego
Od 2017 r. publikuje w top agrar Polska oraz topagrar.pl artykuły, analizy oraz wywiady o tematyce rolniczej. W mediach rolniczych pracuje od 2013 r. (RolnikON, rynek-rolny.pl, agrofakt.pl). Zajmuje się tematami dotyczącymi hodowli zwierząt gospodarskich, dopłat bezpośrednich i innych form dofinansowań dla rolników, Wspólnej Polityki Rolnej, prawa i rynku rolnego oraz tematami interwencyjnymi zgłaszanymi przez rolników.
Ukończyła studia na SGGW z tytułem magistra inżyniera na kierunku Zootechnika, w specjalności Hodowla Zwierząt. Mieszka w nadbużańskiej wsi, gdzie rodzinne korzenie wiją się od lat, zna problemy rolników od podszewki. Na co dzień kontaktuje się z instytucjami takimi jak ARiMR, MRiRW, ODR-y, Izby Rolnicze, związki branżowe i specjaliści branży agro oraz przetwórcy, ale przede wszystkim z rolnikami, aby dostarczać świeże, rzetelne i pomocne informacje w prowadzeniu gospodarstw.
Obszary specjalizacji: hodowla zwierząt gospodarskich, dopłaty unijne, prawo
Adres email: [email protected].
LinkedIn: linkedin.com/in/dorota-kolasińska-86415414a Pozostałe artykuły tego autora