W 2025 roku na pozycję lidera wrócił New Holland. Łącznie zarejestrowano 1689 ciągników tej marki, czyli o 580 sztuk więcej niż rok wcześniej. Daje to 15,9% udziału w rynku.
Drugie miejsce zajął ustępujący lider – John Deere – z wynikiem 1272 zarejestrowanych ciągników i 12% udziału rynkowego. Na trzeciej pozycji uplasowała się Kubota z 1068 rejestracjami i udziałem 10,1%.
Tuż za podium znalazły się kolejno:
- Deutz-Fahr,
- Case IH,
- Massey Ferguson,
- Claas,
- Solis,
- Valtra.
- Pierwszą dziesiątkę zamyka Fendt.
Choć największym marketingowym sukcesem będzie z pewnością powrót New Hollanda na fotel lidera, jeszcze ciekawiej wygląda rynek, gdy przyjrzymy się dynamice wzrostu poszczególnych marek.
Azjatyckie marki największymi wygranymi roku
Patrząc na tempo wzrostu sprzedaży, największymi wygranymi 2025 roku są marki z Azji.
- Kioti – 261 rejestracji w 2025 roku, co oznacza wzrost sprzedaży aż o 262,5% rok do roku.
- Lovol – 268 zarejestrowanych ciągników, wzrost o 97,1% względem 2024 roku.
- LS – 278 sztuk i dynamika na poziomie 86,6% r/r.
Bardzo dobrze na tym tle wypada także wspomniany lider rynku. New Holland zwiększył liczbę rejestracji o 52,3%, osiągając najlepszy wynik wśród tzw. zachodnich marek. Pozostali duzi producenci z Europy i Ameryki poprawiali sprzedaż zazwyczaj w okolicach 25% rok do roku.
Jakie moce ciągników wybierali rolnicy?
Największe wzrosty liczby rejestracji widać w popularnych przedziałach mocy:
- 51–70 KM – wyraźny wzrost liczby rejestracji,
- 71–100 KM – najliczniejsza kategoria z 2448 zarejestrowanymi ciągnikami,
- 101–140 KM – dynamika sięga nawet 58% wzrostu rok do roku.
Nieco mniejsze, ale nadal solidne wzrosty odnotowano w segmentach:
- 30–50 KM – +19%,
- 141–200 KM – +22%.
Rynek najmocniejszych maszyn powyżej 200 KM urósł symbolicznie – zaledwie o 1%. Jedyną kategorią, która zanotowała spadek rejestracji, są najmniejsze ciągniki poniżej 30 KM, gdzie rynek skurczył się o 6%.
