Polska produkcja zwierzęca rośnie, ale potrzebuje impulsu
Polska jest dziś eksporterem netto produktów zwierzęcych – szczególnie drobiu, wołowiny i nabiału. Rząd chce wzmocnić ten trend dodatkowymi instrumentami finansowymi.
– Od kilku lat staramy się wspierać produkcję zwierzęcą w ramach dodatkowych płatności i ekoschematów. Zwiększamy też premię dla młodego rolnika z 200 do 300 tys. zł dla tych, którzy zdecydują się także na produkcję zwierzęcą – zapowiedział minister Krajewski. Resort podnosi również dopłaty do buhajów – z 5 do 7 tys. zł za sztukę.
Nowe wsparcie dla hodowców świń jeszcze w 2026 r.
Jednym z priorytetów ministerstwa jest odbudowa krajowej produkcji trzody chlewnej, która od lat zmaga się ze spadkiem pogłowia.
– Chcę, aby instrumenty wsparcia ruszyły w pierwszej połowie 2026 roku, jak najszybciej. W najbliższych dniach czeka mnie spotkanie z komisarzem Hansenem. Przedstawię mu ten projekt, ponieważ na dodatkowe wsparcie musimy mieć zgodę Komisji Europejskiej – powiedział wiceminister. Jak dodał, sektor zmaga się z dwoma głównymi problemami: ASF oraz niską opłacalnością produkcji w warunkach globalnej konkurencji.
– Wsparcie jest niezbędne, warto pomagać polskim hodowcom, szczególnie tym, którzy utrzymują lochy – zaznaczył.
Priorytet: stada podstawowe i cykl zamknięty
Planowane programy mają być skierowane przede wszystkim do gospodarstw utrzymujących stada podstawowe i produkujących prosięta.
– Planujemy dodatkowe wsparcie dla producentów, którzy mają lochy, produkują prosięta, a następnie sprzedają warchlaki lub prowadzą odchów w cyklu zamkniętym – zapowiedział Krajewski.
Krótsze procedury budowlane dla ferm
Resort pracuje również nad projektem ustawy, który ma ułatwić proces budowy nowych budynków inwentarskich na wsi i skrócić procedury administracyjne.
– Przygotowujemy projekt ustawy, który ma zapewnić utrzymanie funkcji produkcyjnej wsi. Chodzi o to, by rolnicy mogli rozwijać swoje gospodarstwa i by nikt nie ograniczał im produkcji – wyjaśnił.
Minister rolnictwa zaznaczył, że obecnie procedury uzyskiwania pozwoleń trwają w Polsce często znacznie dłużej niż w innych krajach UE.
„Prawo pierwszeństwa produkcji musi być respektowane”
Zdaniem Krajewskiego rozwój produkcji zwierzęcej nie powinien być blokowany przez osoby przeprowadzające się na wieś z miast.
– Jeżeli w danym obszarze prowadzona jest działalność rolnicza, nie można jej później ograniczać tylko dlatego, że ktoś nowy się tam wprowadził i chciałby mieć „sielską ciszę” – podkreślił.
Rządowe zapowiedzi oznaczają, że w najbliższych miesiącach producenci trzody mogą liczyć na uruchomienie dopłat, jeśli Bruksela wyrazi zgodę na udzielenie wsparcia.
