Weto prezydenta wobec ustawy o aktywnym rolniku wywołało duże poruszenie w środowisku rolniczym. W rozmowie z naszą Redakcją minister Stefan Krajewski wskazuje, kto jego zdaniem ponosi odpowiedzialność za tę decyzję i zapowiada kolejne kroki resortu.
Minister nie kryje rozczarowania wczorajszą decyzją głowy państwa. – Winą za to weto obarczam przede wszystkim nie tyle pana prezydenta, co jego doradców. Tych samych, którzy w 2014 roku w programie rolnym Prawo i Sprawiedliwość wpisali jako jeden z kluczowych elementów ochrony polskiego rolnictwa właśnie koncepcję aktywnego rolnika – podkreśla Stefan Krajewski w rozmowie z Dyrektorem Wydawniczym AHM.
Jak tłumaczy, ideą projektu było skierowanie pieniędzy do gospodarstw faktycznie prowadzących produkcję i ponoszących realne koszty działalności. – Chodzi o to, by pieniądze trafiały do tych, którzy osiągają przychód z gospodarstwa i ponoszą koszty produkcji – dodaje.
Ustawa przygotowana po konsultacjach
Krajewski zaznacza, że projekt nie powstał w oderwaniu od środowiska rolniczego. – Projekt był mocno skonsultowany ze środowiskami rolniczymi, organizacjami branżowymi. W toku prac parlamentarnych zgłaszano poprawki i staraliśmy się je w maksymalnym stopniu uwzględnić – mówił minister rolnictwa.
Według ministra Krajewskiego dokument trafił na biurko prezydenta w dopracowanej formie.
Nowej ustawy w tym roku nie będzie
Szef resortu nie pozostawia złudzeń co do najbliższych miesięcy. – W tym roku nie zdążymy już przygotować i przeprowadzić kolejnego projektu ustawy. Obawiam się, że efekt końcowy byłby podobny, bo mamy tu do czynienia bardziej z decyzją polityczną niż merytoryczną – ocenia szef resortu rolnictwa.
Zapowiada jednak dalsze starania w tym kierunku. – Będę robił wszystko, aby już w 2026 roku jak najwięcej środków trafiło do aktywnych rolników – zaznaczył minister Krajewski.
Kontrole zamiast ustawy?
Minister wskazuje, że mimo braku nowych przepisów część narzędzi, które pozwalają na sprawdzenie aktywności rolników już istnieje. Weryfikacją beneficjentów dopłat zajmuje się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
– Będziemy to sprawdzać. Zastanawiamy się również, czy na poziomie rozporządzeń da się jeszcze pewne kwestie doprecyzować. Na etapie kontroli możemy weryfikować, czy beneficjent jest aktywnym rolnikiem – podkreśla.
Na koniec minister podkreślił, że obiecał rolnikom, że dopłaty będą trafiać do aktywnych rolników i zamierza ją zrealizować.
