StoryEditor

Minister Krajewski komentuje weto prezydenta: "Ta decyzja będzie utrwalać fałszywy podział"

Stefan Krajewski, minister rolnictwa postanowił odnieść się do oświadczenia prezydenta Nawrockiego dotyczącego m.in. zawetowania Ustawy o rolniku aktywnym. Wypowiedź ministra oraz wiceministra Nowaka została zagłuszona przez komentarze Tomasza Ognistego.

19.02.2026., 21:26h

Pod Pałacem Prezydenckim zwołano konferencję prasową ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego w odpowiedzi na weto prezydenta Nawrockiego odnośnie projektu Ustawy o aktywnym rolniku. Trzeba przyznać, że projekt miał defekty (zgłaszane przez rolników), był procedowany w okresie żniw, a ustawa wymagała doprecyzowania i dopracowania. Jednak minister podkreślał, że "pieniądze mają być dla tych, którzy naprawdę pracują na roli, nie dla tych, którzy tylko trzymają hektary". Miało być więcej środków dla rolników, którzy faktycznie prowadzą działalność, a nie dla "posiadaczy". Miało być dobrze, wyszło jak zwykle... 

Prezydent zawetował projekt ustawy o aktywnym rolniku

O tym, że prezydent Nawrocki zawetuje ustawę, wiadomo było od dłuższego czasu w środowisku rolniczym. Rada przy Prezydencie rekomendowała weto, ale również część organizacji rolniczych mówiła o tym, że jest to dobry kierunek, ale wymaga czasu, pracy i przemyślenia, a nie wdrażania na ostatnią chwilę. 

Prezydent RP zawetował projekt, powołał się na Konstytucję, gdzie mówi się o tym, że "Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne", a jego zdaniem projektowane przepisy stoją w sprzeczności z tym założeniem, ponieważ „premiują wielkie podmioty”, a mniejszym rolnikom nakładają dodatkowe obowiązki administracyjne. Rodzinne czyli jakie?

 

Dopłaty dla małych gospodarstw

Warto zwrócić uwagę na to, że tak naprawdę w Polsce mamy około 450 tys. gospodarstw aktywnych, które faktycznie prowadzą działalność. Można było to zauważyć kilka lat temu, kiedy uruchomiono dopłaty do nawozów i zbóż podczas kryzysu. Poważnego kryzysu. O dopłaty do nawozów wówczas wnioskowali tylko rolnicy, którzy faktycznie ponieśli koszty produkcji - mieli faktury i wiedzieli, że ponieśli straty... To był powód, żeby tę niesprawiedliwość wyprostować. 

Stefan Krajewski stwierdził, że zrobi porządek - z aktywnym rolnikiem, dzierżawą na gębę i funkcjami produkcyjnymi wsi. Słusznie. Tylko niestety znowu wchodzi w drogę polityka. Tylko po co? Czy rolnikom jest potrzebna polityka? Absolutnie nie!

- Dajcie nam zarabiać, przestańcie się wtrącać, zakazywać i obiecywać i będzie dobrze - powiedzą. Nikt w tej branży nie liczy z góry na jałmużnę. To biznes jak każdy inny, w którym nie można non stop patrzeć na straty i liczyć na dopłaty, ale jednak - warty uporządkowania. 

To jak to jest z tymi dopłatami?

Dopłaty bezpośrednie pobiera 1,97 mln rolników, co roku jest coraz trudniej, a dopłaty nie pokrywają kosztów produkcji. Na  "dopłaty dla małych gospodarstw", w zeszłym roku wydano rekordowe środki. O tę płatność, bez realizacji jakichkolwiek praktyk czy ekoschematów wnioskowało 570 tys. rolników. Oczywiście będą tu gospodarstwa, które nie chcą się zajmować czynnie rolnictwem, ale uprawiają ziemię, ale w tym jednak jest też ogrom "rolników z Marszałkowskiej". To z nimi miała ustawa zrobić porządek, nie z gospodarstwami rodzinnymi. 

Ustawa miała uporządkować dopłaty, żeby było więcej pieniędzy dla tych, którym się to należy. Ustawa, być może wymagała pracy i współpracy, której jak zwykle tutaj zabrakło. Niestety znów rolnictwo wciągnięto w grę polityczną, a akurat to powinno mieć stabilną, długoterminową strategię niezależnie od aktualnie rządzącej partii. 

Krajewski: "ta decyzja wstrzymuje prawidłowy podział środków"

Minister rolnictwa Stefan Krajewski ostro skrytykował decyzję prezydenta o wecie ustawy definiującej aktywnego rolnika. Jego zdaniem wstrzymuje ona sprawiedliwy podział dopłat.

- Ta ustawa miała doprowadzić do sprawiedliwego podziału środków, żeby pieniądze trafiały do prawdziwych, faktycznych rolników, a nie spekulantów z Marszałkowskiej  – podkreślił Krajewski.

Minister zarzucił prezydentowi, że uległ naciskom politycznym, zaznaczając, że prezydent Nawrocki ma złych doradców w sprawach rolnictwa. Jak dodał, weto oznacza „opóźnienie ochrony interesów polskich aktywnych rolników co najmniej o rok”, bo nowa kampania dopłat ruszy już 15 marca.

image
FOTO: Mrirw

Minister Krajewski zapowiedział też prace nad nowym projektem.

- Będziemy robić wszystko, żeby pieniądze popłynęły do aktywnych rolników, do tych, którzy ciężko pracują i żyją z pracy w gospodarstwie, a nie z różnych dziwnych źródeł - dodał. 

Prawie całą konferencję ministra Krajewskiego i wiceministra Nowaka zagłuszał Tomasz Ognisty, pytając "Dlaczego nie zostanie wprowadzony capping?, Dlaczego Pan nie zaprosił nas na dzisiaj rano?, Dlaczego ciągle obrażacie rolników?".

Pytanie od nas? Czy byłaby to merytoryczna dyskusja i rolnicze propozycje oraz rozwiązania czy znowu polityczna gierka? Definicja rolnika aktywnego nie wzięła się znikąd...

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska Redaktor Prowadząca topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. luty 2026 22:08