StoryEditor

Nie tylko mleko i opasy. Pod Toruniem rolnicy otwierają labirynt w kukurydzy

Monika i Karol Zielińscy prowadzą gospodarstwo w Kuźnikach, w gminie Obrowo w woj. kujawsko-pomorskim. Produkują mleko i opasają byczki, a w tym roku postanowili sięgnąć po dodatkowy dochód. Skąd taki pomysł i jak sobie poradzą w pracy w gospodarstwie?

16.04.2026., 15:00h

Monika i Karol Zielińscy prowadzą gospodarstwo o profilu mlecznym. Mają 30 krów, a wraz z młodzieżą i opasami w sumie około 100 szt. bydła. Krowy mają wydajność około 9-10 tys. l mleka. Wszystkie cielęta zostają w gospodarstwie, albo na opas, albo na remont stada.

- Uprawiamy przede wszystkim rzepak, buraki, kukurydzę, pszenicę i jęczmień, mamy też użytki zielone. Produkcja roślinna jest w dużej mierze podporządkowana bydłu, bo gospodarstwo musi zabezpieczyć bazę paszową – mówi Monika Zielińska i dodaje, że gospodarują na 80 ha.

Skąd pomysł na labirynt w kukurydzy?

Jak zaznacza rolniczka pomysł na labirynt w kukurydzy wziął się z życia codziennego.

- Mamy trójkę małych dzieci i często słyszałam, że się nudzą. W naszej okolicy brakowało takiej atrakcji, a przy takim gospodarstwie i małych dzieciach trudno zorganizować całodniowe wyjazdy. Dzień zaczynamy wcześnie rano i musimy być na miejscu także wieczorem, więc uznaliśmy, że warto stworzyć coś u siebie — zarówno dla własnych dzieci, jak i dla innych rodzin, zwłaszcza z Torunia – mówi Zielińska i dodaje, że gospodarstwo znajduje się około 20 km od Torunia, więc całkiem niedaleko jak na całodniową atrakcję dla mieszkańców Torunia, bo takiej właśnie można się spodziewać w Kuźnikach.

Labirynt powstaje na powierzchni 5 hektarów i będzie miał około 3 kilometrów długości.

- Przygotowaliśmy cztery ścieżki z pytaniami, w tym także pytania związane z regionem wokół Torunia, żeby atrakcja była ciekawa nie tylko dla osób związanych z rolnictwem. Chcemy, żeby była to propozycja przede wszystkim dla rodzin z dziećmi, które chcą wyrwać się z miasta i spędzić czas w innych warunkach – dodaje rolniczka.

Turyści będą mogli przy okazji zwiedzania labiryntu, wziąć udział w grze terenowej, na placu będą dmuchańce i foodtruck z przekąskami i lodami.  

- Od trzech lat prowadzimy też foodtrucki z lodami i jeździmy po różnych imprezach, więc widzimy, że ludzie naprawdę szukają takich rodzinnych atrakcji. Dlatego przy labiryncie planujemy postawić także foodtruck, a do tego przygotować dodatkowe atrakcje dla dzieci, tak żeby można było spędzić u nas cały przyjemny weekendowy czas. Zakładamy, że największy ruch będzie właśnie w weekendy – mówi Monika Zielińska.

Kiedy siew kukurydzy i otwarcie labiryntu?

Rodzina planuje siew kukurydzy rozpocząć w najbliższą środę (22 kwietnia). Rolnicy zdecydowali się na współpracę z P.H.Z. Kalchem Sp. z o.o. z Głęboczka.

- Firma doradza nam i pomaga także w zakresie precyzyjnej uprawy, co przy labiryncie ma szczególne znaczenie. Wszystko musi być wykonane bardzo dokładnie. Teraz dużo zależy od pogody, bo w glebie brakuje wody, więc zobaczymy, jak kukurydza będzie rosła – podkreśla Monika Zielińska. Rolnicy chcieliby aby atrakcja ruszyła w połowie czerwca, ale nie wiadomo czy kukurydza zdąży odpowiednio urosnąć. Musi osiągnąć taką wysokość, żeby przejście przez labirynt było rzeczywiście atrakcyjne i dawało poczucie zagubienia się wśród roślin.

- Sezon planujemy mniej więcej do końca września, bo później zaczynają się kolejne intensywne obowiązki w gospodarstwie, między innymi wykopki buraków i zbiory kukurydzy – podkreśla rolniczka. Zaznacza, że przy 100 szt. bydła i pracach polowych na 80 ha, będą musieli zatrudnić kogoś do obsługi labiryntu i foodtrucków.

- My musimy być przy swoim gospodarstwie, bo bydło wymaga codziennej opieki i tu potrzebny jest ktoś swój, kto zna zwierzęta i potrafi zauważyć wszystko, co trzeba. Przy takiej skali pracy, nie da się tego zostawić – mówi rolniczka.

Alternatywne źródło dochodu 

Nie ma co ukrywać, że ostatnie miesiące każdemu rolnikowi dały w kość. Ceny mleka, zbóż, buraków czy ziemniaków nie są zadowalające, a rosnące koszty niestety sytuację w wielu przypadkach mocno pogorszyły.

image
FOTO: Zielińska

- Labirynt to oczywiście ma być także dodatkowe źródło dochodu. Ceny mleka robią swoje, ceny zbóż również, więc trzeba szukać różnych rozwiązań, żeby gospodarstwo mogło się rozwijać i żeby radzić sobie na bieżąco ze zobowiązaniami. Musimy myśleć o przyszłości i szukać sposobów, które pozwolą utrzymać stabilność – zaznacza Monika Zielińska. Ceny mleka obecnie sięgają maksymalnie 1,5 zł/l, dlatego rolniczka zaznacza, że sytuację częściowo ratuje bydło mięsne.

- Ceny wołowiny się wahają, ale od czasu do czasu udaje się coś sprzedać i to pomaga. Jeśli chodzi o mleko, jesteśmy związani z Łowiczem od około 30 lat i nie zmieniamy mleczarni. Dzięki tej długoletniej współpracy mamy trochę lepsze warunki. Nie jest idealnie, ale też nie jest tragicznie. Słyszymy, że niektórzy dostają bardzo niskie stawki, więc wiemy, że sytuacja w wielu miejscach jest jeszcze trudniejsza – podkreśla rolniczka.

Rośnie nowe pokolenie rolników

Monika Zielińska zaznacza, że w dużej mierze wszystkie ich pomysły na rozwój są związane z ich dziećmi. Cała trójka motywuje do organizacji czasu wokół gospodarstwa.

- Wszystko, co robimy, jest też w dużej mierze z myślą o dzieciach. Mamy trójkę dzieci — Zosię (10 l.), Madzię (8 l.) i Franka (6 l.). Nasz najmłodszy syn Franek jest już bardzo zapalonym gospodarzem. Wierzę, że jeśli dziecko od małego nasiąka takim życiem, to może je naprawdę pokochać. A jeśli złapie tę pasję, to będzie chciało to robić dalej – mówi rolniczka, która jednocześnie prowadzi firmę ZMF Trans (nazwa od imion dzieci!). Rośnie kolejne pokolenie młodych rolników, a rodzice pokazują, że oprócz ciężkiej pracy, znajdzie się też czas na zabawę.

- W sumie mamy około 100 sztuk bydła, więc pracy od rana do wieczora naprawdę nie brakuje. Żeby to robić, trzeba to po prostu lubić. Tylko wtedy da się przetrwać trudniejsze momenty, a tych w rolnictwie nie brakuje. W ostatnim czasie mocno odczuwaliśmy wzrost cen paliwa, spadki cen mleka i ogólną presję kosztów. Na szczęście z nawozami udało się nam zabezpieczyć wcześniej – podkreśla rolniczka.

Labirynt pod Toruniem może być ciekawą odmianą dla mieszkańców tego powiatu i ciekawą atrakcją dla turystów, a dla rolników dodatkowym źródłem dochodu i ciekawe zajęcie dla własnych dzieci. 

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
16. kwiecień 2026 17:02