Tysiące litrów mleka trafiły na pole
W akcji, która miała miejsce w niedzielę 31 maja br., wzięło udział 16 rolników, którzy wykorzystali zbiorniki na gnojowicę, by wylać mleko na polu w gminie Krummhörn. Według Niemieckiego Stowarzyszenia Producentów Mleka (BDM) był to element szerszego, ogólnoeuropejskiego protestu przeciwko sytuacji na rynku mleka.
Organizatorzy podkreślali, że ich celem było zwrócenie uwagi na rosnące koszty produkcji i stawki, które nie pozwalają gospodarstwom wyjść na plus. Jak pisze Tygodnik Poradnik Rolniczy, powołując się na topagrar.com, w proteście uczestniczyło około 120 osób.
Przeczytaj również historię Krzysztofa Śliwowskiego, który prowadzi na Podlasiu gospodartswo mlecznewraz ze swoją rodziną. Rolnik miał plany na rozbudowę i nowe inwestycje, ale ceny mleka niestety na to nie pozwalają. Link do artykułu: TUTAJ.
Organizacje mleczarskie: praca producentów mleka traci na wartości
BDM i Europejska Rada ds. Mleka (EMB) opublikowały w związku z protestem wspólne oświadczenie, w którym ostro skrytykowały obecne warunki ekonomiczne w branży. Jak wskazali Karsten Hansen i Kjartan Poulsen, rolnicy tracą na wartości swojej pracy, podczas gdy handel i przemysł spożywczy zabezpieczają własne interesy.
– Dziś uwidaczniamy to, co w przeciwnym razie pozostaje niewidoczne – cichą dewaluację naszego mleka, a tym samym pracy zarówno ludzi, jak i zwierząt. Podczas gdy detaliści i przemysł spożywczy zabezpieczają swoje zyski i pozycję, producenci muszą sami radzić sobie z konsekwencjami politycznych błędów – wyjaśnili przewodniczący BDM (Niemieckiego Związku Producentów Mleka) Karsten Hansen i przewodniczący EMB (Europejska Rada ds. Mleka) Kjartan Poulsen.
Organizacje zarzucają też Niemcom opóźnianie działań, które mogłyby ustabilizować rynek mleka w Europie. W ich ocenie obecne kryzysy nie są przypadkowe, lecz wynikają z polityki sprzyjającej nadprodukcji.
– Niemcy od lat zwlekają z europejskimi inicjatywami mającymi na celu stabilizację rynku mleka lub poprawę pozycji rynkowej producentów. Kilka krajów opowiada się za uruchomieniem dobrowolnych redukcji dostaw w obecnym kryzysie rynkowym. Niemcy wyraźnie się przed tym wstrzymują. Jednocześnie rząd niemiecki szuka luk prawnych dla przetwórców w zobowiązaniach umownych między przetwórcami a producentami, zainicjowanych przez Komisję Europejską, zamiast wzmacniać pozycję producentów mleka – krytykuje Hansen.
Rolnicy mówią o realiach rynku mleka: „Produkować więcej, by zarabiać mniej”
Sytuacja gospodarstw mlecznych ma być coraz trudniejsza. Rosną ceny energii, pasz, maszyn i inwestycji, a jednocześnie rolnicy mają niewielki wpływ na stawki skupu. Te w dużej mierze zależą od mleczarni, sieci handlowych i sytuacji na rynku globalnym.
BDM i EMB alarmują, że wielu producentów zmuszonych jest zwiększać skalę produkcji tylko po to, by utrzymać się na rynku – często kosztem własnych dochodów.
– Produkować więcej, by zarabiać mniej – taka jest rzeczywistość wielu gospodarstw mlecznych. To nie jest wina pojedynczych rolników. To logika systemu rynku rolnego, która jest wciąż broniona pomimo wszelkich ostrzeżeń – wyjaśnia Poulsen.
Jakie postulaty stawiają rolnicy?
EMB i BDM domagają się:
- dobrowolnego ograniczenia dostaw mleka na poziomie UE,
- wiążących umów przed dostawą, obejmujących cenę, ilość, jakość i termin,
- rzeczywistych reform Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) i Wspólnej Organizacji Rynku (WOR).
Mleczarze zapowiadają dalszy opór
Przedstawiciele rolników zaznaczają, że nie chcą jedynie symbolicznych gestów, ale konkretnych zmian. Ich zdaniem Światowy Dzień Mleka nie powinien ograniczać się do świętowania, jeśli jednocześnie pogarszają się warunki życia i pracy producentów.
– Światowy Dzień Mleka (który zresztą jest dzisiaj, czyli 1 czerwca – od red.) nie może polegać wyłącznie na świętowaniu, podczas gdy źródła utrzymania rolników są osłabiane i niszczone. Każdy, kto zagraża naszym gospodarstwom, naszej pracy i naszej przyszłości, musi liczyć się ze zdecydowanym oporem – podkreśla Poulsen.
na podst. Tygodnik Poradnik Rolniczy
