Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

NBOR: kosiarki dyskowe w ocenie rolników

24.03.2018

Drukuj

NBOR: kosiarki dyskowe w ocenie rolników

Artykuł dostępny

Choć od kilku lat w gospodarstwie pracuje nowa kosiarka, to najwięcej łąk skosiliśmy wysłużonym modelem Krone – mówi Mateusz Landowski z Obrowa z województwie kujawsko-pomorskim (na zdjęciu). Kosiarkę Krone AM 283 CV (ze spulchniaczem pokosu) Landowscy sprowadzili w 2008 roku z Niemiec, a wyprodukowano ją w 1994 r.  

Kosiarka z długim stażem
Od tego czasu kosiarka nieprzerwanie pracuje w 80-hektarowym gospodarstwie z bydłem mlecznym i opasami (w sumie 30 krów), które Mateusz Landowski prowadzi wraz z ojcem.  24 -letnia kosiarka Krone AM 283 CV o szerokości 2,8 m ma 7 dysków i palcowy spulchniacz pokosu, który nieco zwiększa masę maszyny. 
– Od razu po zakupie w 2008 roku ruszyliśmy do pracy, bo maszyna nie wymagała remontu – dodaje Landowski. Z czasem zostały wymienione łożyska na każdym dysku. Rolnicy obawiali się odkręcać kilkunastoletnie śruby, ale ku ich zdziwieniu wymiana zużytych elementów przebiegła bezproblemowo. Na naprawę jednego dysku potrzebowali ok. 10 min. 
Noże na dwa sezony
Rocznie kosimy od 75 do 90 ha mieszanek traw i lucerny. Kupujemy polskie zamienniki nożyków marki Waryński, które są tańsze o kilka złotych od oryginalnych, a jakość jest dobra – wyznaje Landowski. Fartuch osłaniający strefę roboczą kosiarki jest oryginalny i jak na 24 lata jego stan jest dobry. 
Od początku użytkowania kosiarka nie miała poważnych usterek. Wymiany wymagały jedynie łożyska spulchniacza pokosów. Poza tym Landowscy musieli pospawać ramę maszyny, bo w drodze na pole ciągnik wjechał w dziurę i pękło ramię kosiarki. 

r e k l a m a



Zaletą kosiarki jest wygodny układ do regulacji położenia listwy tnącej (foto poniżej).

Spulchniacz pokosu znacznie przyspiesza suszenie trawy, dlatego rolnicy częściej pracują tą maszyną (foto poniżej). 

W sam raz do Belarusa
- Zazwyczaj z kosiarką Krone współpracuje ciągnik Belarus 1025. Jej zapotrzebowanie na moc to 90 KM, a masa ok. 860 kg. To w sam raz do możliwości tego ciągnika – mówi młody rolnik.
– Słabym punktem modelu jest obracalna wieżyczka, pochodząca z mniejszych serii kosiarek. Musieliśmy ją wzmocnić – dodaje. Składanie przebiega bardzo sprawnie. Wystarczy pociągnąć jeden sznurek, by odblokować mechanizm. Niestety,  po złożeniu do pozycji transportowej trudno zamknąć zatrzask zabezpieczający. 
Podoba nam się praca spulchniacza pokosów, który łamie sztywne źdźbła trawy. Dzięki temu podczas owijania bel sianokiszonki twarde łodygi nie przebijają folii – twierdzi rolnik. 
Spulchniacz można regulować na kilka sposobów. W skrzyni przekładniowej można wybrać jedną z dwóch prędkości  obrotowych kondycjonera: 600 lub 900 obr./min. Kondycjoner może być ustawiony w czterech pozycjach względem belki kosiarki, co wpływa na intensywność jego pracy. Wałek spulchniacza ma palce typu V. 
Do zmiany szerokości formowanego pokosu służą specjalne kierownice. Ich ustawienie można zmieniać po odkręceniu śrub. Szerokość pokosu może być regulowana między 1,2–2,4 m.

Rolnicy wzmacniali wieżyczkę, na której zawieszono listwę. Udało się to zrobić we własnym warsztacie (foto poniżej).

Nieostrożna jazda spowodowała pęknięcie zawieszenia kosiarki. Dobrze, że nie zepsuło się wtedy nic więcej (foto poniżej).
Mocowanie przegubu ramy naprawiono jeszcze u poprzedniego użytkownika kosiarki (foto poniżej).

Samasz do pomocy
– Drugą kosiarką dyskową w naszym gospodarstwie jest Samasz KDT 220, zakupiona w 2012 roku – mówi Landowski. Kosiarka ma szerokość 2,2 m, a na listwie pracuje 5 dysków. Najczęściej zawieszają ją do ciągnika MTZ 82. Samaszem rocznie koszą ok. 40 ha. Do zalet tego modelu należy duża prędkość, z jaką można pracować i prostota obsługi. 
– Szkoda, że kosiarka jest za ciężka do współpracy z Ursusem C-360, który ma wystarczającą moc do jej napędu. Landowscy wskazują także, że kosiarka w pozycji transportowej wystaje ok. pół metra poza obrys ciągnika. Utrudnia to poruszanie po drogach publicznych i dojazdowych do pól.

Ocena w NBOR
Obie kosiarki zostały ocenione przez Mateusza Landowskiego w ankiecie na stronie www.nbor.pl – platformie rozwijanej przez pracowników Instytutu Inżynierii Biosystemów UP w Poznaniu. Przyjrzeliśmy się więc wystawionym przez rolnika ocenom funkcjonalności, m.in. łatwości zawieszania, regulacji wysokości koszenia, rozkładania i składania, kopiowania terenu, formowania pokosu, wymianie noży itd.  Uśrednione wyniki ocen kosiarki Krone wystawionych przez Landowskiego to 4,22. Na wykresie można sprawdzić, jak pod tym względem wypadły kosiarki o podobnej szerokości roboczej. Ta krótka statystyka to tylko część ocen zbieranych na platformie NBOR. Już w kolejnym numerze pokażemy szczegółowe wyniki wszystkich ocenionych kosiarek.
Artykuł zamieszczony w kwietniowym wydaniu „top agar Polska” 
Fot. Jurek

Polecane dla Ciebie:

article icon

Rynek świń: Stabilnie, ale tanio

Czytaj

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii