StoryEditor

Robot na gąsienicach do ciężkich prac polowych. AgXeed T2 7 robi duży krok naprzód

Do niedawna roboty rolnicze kojarzyły się głównie z lekkimi pracami. AgXeed T2 7 zmienia ten obraz: ma 230 KM, 9 ton udźwigu i niski nacisk na glebę dzięki gąsienicom.

Adam Ładowski
11.06.2026., 18:00h

Najnowszy AgXeed T2 7 pokazuje wyraźnie, że agrorobot nie musi już być małą maszyną do lekkich zadań. Moc 230 KM, udźwig tylnego podnośnika wynoszący 9 ton i napęd gąsienicowy o bardzo niskim nacisku na glebę sprawiają, że mamy do czynienia z pełnoprawnym „koniem roboczym” nowej generacji – robotraktorem.

AgXeed T2 7 pokazuje, że robot rolniczy może pracować jak ciągnik

Jeszcze kilka lat temu autonomiczne maszyny rolnicze przypominały raczej polowe laboratoria niż sprzęt zdolny do ciężkiej pracy. Niewielkie moce, ograniczone możliwości współpracy z maszynami i bardziej pokazowy niż praktyczny charakter.

AgXeed T2 7 zmienia ten obraz bardzo wyraźnie.

image
Najnowszy AgXeed T2 7 pokazuje wyraźnie, że agrorobot nie musi już być małą maszyną do lekkich zadań. Moc 230 KM, udźwig tylnego podnośnika wynoszący 9 ton i napęd gąsienicowy
FOTO: Adam Ładowski

To już nie jest elektroniczny pomocnik do pielęgnacji grządek, lecz autonomiczna maszyna o parametrach, które spokojnie można porównywać z klasycznymi ciągnikami średniej i wyższej klasy mocy. Producent zastosował napęd dieslowo-elektryczny generujący 230 KM, co pozwala współpracować z dużymi maszynami uprawowymi i siewnymi.

I właśnie tutaj widać najważniejszy kierunek rozwoju autonomii w rolnictwie. Roboty nie mają już wykonywać wyłącznie lekkich prac pomocniczych. Coraz częściej projektuje się je jako alternatywę dla klasycznych ciągników podczas najbardziej monotonnych prac polowych.

image
Za moc odpowiada 230-konny silnik Deutz, który jest napędem generatora prądu. Sam napęd, jak i WOM, są elektryczne
FOTO: Adam Ładowski

Jakie parametry ma autonomiczny robot AgXeed T2 7?

Pod względem parametrów AgXeed T2 7 robi naprawdę poważne wrażenie. Maszyna otrzymała napęd dieslowo-elektryczny o mocy 230 KM. Taki układ ma zapewniać wysoką sprawność pracy oraz precyzyjne sterowanie napędem podczas autonomicznego wykonywania zadań.

image
Ten robotraktor podniesie na TUZ-ie aż 9 ton. To już nie sa przelewki, ale pokaźne możliwości, 
FOTO: Adam Ładowski

Tylny podnośnik oferuje udźwig aż 9 ton, a hydraulika zapewnia wydajność do 170 l/min. To wartości, które pozwalają współpracować z dużymi agregatami uprawowymi, siewnikami czy cięższymi narzędziami aktywnymi.
Krótko mówiąc – to już nie jest robot do zabawy w autonomię. To maszyna projektowana do ciężkiej pracy na dużych areałach.

Producent wyraźnie podkreśla również niski wpływ na glebę. Konstrukcja gąsienicowa zapewnia nacisk na podłoże poniżej 30 kPa. Dla porównania – wiele klasycznych ciągników podczas ciężkiej pracy generuje znacznie większe ugniatanie.

Co ciekawe, szerokość układu gąsienic można regulować w zakresie od 1,5 do 3,2 m. Pozwala to dostosować maszynę zarówno do pracy transportowej, jak i do szerokiego rozstawu zwiększającego stabilność i ochronę gleby.

Jak AgXeed T2 7 planuje przejazdy i pracuje bez operatora w kabinie?

Sercem całego systemu jest platforma TraXwise, odpowiadająca za planowanie i nadzorowanie autonomicznej pracy.

To właśnie tutaj operator przygotowuje zadania, wyznacza przejazdy i monitoruje pracę maszyny. W praktyce oznacza to możliwość wykonywania prac praktycznie bez ciągłej obecności człowieka w kabinie — bo kabiny po prostu tutaj nie ma.

AgXeed T2 7 wykorzystuje również cały zestaw systemów bezpieczeństwa i kontroli pracy. Na pokładzie znajdują się m.in.:

  • lidar wykrywający przeszkody,
  • kamery przednie i tylne,
  • standardowy układ zawieszenia TUZ,
  • system Isobus/TIM,
  • elektroniczna kontrola aplikacji,
  • system zbierania danych roboczych.

Rolnictwo coraz bardziej przypomina dziś połączenie mechaniki, elektroniki i informatyki. A taki robot jest właściwie komputerem polowym na gąsienicach.

image
Za orientację w teranie odpowiada radar i lidar oraz zespół czujników
FOTO: Adam Ładowski

Czy tego typu robot zastąpi klasyczny ciągnik w gospodarstwie?

To pytanie pojawia się przy każdej premierze autonomicznej maszyny. Odpowiedź nie jest jednak tak prosta, jak chcieliby marketingowcy.

Klasyczny ciągnik nadal pozostaje najbardziej uniwersalną maszyną w gospodarstwie. Potrafi pracować z ładowaczem, wykonywać transport, obsługiwać wiele różnych zadań w ciągu jednego dnia i błyskawicznie reagować na zmieniające się potrzeby.

Większa moc robotów rolniczych oznacza nowy etap automatyzacji pola

Najciekawsze w przypadku AgXeed T2 7 jest jednak coś innego — skala możliwości.

Pierwsze agroroboty były małe, lekkie i przeznaczone głównie do prostych prac pielęgnacyjnych. Tymczasem tutaj mamy 230 KM i możliwość współpracy z naprawdę dużymi maszynami.

To znak, że autonomia dojrzewa.

Producenci wyraźnie zwiększają moce, wydajność hydrauliki i możliwości uciągowe. A to oznacza, że autonomiczne maszyny zaczynają wchodzić do segmentu ciężkich prac polowych.

Dla dużych gospodarstw i firm usługowych może to być szczególnie interesujące rozwiązanie. Robot może wykonywać monotonną pracę przez wiele godzin, podczas gdy operator zajmuje się innymi zadaniami.

AgXeed T2 7 pokazuje wyraźnie, że robotyzacja rolnictwa wchodzi właśnie w etap poważnej pracy polowej. Coraz większa moc, coraz większe maszyny współpracujące i coraz lepsza integracja z klasycznym sprzętem oznaczają jedno — ten kierunek rozwoju wydaje się po prostu nieunikniony. Także u nas.

Dla niedowiarków warto wspomnieć, że w Polsce roboty AgXeed już pracują, a ich dystrybutorem jest firma Agrihandler z Torunia.

Źródło: wrp.pl

Adam ŁadowskiAdam Ładowski
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
11. czerwiec 2026 19:01