StoryEditor
Świnie jak na taśmie produkcyjnej
Futurystyczna wizja w pełni zautomatyzowanej produkcji świń powstała w holenderskiej firmie Schippers. Hy Care, czyli najwyższa higiena i opieka.
W pierwszej dobie po oprosieniu kojec wraz ze zwierzętami wyjeżdża z porodówki i sunie do pomieszczenia zabiegowego. Zamontowana pod nim hydraulika podnosi jedną stronę kojca, by wszystkie oseski zsunęły się na stronę po której czeka na nie pracownik. Wielofunkcyjny wózek ułatwia wykonanie wszystkich niezbędnych zabiegów na prosiętach w pierwszej dobie życia. Po ich wykonaniu kojce wracają do porodówki.
Jak podaje firma, młode świnie utrzymywane w systemie Hy Care osiągały masę ciała 26 kg w 60 dniu życia, a dzięki temu, że mity nie miały ze sobą kontaktu, a prosięta były utrzymywane w wręcz idealnych warunkach środowiskowych, zużycie antybiotyków spadło o 90%.
©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.
KUP LICENCJĘ
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.
KUP LICENCJĘ
Kojce o obłych narożnikach wykonane są z tworzywa sztucznego, których dno stanowi podłoga rusztowa. Odchody są gromadzone pod rusztem – każdy kojcem ma swój oddzielny zbiornik. Gdy ten się napełni, kojec przemieszczany jest nad zawór spustowy, którędy usuwane są odchody, a wanna na gnojowicę jest płukana przez system zraszaczy zamontowany pod rusztem.
Po 28 dniach lochy są odsadzane od prosiąt, a z kojca usuwa się jarzmo porodowe. Prosięta pozostają w kojcu w którym się rodzą aż do końca okresu odchowu, ale przemieszczane są do odchowalni, w której panują właściwe warunki termiczne. Po zakończonym cyklu produkcyjnym prosięta przechodzą do tuczu, a kojce jadą do automatycznej myjni i dezynfekcji. W doświadczeniach MS Schippers mioty nie były mieszane, ani standaryzowane według masy ciała. W jednym kojcu odchowu znajdował się jeden miot prosiąt. Oczywiście cały proces produkcyjny był nadzorowany przez kilkadziesiąt kamer i czujników, a za sterowanie odpowiadał komputer. Zwierzęta oraz ich odchody były ważone na każdym etapie produkcji.
