Ile kosztuje produkcja warchlaka na fermie Erika Pedersena?
Na fermie Pedersena utrzymywanych jest około 3 tys. loch. Prosięta są odsadzane w pięciotygodniowym systemie, a warchlaki o masie około 30 kg trafiają do Niemiec. Gospodarstwo stawia na specjalizację, bioasekurację i stabilny zespół pracowników. Właściciel wykorzystuje m.in. system filtracji powietrza promieniowaniem UV – kosztowne zabezpieczenie, które ma chronić stado przed chorobami.
Wizyta na fermie to jednak nie tylko opowieść o technologii. Pedersen mówi wprost o trudnej ekonomii produkcji: wyprodukowanie 30-kilogramowego warchlaka kosztuje go około 52,4 euro, podczas gdy cena sprzedaży wynosi około 30 euro za sztukę.
– To bardzo trudna sytuacja. Przedłużający się kryzys może doprowadzić do kolejnych zamknięć gospodarstw i problemów z finansowaniem młodych producentów – przyznaje.
Co duński rząd planuje zmienić w zasadach budowy chlewni?
Niepewność podsycają zapowiadane zmiany dotyczące dobrostanu, środowiska i organizacji produkcji. We wrześniu 2026 r. duński rząd ogłosił prace nad porozumieniem dotyczącym przyszłości sektora, z udziałem przedstawicieli rolnictwa, przemysłu, pracowników i organizacji środowiskowych. W tym czasie planowane jest również czasowe wstrzymanie możliwości uzyskiwania zgód na nowe i rozbudowywane konwencjonalne chlewnie – od 26 października 2026 r. do 26 października 2027 r. Projekt nie obejmuje produkcji ekologicznej i wolnowybiegowej.
Czy kryzys duńskich producentów może wpłynąć na dostawy do Polski?
Dla producentów stawką jest przyszłość modelu opartego na dużej skali i eksporcie prosiąt. Dania wysyła za granicę miliony zwierząt, a Polska należy do jej kluczowych odbiorców. Duński hodowca ostrzega, że nadmierna presja regulacyjna może skłonić część producentów do przeniesienia kapitału za granicę.
– Jeśli polityka i narracja dotycząca dobrostanu doprowadzą do zamknięcia duńskich ferm, mogę przenieść kapitał do Polski albo na Węgry – mówi.
Podobne obawy wyraża Jeppe Bloch Nielsen, producent prosiąt i przewodniczący Danske Svineproducenter. Jeppe wysyła swoje warchlaki do Polski.
– Mamy najniższe ceny, najwyższe koszty i polityczny cyrk, który również chce nas zabić – komentuje. To mocna ocena hodowcy, ale dobrze pokazuje temperaturę sporu o kierunek zmian.
Jak naprawdę wygląda praca na duńskiej fermie? Co hodowcy sądzą o dobrostanie, antybiotykach i nowych regulacjach – i czy produkcja prosiąt pozostanie opłacalna? Zobacz nasze wideo z wizyty w Danii.
