Prof. Walenty Poczta z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu ocenia, że nowa perspektywa finansowa UE na lata 2028-2034 daje rolnictwu realną szansę na większe wsparcie niż w obecnym okresie budżetowym.
UE szykuje większy budżet, a rolnictwo może na tym zyskać
— Ogólny budżet jest istotnie większy niż był i uważam, że z tego budżetu będzie możliwe wykrojenie większych środków dla rolnictwa niż to ma miejsce w perspektywie obecnej — podkreśla ekspert.
Jak zaznacza, na tym etapie mówimy jednak o projekcie Komisji Europejskiej, a nie o ostatecznym kształcie budżetu.
Więcej pieniędzy, ale nie wszystko będzie liczone wprost
Zdaniem prof. Poczty problemem jest to, że część środków dla rolnictwa została wyodrębniona wprost, ale wiele innych funduszy będzie ukrytych w szerszych programach obejmujących także rolnictwo.
—Niejako wydzielono wprost środki identyfikowane na rolnictwo, te które mają poprawiać dochody, które można zrównywać z dzisiejszymi dopłatami bezpośrednimi — mówi.
Jednocześnie dodaje, że inne pieniądze mogą być „zaszyte” w programach o szerszym charakterze, co utrudnia prostą ocenę skali wsparcia.
Szacunki: nawet o 10 mld euro więcej
Pierwsze analizy prowadzone w Polsce wskazują, że w latach 2028-2034 środki dla rolnictwa mogą być wyższe niż obecnie nawet o 10 mld euro.
—To może być wyższa w sumie kwota o 1 czwartą, 1 trzecią w stosunku do aktualnej — wskazuje Poczta.
O losie budżetu zdecydują rządy i rolnicy
Prof. Poczta podkreśla, że ostateczny podział środków nie jest jeszcze ustalony. Wiele zależy od negocjacji na poziomie krajowym i unijnym.
— W tej chwili to wszystko jest na stole, w tej chwili trwa dyskusja, w tej chwili jest ważny udział środowisk rolniczych, jest miejsce i czas na ich głos — mówi.
Ekspert zaznacza, że rolnictwo ma dziś niemałe szanse, ale trzeba je wykorzystać w trakcie negocjacji.
Perspektywa nie musi być gorsza od obecnej
Choć wokół nowego budżetu pojawia się wiele obaw, prof. Poczta studzi nastroje. Jego zdaniem na dziś nie ma podstaw, by zakładać, że przyszła perspektywa będzie gorsza od obecnej.
— Wcale ta perspektywa przyszła i nie musi być gorsza od obecnej, a wręcz szacunki wskazują, że to może być więcej środków — podsumowuje.
Bartłomiej Czekała
