StoryEditor

"Pomijam pośredników". Rolnik pokazuje, na czym dziś można zrobić dobry biznes

O przyszłości polskiego rolnictwa można mówić przez pryzmat dopłat, cen skupu czy nowych przepisów. Ale część rolników spogląda na ten temat z zupełnie innej perspektywy. Mają rację?

28.07.2026., 16:00h

Produkcja zbóż i hodowla zwierząt nie gwarantują dziś stabilnych dochodów. Zdaniem Wojciecha Pysiaka – rolnika gospodarującego na 230 ha, specjalizującego się w produkcji trzody chlewnej i uprawie zbóż oraz wiceprezesa Stowarzyszenia Agro Biznes Klub – przyszłość polskiego rolnictwa należy do gospodarstw, które nie poprzestają na sprzedaży surowców, lecz same je przetwarzają, sprzedają i budują własną markę.

image
Wojciech Pysiak, rolnik specjalizujący się w produkcji trzody chlewnej i uprawie zbóż oraz wiceprezes Stowarzyszenia Agro Biznes Klub
FOTO: MRiRW

Takie przesłanie wybrzmiało podczas debaty podsumowującej pierwszy rok pracy ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, która odbyła się 24 lipca we wsi Czyżew-Ruś-Wieś (woj. podlaskie).

Największy zysk powstaje poza polem

Rosnąca zmienność cen zbóż, uzależnienie od światowych giełd i coraz większa presja kosztowa sprawiają, że sama produkcja przestaje gwarantować opłacalność. W opinii Wojciecha Pysiaka rolnicy muszą szukać wartości dodanej poza sprzedażą surowca.

Dlatego w swoim gospodarstwie postawił na model łączący produkcję roślinną, hodowlę trzody chlewnej, własne przetwórstwo i sprzedaż detaliczną.

– Nie wyobrażam sobie dziś prowadzenia gospodarstwa niepołączonego w tym kompleksie. Zboże trafia do chlewni, z chlewni produkt trafia do masarenki, a z masarenki do pięciu punktów sprzedaży. Pomijam pośredników – wyjaśnił.

To właśnie skrócenie łańcucha dostaw uważa za jeden z najskuteczniejszych sposobów na zwiększenie rentowności gospodarstwa i uniezależnienie się od wahań rynku.

image
Debata rolna odbyła się 24 lipca we wsi Czyżew-Ruś-Wieś (woj. podlaskie)
FOTO: MRiRW

Nie hektary decydują o sukcesie, lecz wartość dodana

Pysiak podkreślał, że rozwój gospodarstwa nie był wynikiem wyłącznie zwiększania produkcji czy areału: – Rozwój nastąpił tylko dlatego, że jest zastosowane pominięcie pośredników.

To podejście coraz częściej pojawia się również w innych nowoczesnych gospodarstwach. Zamiast konkurować wyłącznie wielkością produkcji, rolnicy inwestują w przetwórstwo, sprzedaż bezpośrednią i budowę własnych marek. W ten sposób większa część wartości dodanej pozostaje w gospodarstwie.

image

Polska importuje 8 mln prosiąt rocznie. Styburski: bez współpracy nie odbudujemy produkcji świń

170 lat gospodarstwa i... zakaz rozwoju

Najbardziej emocjonalnym momentem wystąpienia była jednak nie rozmowa o cenach czy opłacalności, lecz o barierach administracyjnych, które – zdaniem Pysiaka – coraz częściej ograniczają rozwój rodzinnych gospodarstw.

image
Wojciech Pysiak (drugi z lewej): – Przyszłość polskiego rolnictwa należy do gospodarstw, które nie poprzestają na sprzedaży surowców, lecz same je przetwarzają, sprzedają i budują własną markę
FOTO: MRiRW

– W tym roku obchodzimy 170 lat istnienia gospodarstwa i nasza władza lokalna w postaci wójta zakazała bycia nam rolnikami na naszym terenie – stwierdził.

Jak wyjaśnił, mimo przedstawienia kilkunastu możliwych lokalizacji inwestycji nie uzyskał zgody na rozwój produkcji.

W jego ocenie podobne sytuacje mogą zahamować rozwój całej branży: – Nie rozwiniemy branży trzody chlewnej bez młodych, ambitnych rolników, którzy chcą się tym zajmować.

Zdaniem Pysiaka przyszłość gospodarstw rodzinnych będzie zależeć nie tylko od sytuacji rynkowej, lecz także od tego, czy będą mogły inwestować i rozwijać produkcję.

Samotny rolnik będzie miał coraz trudniej

Drugim filarem nowoczesnego rolnictwa jest – według Pysiaka – współpraca producentów. Jego zdaniem grupy producentów przestają być wyborem, a stają się warunkiem utrzymania konkurencyjności wobec dużych podmiotów skupujących i przetwórczych.

Wspólne inwestycje, organizacja sprzedaży i silniejsza pozycja negocjacyjna mają decydować o odporności gospodarstw na kolejne kryzysy.

Dlatego pozytywnie ocenił rozwiązania wspierające rozwój organizacji producentów. – Powstaje dodatkowy budżet dla grup i organizacji, które mogą wykorzystać na wspólne inwestycje. To otwiera przed organizacjami producentów zupełnie nowe możliwości.

Jednocześnie apelował o utrzymanie podobnych instrumentów również po 2027 roku oraz rozszerzenie wsparcia na kolejne sektory produkcji rolnej.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
28. lipiec 2026 16:02