StoryEditor

Raport z Ukrainy: O rolnictwie w UE decyduje dziś obawa przed protestami rolników

Ukraiński „EU–UA Agri Policy Monitor” za styczeń 2026 r. stawia tezę, że Komisja Europejska odeszła od polityki ambicji na rzecz zarządzania ryzykiem. Ciężar decyzji o polityce rolnej został przesunięty na państwa członkowskie UE. To tam rolnicy muszą szukać rozwiązań.

13.02.2026., 19:00h

Diagnoza mechanizmu polityki rolnej UE

Styczniowy „EU–UA Agri Policy Monitor” to raport przygotowany przez ukraińskie środowiska rolnicze. Autorzy raportu nie koncentrują się na legislacji UE, lecz opisują zmianę mechanizmu podejmowania w Brukseli decyzji w polityce rolnej. Dokument udostępnił w mediach społecznościowych Paweł Kowal, przewodniczący Ukraińskiej Konfederacji Agrarnej (UCA).

– "Główny wniosek z tego miesiąca: centrum decyzyjne przesunęło się z ponadnarodowego szczebla Brukseli na rządy krajowe, kierujące się przede wszystkim wewnętrznymi obawami i arytmetyką wyborczą. Protesty rolników, deficyty budżetowe i wrażliwość wyborców z czynników drugoplanowych stały się twardymi ograniczeniami. Tempo i skala zmian są teraz dyktowane przez kraj najbardziej ostrożny, a nie najbardziej ambitny" – napisano w raporcie.

W komentarzu do raportu, zamieszczonym na stronie internetowej Ukraińskiej Konfederacji Agrarnej, czytamy: „Każda inicjatywa przechodzi teraz przez filtr „tolerancji społecznej”. Jeśli decyzja zagraża stabilności wewnętrznej hipotetycznej Francji lub Polski, jest ona blokowana lub osłabiana na poziomie procedur technicznych”.

Komisja jako moderator, nie motor zmian

Raport opisuje także zmianę roli Komisji Europejskiej w polityce rolnej. Instytucja, która przez lata była inicjatorem kolejnych reform i programów transformacyjnych, według autorów dokumentu działa dziś jako „moderatorka kompromisów”.

W „EU–UA Agri Policy Monitor” czytamy: – "Komisja działa nie jako inicjator zmian, lecz jako instytucja formalizująca minimalnie akceptowalne kompromisy. W centrum uwagi nie ma strategicznego przełomu, lecz zarządzanie ryzykiem o wyraźnie wewnętrznym wymiarze: stabilnością społeczną, cyklami wyborczymi i ograniczeniami budżetowymi".

Agenda rolna nie jest motywowana dużymi projektami politycznymi ani ambitnymi strategiami środowiskowymi. O tempie i kierunku zmian decyduje raczej zdolność systemu do utrzymania równowagi politycznej i społecznej w państwach członkowskich.

Oznacza to, że polityka rolna UE przybrała charakter techniczny i stabilizujący, oparty na odkładaniu najbardziej kontrowersyjnych decyzji, elastycznych interpretacjach przepisów, drobnych korektach proceduralnych zamiast dużych reform.

Politico: Komisja przerzuca problem z rolnikami do stolic

Zmianę w filozofii działania Komisji Europejskiej zapowiadał już artykuł Politico, który ukazał się 14 lipca 2025 r. – czyli na dwa dni przed oficjalnym ogłoszeniem przez Komisję Europejską projektu nowych Wieloletnich Ram Finansowych zaprezentowanego 16 lipca 2025 r.

W tej propozycji budżetu UE na lata 2028-2034 Komisja zapowiedziała przeniesienie budżetu wspólnej polityki rolnej do nowych planów krajowych i regionalnych. W artykule Politico Bartosz Brzeziński napisał wprost: „Von der Leyen zrzuca chaos w dotacjach rolnych na stolice UE”.

– "Komisja Europejska znalazła nowy sposób, by uniknąć protestów rolników: przerzucić problem na rządy narodowe. Zgodnie z planem pieniądze na rolnictwo miałyby zostać włączone do większych kopert krajowych, a ministrowie w stolicach musieliby walczyć o swój udział i tłumaczyć się z tych decyzji przed własnymi rolnikami. Bruksela chce mniej protestów traktorów w swojej dzielnicy, więc pozwala rządom narodowym toczyć bitwy o dopłaty u siebie".

Wnioski Politico potwierdza „EU–UA Agri Policy Monitor” ze stycznia 2026 r. – logika unikania konfliktów w Brukseli i przenoszenia ciężaru decyzji na państwa członkowskie zaczyna kształtować praktykę unijnej polityki rolnej.

Zmiana w działaniu ukraińskich lobbystów

Najbardziej praktyczna część „EU–UA Agri Policy Monitor” dotyczy wniosków dla samej Ukrainy, ale jej sens wykracza poza jeden kraj. Autorzy wskazują, że zmiana logiki polityki rolnej w UE oznacza konieczność zmiany dotychczasowej strategii lobbowania w interesie rolnictwa.

W komentarzu do raportu, zamieszczonym na stronie Ukraińskiej Konfederacji Agrarnej napisano: – „Dla ukraińskiego sektora rolnego styczniowy monitoring daje jasny, choć nieprzyjemny, sygnał: nie możemy polegać wyłącznie na paneuropejskiej woli politycznej ani logice ekonomicznej. Strategia oparta wyłącznie na wskaźnikach makroekonomicznych lub odwoływaniu się do wartości traci swoją skuteczność”. 

UCA wskazuje dalej: – „Dostęp do rynku dla ukraińskich produktów jest postrzegany przez pryzmat równowagi wewnętrznej państw członkowskich. Jeśli nasz eksport stwarza choćby hipotetyczne zagrożenie dla ratingu rządu danego kraju, drzwi się zamykają, niezależnie od stanowiska Brukseli”.  

Wnioski dla polskich rolników

Dla polskich rolników to może być najważniejsza część całej diagnozy. Jeśli polityka rolna staje się grą krajowych interesów i „czerwonych linii”, to decyzyjność w sprawach rolnictwa przesuwa się z unijnych instytucji na poziom rządów. Skoro tak, to walka o swoje interesy przenosi się bliżej rolników — do instytucji i polityków, których znają, z którymi mogą rozmawiać i na których mogą wywierać realny wpływ.

Ukraiński raport pokazuje jednak jasno, kto prowadzi taką walkę. Nie robią tego anonimowe „sektory” ani same protesty, lecz konkretni lobbyści, którzy przedstawiają rządom argumenty solidarnościowe, gospodarcze i polityczne.

Z tej diagnozy płynie prosty wniosek także dla Polski. W systemie, w którym decyzje zapadają bliżej stolic, rola lobbystów rośnie. Ich skuteczność zależy jednak od tego, czy mają co przedstawić rządowi: nie tylko listę oczekiwań, lecz także konkretne argumenty i propozycje rozwiązań, które można przełożyć na decyzje polityczne.

Albert Katana

Albert Katana
Autor Artykułu:Albert Katana
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
13. luty 2026 20:00