StoryEditor

Regulacja rzepaku i herbicydy. Te substancje wymagają szczególnej uwagi

Wprawdzie na większości plantacji rzepaku w kraju jesteśmy już po zabiegach regulacyjnych, niekiedy nawet po dwóch, ale jeśli czeka Cię zabieg herbicydowy nalistny, a dopiero co zrobiłeś regulację, nie możesz popełnić kilku błędów. Uważaj także na naloty pchełki, która znowu się uaktywniła. Trzeba ją zwalczyć, aby chrząszcze nie złożyły jaj! Dowiedz się, jak poprawić skuteczność zabiegu.

25.09.2026., 17:00h

Rzepaki w kraju są bardzo zróżnicowane pod względem fazy rozwojowej, od 4 liści do nawet 6-7 liści właściwych. Po sierpniowych ulewnych deszczach, lokalnie musieliśmy przesiewać plantacje. W tym roku warunki wilgotnościowe gleby do zabiegów herbicydowych doglebowych były dobre, większość z Was skorzystała z jednej z najpopularniejszych i optymalnych cenowo opcji, tj. zastosowanie mieszaniny chlomazonu i metazachloru. Są także zwolennicy rezygnacji z zabiegu doglebowego i wykonania tylko zabiegu nalistnego powschodowo. Tutaj okno zabiegów pod kątem rejestracji mamy aż do fazy 8-9 liści rzepaku. Zarówno w tym przypadku, jak i wtedy, gdy czeka nas poprawka herbicydowa, trzeba uważać jaki substancje czynne w herbicydach chcemy zastosować i kiedy wykonaliśmy, bądź kiedy chcemy regulować rzepak.

Regulacja rzepaku, a zabiegi herbicydowe – na jakie substancje uważać?

Po pierwsze: sprawdź jakie substancje czynne są w herbicydach. Jeśli w herbicydach znajdują się substancje z grupy regulatorów wzrostu (np. syntetyczne auksyny), wówczas na pewno nie można tego zabiegu łączyć z regulacją rzepaku, szczególnie jeśli do regulacji wykorzystujemy fungicydy o charakterze regulatorów wzrostu, jak np. tebukonazol lub metkonazol. To nie wszystko – także trzeba zachować odpowiedni odstęp czasowy między tymi zabiegami, aby nie zaszkodzić rzepakowi. Jak długi? Obejrzyj koniecznie ten odcinek Pogotowia polowego top agrar, żeby się dowiedzieć na co jeszcze uważać, ale także z jakimi innymi substancjami nie łączyć substancji chwastobójczych z grupy regulatorów wzrostu!

Co zrobić, żeby pyretroidy działały lepiej?

W tym odcinku także podpowiadam, jak poprawić skuteczność zabiegu przeciwko pchełce rzepakowej, która znowu nalatuje na rzepak na południu kraju. Choć sam chrząszcz już nie jest tak szkodliwy dla rzepaku, jak w fazie liścieni, ale tego szkodnika trzeba zwalczyć, żeby nie złożył jaj, z których potem wylęgną się larwy. Larwy wgryzają się w ogonki liściowe i przemieszczają się do stożka wzrostu. Rośliny gorzej rosną, ale także są bardziej podatne na wymarzanie. Problem polega na tym, że nie mamy zarejestrowanych substancji do zwalczania larw pchełki, dlatego trzeba pilnować nalotów i zwalczyć chrząszcza. Najwięcej zarejestrowanych do zwalczania pchełki rzepakowej w rzepaku jesienią jest substancji z grupy pyretroidów (np. deltametryna, lambda-cyhalotryna), ale także systemiczny acetamipryd (solo lub w mieszaninie z pyretroidami). Coraz częściej piszecie, że nie zawsze są tak skuteczne, jak byśmy tego oczekiwali. Nic dziwnego, to tanie rozwiązanie i stanowczo zbyt często wykorzystywane do zwalczania szkodników.

Nowe rozwiązanie nalistne na pchełkę

Z jednej strony problemem może być pojawiają się odporność pchełki, ale także nie do końca optymalny termin zabiegu czy warunki pogodowe. Efektywność zabiegu może poprawić z jednej strony dobrze dobrany adiuwant, a z drugiej jest także inne rozwiązanie, które poleca prof. Schoenberger z NU Agrar. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak poprawić efektywność zabiegów przeciwko pchełce rzepakowej w rzepaku, ale także jaką nową substancję i nowe rozwiązanie nalistne przeciwko pchełce rzepakowej, obejrzyj ten odcinek Pogotowia polowego top agrar Polska.

Maria Walerowska
Autor Artykułu:Maria Walerowska

Dr Maria Walerowska – agronom i doradca praktyk, od wielu lat związana z redakcją „top agrar Polska”. Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (dawniej Akademii Rolniczej na Wydziale Rolniczym) w Katedrze Łąkarstwa, gdzie także obroniła pracę doktorską. W 2006 r. rozpoczęła pracę na stanowisku dziennikarz/redaktor w dziale Uprawa w redakcji top agrar Polska. Obecnie redaktor naczelna czasopisma oraz kwartalnika Ziemniaki.
Jako redaktor naczelna „top agrar Polska” odpowiada za kierunek merytoryczny pisma, nadzór nad treściami oraz rozwój oferty dla nowoczesnych gospodarstw. Jest cenionym prelegentem konferencji i szkoleń dla rolników oraz doradców. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z szeroką pojętą agrotechniką roślin uprawnych, od uprawy gleby, przez nawożenie aż po ich ochronę. Z wykształcenia i zamiłowania zajmuje się także optymalizacją produkcji na użytkach zielonych. W swojej pracy łączy doświadczenie naukowe z praktyką polową. Pomysłodawczyni i autorka videobloga poradnika rolniczego: Pogotowie polowe top agrar Polska, w którym na bieżąco pokazuje sytuację na polach, omawia aktualne zagrożenia i proponuje praktyczne zalecenia dopasowane do warunków pogodowych i polowych.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
25. wrzesień 2026 18:01