StoryEditor

Rzepak zbieram po pszenicy

Rzepak zbierany po pszenicy potrafi równo dojrzeć bez większych strat. Nie wymaga to desykacji łanu, choć niektórzy ją w tym celu wykonują.
26.05.2020., 09:05h
Lata temu, kiedy standardem był dwuetapowy zbiór rzepaku, jego omłot przypadał zwykle przed tzw. dużymi żniwami. Dziś tej technologii w naszym kraju już się nie stosuje, ale jest ona popularna cały czas, np. w Kanadzie, gdzie rynek „pokosówek” kwitnie, a technologią tą zbiera się canolę. Rzepak obecnie zbiera się jednoetapowo, jednak nasiona z reguły nie są wtedy jednakowo dojrzałe. Najpierw dojrzewają na pędzie głównym, a później na bocznych. Dlatego też niektórzy rolnicy decydują się na dosuszanie nasion, czego efektem ma być ich równomierna wilgotność i łatwiejszy zbiór. Nie wszyscy jednak działają w ten sposób.

– Moim zdaniem desykacja rzepaku przed zbiorem nie jest absolutnie konieczna. Rośliny mogą same osiągnąć dojrzałość do zbioru bez stosowania chemii – mówi Mateusz Kowalewski z miejscowości Dziarnowo na Mazowszu. U niego rzepak zbierany jest po pszenicy, aby dolne łuszczyny dojrzały w sposób naturalny. Skoszony za wcześnie oznacza większe straty i cięższy omłot. Chodzi oczywiście o sytuację, w której przed zbiorem nie pojawiają się uciążliwe chwasty przerastające łan. Zakładamy, że prawidłowo wykonane odchwaszczanie jesienne z ewentualną poprawką wiosenną, uniemożliwia wystąpienie zachwaszczenia przed zbiorem.

– Niedojrzałe łuszczyny nie wymłacają się, a jedynie zgniatają czy przełamują. Nie chodzi nawet o zwiększanie wilgotności dojrzałych nasion, ale o straty właśnie tych niedojrzałych. Do mokrych łuszczyn przyklejają się nasiona suche, które nie trafiają do zbiornika, ale na ściernisko – mówi gospodarz.

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym, czerwcowym wydaniu „top agrar Polska”.



jd, fot, Sierszeńska
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. maj 2026 14:30