Zabrzmi to banalnie, ale najważniejsza dziś w ochronie rzepaku przed szkodnikami jest skuteczność ich zwalczania. A z nią jest niestety coraz trudniej.
Najgroźniejsze szkodniki rzepaku w tym sezonie
Dziś głównym zagrożeniem, jeśli chodzi o szkodniki rzepaku, są pchełki, chowacz brukwiaczek i czterozębny oraz chowacz podobnik. To one są jednym z kilku głównych powodów, dlaczego nie możemy osiągnąć maksymalnych plonów rzepaku.
Trzy zabiegi czy jeden? Różnica w plonie może sięgnąć 35%
– Celnie wykonany wiosną trzykrotny zabieg pyretroidami dał nam 100-proc. skuteczność ochrony przed chowaczami. Ograniczenie ochrony do dwóch zabiegów spowodowało spadek plonu o 12%, a przy jednym tylko zabiegu plon spadł o 16%. Poletko bez ochrony miało plon niższy o 35% – mówił Ferenc Kornis z N.U. Agrar podczas naszych tegorocznych seminariów uprawowych. Podkreślał, że w przypadku zwalczania chowaczy powinna obowiązywać jedna zasada – zero tolerancji.
Progi szkodliwości – kiedy reagować na szkodniki
Progi szkodliwości poszczególnych szkodników są kluczowe do określania terminu ich zwalczania. Do ich stwierdzenia wystarczy żółte naczynie. Wyglądają one następująco – odłowione owady w ciągu 3 dni:
- chowacz brukwiaczek – 5–10 osobników,
- chowacz czterozębny – 10–20 osobników,
- chowacz podobnik – 1 owad na 2 rośliny w fazie BBCH 61 (początek kwitnienia),
- pryszczarek kapustnik – 1 owad na 3–4 rośliny w fazie BBCH 61.
Jeśli chodzi o sam termin zwalczania szkodników, to po odłowieniu się chowacza brukwiaczka mamy 3 dni na zabieg (tyle owady żerują przed złożeniem jaj), w przypadku czterozębnego 10 dni.
Żółte naczynia – najprostszy sposób monitorowania chowaczy
Żółte naczynia to podstawowy i bardzo skuteczny sposób na monitorowanie szkodników. Należy je jednak dobrze na plantacji rozłożyć. Umieszczamy je w tych częściach pola, na które w pierwszej kolejności nalecą chrząszcze.
– Chowacz czterozębny będzie nalatywał od strony zadrzewień, gdzie zimuje. Z kolei chowacz brukwiaczek zimuje w resztkach pożniwnych, więc nalatywać będzie od strony zeszłorocznych plantacji rzepaku. Tam, gdzie jest na polu najcieplej i najwięcej słońca w ciągu dnia oraz najsłabiej wieje, tam będą się w pierwszej kolejności pojawiać chowacze – mówił ekspert. Wiosną naczynia należy sprawdzać co 3 dni. Warto też wykorzystać cyfrowe naczynia, które zliczają nam odławiające się owady i monitorują każdą zmianę ich liczebności. Dzięki temu można mieć co kilka godzin informacje o bieżącym nalocie szkodników.
UWAGA! Chowacz już w uprawie rzepaku - czas na żółte naczynia
– Mamy już przykłady z Niemiec, gdzie chowacze łodygowe pojawiały się w październiku i listopadzie, a ogonki liściowe były podziurawione przez owady. Larwy z ogonków liściowych przechodzą do pędu głównego i uszkadzają go. W zeszłym roku także w Polsce chowacze pojawiły się już 10 grudnia w okolicach Wrocławia i Opola, kiedy temperatura w ciągu dnia podskoczyła do 15°C – mówił ekspert.
