StoryEditor

Trzy zabiegi czy jeden? Różnica w plonie rzepaku może sięgnąć 35%

Szkodniki rzepaku są coraz zuchwalsze – opierają się chemii i wymykają schematom, jeśli chodzi o standardowe okresy pojawiania się na plantacjach. Jak sobie z nimi poradzić?

13.03.2026., 16:00h

Zabrzmi to banalnie, ale najważniejsza dziś w ochronie rzepaku przed szkodnikami jest skuteczność ich zwalczania. A z nią jest niestety coraz trudniej.

Najgroźniejsze szkodniki rzepaku w tym sezonie

Dziś głównym zagrożeniem, jeśli chodzi o szkodniki rzepaku, są pchełki, chowacz brukwiaczek i czterozębny oraz chowacz podobnik. To one są jednym z kilku głównych powodów, dlaczego nie możemy osiągnąć maksymalnych plonów rzepaku.

Trzy zabiegi czy jeden? Różnica w plonie może sięgnąć 35%

– Celnie wykonany wiosną trzykrotny zabieg pyretroidami dał nam 100-proc. skuteczność ochrony przed chowaczami. Ograniczenie ochrony do dwóch zabiegów spowodowało spadek plonu o 12%, a przy jednym tylko zabiegu plon spadł o 16%. Poletko bez ochrony miało plon niższy o 35% – mówił Ferenc Kornis z N.U. Agrar podczas naszych tegorocznych seminariów uprawowych. Podkreślał, że w przypadku zwalczania chowaczy powinna obowiązywać jedna zasada – zero tolerancji.

image
Chowacz brukwiaczek.
FOTO: Fot. N.U. Agrar

Progi szkodliwości – kiedy reagować na szkodniki

Progi szkodliwości poszczególnych szkodników są kluczowe do określania terminu ich zwalczania. Do ich stwierdzenia wystarczy żółte naczynie. Wyglądają one następująco – odłowione owady w ciągu 3 dni:

  • chowacz brukwiaczek – 5–10 osobników,
  • chowacz czterozębny – 10–20 osobników,
  • chowacz podobnik – 1 owad na 2 rośliny w fazie BBCH 61 (początek kwitnienia),
  • pryszczarek kapustnik – 1 owad na 3–4 rośliny w fazie BBCH 61.

Jeśli chodzi o sam termin zwalczania szkodników, to po odłowieniu się chowacza brukwiaczka mamy 3 dni na zabieg (tyle owady żerują przed złożeniem jaj), w przypadku czterozębnego 10 dni.

Żółte naczynia – najprostszy sposób monitorowania chowaczy

Żółte naczynia to podstawowy i bardzo skuteczny sposób na monitorowanie szkodników. Należy je jednak dobrze na plantacji rozłożyć. Umieszczamy je w tych częściach pola, na które w pierwszej kolejności nalecą chrząszcze.

image
FOTO: Fot. Daleszyński

– Chowacz czterozębny będzie nalatywał od strony zadrzewień, gdzie zimuje. Z kolei chowacz brukwiaczek zimuje w resztkach pożniwnych, więc nalatywać będzie od strony zeszłorocznych plantacji rzepaku. Tam, gdzie jest na polu najcieplej i najwięcej słońca w ciągu dnia oraz najsłabiej wieje, tam będą się w pierwszej kolejności pojawiać chowacze – mówił ekspert. Wiosną naczynia należy sprawdzać co 3 dni. Warto też wykorzystać cyfrowe naczynia, które zliczają nam odławiające się owady i monitorują każdą zmianę ich liczebności. Dzięki temu można mieć co kilka godzin informacje o bieżącym nalocie szkodników.

UWAGA! Chowacz już w uprawie rzepaku - czas na żółte naczynia

– Mamy już przykłady z Niemiec, gdzie chowacze łodygowe pojawiały się w październiku i listopadzie, a ogonki liściowe były podziurawione przez owady. Larwy z ogonków liściowych przechodzą do pędu głównego i uszkadzają go. W zeszłym roku także w Polsce chowacze pojawiły się już 10 grudnia w okolicach Wrocławia i Opola, kiedy temperatura w ciągu dnia podskoczyła do 15°C – mówił ekspert.

Więcej na temat zwalczania szkodnikow w rzepaku przeczytasz w marcowym wydaniu top agrar Polska.

Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

redaktor top agrar Polska, specjalista w zakresie uprawy roślin.

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
13. marzec 2026 17:02