StoryEditor

Nasz test: Agregat łąkowy APV

Świeżo uprawione pole i łąka to skrajne stanowiska pracy dla każdej maszyny rolniczej. Sprawdziliśmy, jak w tych warunkach poradził sobie agregat marki APV.
06.03.2019., 14:03h

Dostarczony do testu model GK 300 M1 to nowa konstrukcja austriackiego producenta. Test, w czasie którego sialiśmy trawę na gruntach ornych i podsiewaliśmy starsze użytki zielone, odbył się ubiegłej wiosny w południowej Wielkopolsce.

CIĘŻKI WAŁ

Agregat APV złożony z włóki wyrównującej, sekcji palców sprężystych, podsiewacza (więcej na str. 207) i wału jest stosunkowo krótki (1,98 m), co umożliwia pracę nawet z ciągnikami klasy 90 KM. Solidny wygląd maszyny potęgują wzmocnienia konstrukcji widoczne z zewnątrz, jak i wewnątrz ramy. Wraz z wałem zębatym o średnicy 410 mm skutkuje to sporą masą – 1450 kg. W efekcie musieliśmy dociążyć przednią oś ciągnika, a poprawę przyczepności szczególnie odczuliśmy w transporcie. Agregat można nieco „odchudzić”, decydując się na lżejszy o ok. 330 kg wał Cambridge o średnicy 390 mm lub montując siewnik na wsporniku nad sekcją zębową (bliżej ciągnika).


Dane techniczne:

szerokość robocza: 3,0 m
długość: 1,98 m
liczba zębów: 41
masa: 1450 kg
kategoria TUZ: kat. 2
zapotrzebowanie na moc: 66 kW
cena w wyposażeniu testowym: 15,3 tys. euro netto



Ciekawą alternatywą umożliwiającą współpracę z ciągnikami średniej mocy jest rozdzielenie agregatu i zamontowanie jego podzespołów na przednim (włóka + sekcja palcowa) i tylnym TUZ (podsiewacz + wał), o czym więcej w dalszej części artykułu. Łączenie agregatu z ciągnikiem przebiegało bez zastrzeżeń.



REGULACJA BEZ NARZĘDZI

W agregacie spodobały nam się praktyczne schowki w ramie, służące m.in. do przewożenia kluczy i zapasowych elementów roboczych. Dużym plusem jest także beznarzędziowa regulacja. Dotyczy to szczególnie wysokości zabezpieczonej przed uszkodzeniem włóki wyrównującej. Tu zmiana wysokości pracy odbywa się za pomocą wmontowywanej w uchwyty korby, a docelowa pozycja elementu ustalana jest samoblokującymi się sworzniami (jeden z lewej i jeden z prawej strony). Po usunięciu sworzni za pomocą korby łatwo podnosiliśmy włókę. Zarówno tu, jak i w innych punktach regulacji przydałaby się skala, co pozwoliłoby zapamiętać najlepsze ustawienia....

Pełną wersję testu prezentujemy w marcowym numerze „top agrar Polska” od strony 204.


Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
30. kwiecień 2026 03:57