StoryEditor

Ciągnik Belarus i spór z ARiMR. NSA wydał korzystny wyrok dla rolnika

Naczelny Sąd Administracyjny stanął po stronie rolnika w sporze z ARiMR o ciągnik Belarus. Uznał, że wcześniejsza rejestracja nie wyklucza uznania maszyny za nową.

28.03.2026., 20:00h

Całość zaczęła się w 2016 r., kiedy młody rolnik złożył wniosek o wsparcie w ramach działania „Premie dla młodych rolników”. W biznesplanie jasno wskazał, że zamierza kupić ciągnik rolniczy o mocy ok. 90–95 KM za ok. 100 tys. zł. Pomoc została mu przyznana, a zakup zrealizował w 2017 r. – piszą Wiadomości Rolnicze Polska.

Na tym etapie wszystko wyglądało standardowo. Problemy pojawiły się dopiero kilka lat później, gdy ARiMR wróciła do sprawy w ramach weryfikacji dokumentów. Agencja zaczęła badać, czy ciągnik rzeczywiście spełniał warunek „nowej maszyny”, który jest jednym z kluczowych wymogów w tym działaniu PROW.

Wcześniejsza rejestracja ciągnika przesądziła o decyzji ARiMR

Rolnik przedstawił oświadczenia sprzedawcy, że maszyna była fabrycznie nowa. Jednak ARiMR ustaliła, że ciągnik został wyprodukowany wcześniej (w 2015 r.) a przede wszystkim był już wcześniej zarejestrowany na Białorusi. Na tej podstawie Agencja uznała, że maszyna nie jest nowa, a więc rolnik nie zrealizował biznesplanu zgodnie z warunkami programu.

Efekt był bardzo dotkliwy. ARiMR odmówiła wypłaty drugiej raty pomocy, a następnie podjęła decyzję o zwrocie wypłaconych pieniędzy jako nienależnie pobranych środków.

Sprawa trafiła do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął po stronie ARiMR i uznał, że skoro ciągnik był wcześniej zarejestrowany, to nie może być traktowany jako nowy.

Spór z ARiMR rozbił się o definicję „nowej maszyny”

Klucz całej sprawy sprowadzał się do interpretacji jednego pojęcia – „nowa maszyna”.

Organy i sąd I instancji przyjęły podejście formalne. Odwołały się do definicji znanych z innych przepisów, m.in. prawa o ruchu drogowym i regulacji unijnych dotyczących homologacji. W tych przepisach „nowy pojazd” często oznacza taki, który:

  • nie był wcześniej rejestrowany,
  • spełnia określone kryteria wieku lub przebiegu.

W efekcie uznano, że sam fakt wcześniejszej rejestracji przesądza sprawę – niezależnie od tego, czy maszyna faktycznie była używana.

Rolnik argumentował inaczej. Wskazywał, że ciągnik był faktycznie nieużywany, taka forma dystrybucji (wcześniejsza rejestracja za granicą) była standardem w przypadku tej marki ciągników, a ponadto przepisy PROW nie odsyłają do definicji z prawa o ruchu drogowym.

Korzystny wyrok NSA dla rolnika w sporze o ciągnik Belarus

Naczelny Sąd Administracyjny całkowicie zmienił podejście do sprawy. Uznał, że wcześniejsza interpretacja była błędna, bo pomijała najważniejszą rzecz – cel przepisów unijnych i PROW.

W uzasadnieniu podkreślono, że wsparcie dla młodych rolników ma służyć modernizacji gospodarstw, chodzi o wprowadzanie nowych technologii i zwiększenie konkurencyjności, dlatego warunek „nowości” należy rozumieć funkcjonalnie, a nie formalnie.

Z tej perspektywy NSA stwierdził że rejestracja pojazdu nie ma znaczenia, a kluczowe jest to, czy maszyna była faktycznie używana. Sąd zwrócił też uwagę na realia rynku; w przypadku tego typu ciągników nie było możliwości zakupu egzemplarza „bez rejestracji”, a materiał dowodowy wskazywał, że maszyna była de facto nowa (nieeksploatowana).

W konsekwencji NSA uznał, że ARiMR zastosowała zbyt formalistyczną i błędną wykładnię przepisów, a decyzje o zwrocie pieniędzy były nieprawidłowe.

Ostatecznie NSA uchylił wyrok WSA, uchylił obie decyzje ARiMR oraz zasądził na rzecz rolnika zwrot kosztów postępowania. Sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia, ale już z jasną wskazówką: warunek „nowości” nie może być uzależniony od wcześniejszej rejestracji maszyny.

Orzeczenie NSA wzmacnia rolników w sporach o dotacje

To orzeczenie ma znaczenie dużo szersze niż jedna sprawa. Po pierwsze, ogranicza praktykę ARiMR polegającą na „automatycznym” uznawaniu maszyn za używane tylko dlatego, że były wcześniej rejestrowane oraz wzmacnia pozycję rolników w sporach z Agencją. Pokazuje, że liczy się rzeczywisty stan maszyny, a nie formalne zapisy w dokumentach.

Właściciele Belarusów wciąż czekają na przepisy abolicyjne

Tymczasem właściciele ciągników marki Belarus z niecierpliwością czekają na przepisy abolicyjne, które pozwolą na użytkowanie ciągników marki Belarus (jak na razie padają kolejne decyzje o unieważnianiu rejestracji, podtrzymywane przez sądy). Konferencja prasowa w tej sprawie ma odbyć się we wtorek 31 marca.

image

Będzie abolicja w sprawie Belarusów? Jest projekt i są pomysły na ratunek importowanych ciągników!

Oprac. Mateusz Wasak na podst. Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych, I GSK 738/23 – Wyrok

Mateusz Wasak
Autor Artykułu:Mateusz Wasak
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
28. marzec 2026 20:02