Coraz więcej szkodliwych ślimaków
Jak podaje Platforma Sygnalizacji Agrofagów w wielu regionach Polski obserwuje się wzrost liczebności ślimaków nagich i skorupkowych. Ślimaki te stanowią zagrożenie dla upraw rolniczych, sadowniczych i ogrodniczych.
Szczególnie groźne są gatunki takie jak:
- ślinik pospolity (Arion vulgaris),
- ślinik wielki (A. rufus)
- oraz pomrowik plamisty (Deroceras reticulatum).
Ślimaki niszczą uprawy i zwiększają ryzyko chorób roślin
Slimaki powoduja uszkodzenia kiełkujacego ziarna, siewek pszenicy, kukurydzy i rzepaku, powodując znaczne straty plonu, które lokalnie mogą sięgać nawet 50%.
Zobacz także: Rzepak pod presją chowacza podobnika. Uszkodzone łuszczyny mogą kosztować plon
- Dodatkowym problemem jest pozostawiany przez nie śluz i odchody, sprzyjające rozwojowi chorób grzybowych, bakteryjnych i wirusowych. W uprawach sadowniczych ślimaki skorupkowe, takie jak wstężyk ogrodowy (Cepaea hortensis) i wstężyk gajowy (Cepaea nemoralis), intensywnie zasiedlają krzewy porzeczki, pozostając na liściach i owocach aż do zbiorów - czytamy na Platformie Sygnalizacji Agrofagów.
Jak chronić uprawy przed ślimakami?
Próg ekonomicznej szkodliwości wynosi 6 osobników na 1 m² lub 3 ślimaki odłowione w pułapce. Skuteczna ochrona upraw wymaga łączenia metod profilaktycznych, agrotechnicznych, biologicznych.
Ze srodków chemicznych - moluskocydy:
- metaldehyd
- fosforan III żelaza
