Robotyka i AI
Sprzęt bazuje na precyzyjnym systemie wizyjnym, dając oszczędności które dotyczą zarówno portfela, jak i ochrony środowiska. W Hiszpanii, Niemczech, Polsce oraz Nowej Zelandii, testowany jest sprzęt bazujący na zasobach sztucznej inteligencji. Chińska firma FJ Dynamics stawia na AI i robotykę.
Testowany w Polsce opryskiwacz ma 2 metry szerokości i waży ok. 600 kg, ale jest również dostępny jego 6-metrowy wariant. Rząd 40 precyzyjnych dysz w odstępie 5 cm każda, pozwala maszynie na precyzję wspomaganą dwoma kamerami, które na chwilę obecną wykonują 10 ujęć na sekundę, oraz 6 laserami, które pozwalają zobaczyć ułożenie maszyny względem powierzchni gleby.
- Dzięki wszystkim trzem elementom składowym, sztuczna inteligencja rozpoznaje na polu każdą rośliną – zarówno uprawną, jak i chwasty – mówi Michał Szewczyk, Field Application Engineer
Ważnym wyposażeniem jest znajdujący się w kabinie ciągnika terminal. To na nim rolnik śledzi widok z kamer, rozpoznanie rośliny oraz aktywność poszczególnych dysz.
- Na terminalu musimy ustawić parametry opryskiwacza, sprawdzić ilość środka w zbiorniku a doposażając terminal w antenę GPS możemy naszą pracę nagrywać, nagranie przesłać do naszego oprogramowania w chmurze i generować raporty podsumowania wykonanej pracy – wyjaśnia Michał Szewczyk dodając, że terminal można doposażyć o automatyczne kierowanie, zarządzanie silnikiem, jak również hydrauliką i mieć „wszystko w jednym”.
Uprawy i chwasty
Opryskiwacz może być stosowany zarówno w warzywnictwie, jak i rolnictwie np. w uprawie kukurydzy, buraków czy ziemniaków, czyli wszędzie tam, gdzie nasadzenie roślin jest punktowe.
Maszyna może wykonywać zabieg nawozem lub opryskiem w zależności od użytej cieczy. O tym czy trafi ona na rośliny uprawowe, czy na chwasty, decyduje fotokomórka, która korzysta z danych, w którą wyposażył ją człowiek. Rozpoznawanie roślin uprawnych oraz chwastów pozwala na bardzo precyzyjne wykonanie oprysku, który ma zostać przez nią wykonany.
Precyzyjne dawkowanie to lepszy świat, oszczędność czasu i pieniędzy do 90%
W rolnictwie nawozy i opryski generują nieporównywalnie wysokie wydatki.
-Tworzymy dla lepszego świata – to jest nasze hasło. Dzięki naszym rozwiązaniom rolnicy oszczędzają czas i pieniądze. Przy pracy tego urządzenia możemy zaoszczędzić do 90 % oprysku – informuje Marek Rola, Vice President Channel Sales Europe.
- Zauważyliśmy, że klient wymaga nie tylko rolnictwa precyzyjnego, czyli automatyki jazdy ale sięga wyższych poziomów takich jak inteligentne opryskiwacze. Czasy są jakie są i klient szuka oszczędności. Dzisiaj nie musimy kupować nowych ciągników za miliony - mówi Miłosz Kieroński z firmy Noxso, jeden z 11 autoryzowanych dealerów produktów FJ Dynamics.
Nawet starsze rocznikowo ciągniki mogą zostać wyposażone zarówno nawigację, jak i opryskiwacz wizyjny. - Nie ma żadnych ograniczeń. Jedynymi ograniczeniami jest nasz umysł i możliwości finansowe – uważa Miłosz Kieroński.
Największe oszczędności finansowe uzyskiwane są, gdy oprysk roślin zarówno uprawnych, jak i chwastów następuje w ich wczesnej fazie wzrostu. To wtedy właśnie ilości nawozów, herbicydów, fungicydów, czy insektycydów jest najmniejsza a zarazem najskuteczniejsza, co przekłada się na oszczędności końcowe. - Przy opryskiwaniu tym urządzeniem możemy zaoszczędzić do konwencjonalnego 90% oprysku zapewnia Marek Rola.
Dla wchodzącej na rynek maszyny jest obojętne, czy wykonywany jest nią oprysk chemiczny, biologiczny, czy ekologiczny. Priorytetem w jej użyciu jest ilość użytej cieczy – im jest jej mniej, tym mniejsze są wydatki a jednocześnie większa i skuteczniejsza ochrona środowiska oraz zdrowsza żywność.
Konkurencyjna cena, potężny zespół serwisowy
Nad serwisem czuwa rozbudowana sieć serwisantów, których jest ok. 100. Marek Rola zapewnia, że zarówno pomoc fachowców, jak i części zastępcze dostępne są 24 godziny na dobę. Magazyn serwisowy znajduje się w Lublinie.
- To nie rolnik jest dla nas, tylko my dla rolnika. Rolnik kupując to urządzenie nie dostanie typowo produktu na zasadzie: „masz i użytkuj”, tylko dostanie wsparcie techniczne, z którego będzie naprawdę zadowolony – dodaje Miłosz Kieroński.
Z jaką ceną muszą liczyć się chętni na nabycie opryskiwacza punktowego?
- Konkretna cena będzie ogłoszona już niebawem przez naszych dealerów, ale na pewno będzie to oferta bardzo promocyjna w porównaniu do tych urządzeń, które już są na rynku. Będą to na pewno korzystne proporcje, może 30 do 70 może 40 do 60 – zapewnia Marek Rola i dodaje, że w przyszłości planowane jest wprowadzenie części produkcji maszyny w Polsce.
Tekst i zdjęcia Anna Malinowski
Realizacja i montaż video: Michał Heluszka
