StoryEditor

Prognozy zbiorów zbóż i rzepaku oraz nowe możliwości polskich portów. Czekał(a) na Urbana - podcast rynkowy, odc. 14

Właśnie ukazał się najnowszy raport USDA zawierający prognozy zbiorów zbóż i roślin oleistych na świecie. Jesteśmy też tuż po VI Ogólnopolskiej Giełdzie Rzepaczano-Zbożowej, a zatem w najnowszym odcinku podcastu rynkowego dzielimy się z Wami solidną dawką ciekawych i unikalnych informacji rynkowych!

Najnowszy odcinek naszego podcastu można odsłuchać poniżej.

Rynek zbóż: Dopłaty wzięte, drzwi stodoły już zamknięte!

Ta rymowanka ułożona przez dr. Juliusz Urbana doskonale oddaje to, co dzieje się na krajowym rynku zbóż.

- Dzieje się tak jak przed tygodniem prognozowaliśmy ceny w skupach są korygowane, pszenica konsumpcyjna tanieje nawet o 50 zł/t. Najmniej z cenami zjeżdżają młynarze, choć nie wszyscy już z nich stara pszenicę skupują. Za pszenicą konsumpcyjną w dół idzie paszówka, niektóre skupy obniżają także ceny pozostałych zbóż, a najbardziej wierne z cenami są jęczmień i kukurydza. Te spadki powoduje nie tylko chęć skupujących do obniżenia cen ale też nerwowa atmosfera na giełdzie Na Matifie pszenica jednego dnia, tak jak to było we wtorek o 7 euro idzie do góry, a zaraz potem we środę spada o 6,5 €/t. Pomimo mniej korzystnych najnowszych prognoz USDA - wyjaśnia rynkowy ekspert top agrar Polska w najnowszym podcaście.

image

Ceny zbóż: dopłaty wzięte i drzwi od stodoły zamknięte

Najnowszy raport USDA koryguje zbiory pszenicy

W środowe popołudnie ukazał się najnowszy raport USDA, który przyniósł zmiany prognoz zbiorów, zapasów i konsumpcji, ale głównie w odniesieniu do pszenicy na świecie.

- Najistotniejsze zmiany w raporcie dotyczą właśnie pszenicy i okazuje się, że w maju Amerykanie przeszacowali zbiory na sezon 2024/25. Więc teraz jest korekta globalnej produkcji pszenicy aż o 7,5 mln t do 790,75 mln t, co będzie już tylko nieznacznie większymi zbiorami od poprzednich sezonów, korygowana jest także światowa konsumpcja pszenicy, choć konsumpcja, być może to słowo na wyrost, bo właściwie w dół idzie spasanie i to aż o 4 mln t. Spada także o 3,2 mln do 212,8 mln t eksport, głównie za sprawą Rosji (– 4 mln t, 48) i Ukrainy (–1 mln t, 13 mln t) i pomimo wzrostu eksportu  UE (+1 mln t, do 35 mln t). Globalne zapasy pszenicy idą do dołu o 1,3 mln t, a największą korektę stoków końcowych zanotujemy w UE, gdzie spadek zapasów wyniesie aż 3 mln t do 11,4 mln t - relacjonuje dr Juliusz Urban.

USDA o pozostałych zbożach i roślinach oleistych

Jak zaznacza rynkowy ekspert top agrar Polska w przypadku pozostałych zbóż czerwcowy raport USDA pokazuje już nieznaczne korekty.

- Produkcja wszystkich pozostałych poza pszenicą zbóż gruboziarnistych w sezonie 2024/25 korygowana jest tylko o niecały 1,5 mln t i wyniesie nieco ponad 1,5 ale miliarda ton (dokładnie 1 mld 511 mln t). A więc będzie większa od poprzedniego sezonu o niecałe 9 mln t. W zużyciu zbóż mamy kosmetyczne zmian, wyniesie ono nadal 1 mld 512,7 mln t przewyższając tym samym jednak ich produkcję, co od razu wpłynie na zmniejszenie zapasów o 2 mln t do 337,6 mln t, także o 2 mln t mniejszych niż na koniec obecnego sezonu. W tej grupie rośnie natomiast, ale dość nieznacznie produkcja kukurydzy na świecie, nieznacznie, bo przy 1 mld 220.5 mln t doprowadzający do tej ilości wzrost o 0,6 mln t jest istotnie kosmetycznym. Większy jednak wzrost mamy w wykorzystaniu kukurydzy, które zwiększy się w nadchodzącym sezonie o 1,4 mln t do 1 mld 222 mln t, co odbije się na proporcjonalnie spadających zapasach kukurydzy do 310,8 mln t - mówi dr Juliusz Urban.

W jego ocenie w roślinach oleistych spory spokój panuje w sojowym bilansie. - Zbiory nadal będą wynosić nieco ponad 422 mln t, a zapasy spadną tylko nieznacznie o 0,6 mln t do 127,9 mln t. Na mniejszy spokój liczyć może natomiast rzepak, którego światowe zbiory od majowych prognoz zmniejszają się o 1,2 mln t, do 87,1 mln t i jest to głownie spowodowane zmniejszeniem szacunków zbiorów w UE i krajach innych, w tej grupie jest Australia - dodaje.

Udana VI Giełda Rzepaczano - Zbożowa

W najnowszym odcinku podcastu podsumowujemy także zakończoną w środę VI edycję Ogólnopolskiej Giełdy Rzepaczano - Zbożowej top agrar Polska, która była merytorycznym i frekwencyjnym sukcesem. Nie zabrakło też wielu kuluarowych ciekawostek.

- Sporo było ciekawostek, jak to na naszej Giełdzie. Zawsze możemy liczyć na otwartość uczestników, wiele mówiło się na temat rozdmuchanych do granic nieskończoności zapasów. Z rozmów i tych na Sali, i kuluarowych wynikało, że uczestnicy rynku poczuli się wkręceni przez  informację podaną na początku pomruków rolniczych protestów, a później powielaną przez niefachowe media powielane, mimo upływu czasu i postępującego eksportu i krajowego zużycia nawet po 3 miesiącach padała ta sama liczba zapasów krajowych zbóż. Obecnie zapasy pszenicy zostały oszacowane przez Krzysztofa Gwiazdę z LDC na poniżej 1,2 mln t na koniec tego sezonu.  Ale kontrowersji było sporo także w szacunku zbiorów pszenicy bo różnice wśród ekspertów osiągają 670 tys. t, więc  już na starcie można powiedzieć mamy błędny obraz podaży. Co do zbiorów to kolejny sezon rysuje się na nieco niższym o 400 tys. t poziomie i ma wynieść 13,37 mln t, choć wszyscy podkreślają, że może być naprawdę różnie - ocenia dr Juliusz Urban.

Jak wygląda krajowy eksport zbóż?

Jednym z kluczowych tematów na tej edycji Giełdy była sprawa eksportu polskich zbóż z krajowych portów w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie.

- W tej materii jak zawsze mogliśmy liczyć na trzeźwy osąd i fachowe oko oceniające sytuację eksportu morskiego przez Pierra Pagesa z firmy Mondry, który wykazał, że polskie porty ze średnich załadunków 557 tys. t miesięcznie w poprzednim, w końcu też nie tak słabym w eksporcie poprzednim sezonie doszły do 747 tys. t/m-c. Mamy więc potężny ilościowy skok przeładunków średnich o 34%. Pierre powiedział jeszcze, że dzięki kolejnym inwestycja polskie terminale portowe wzbogacą się jeszcze o dodatkowe możliwości przeładunkowe 3–4 mln t. Ja jednak w słowach Pierra wychwyciłem prawdziwą troskę i obawę, że za chwile te porty, kosztowne przecież w utrzymaniu nie będą miały co robić, jak rolnicy nie bardzo będą chcieli sprzedawać, a Ukrainę praktycznie siła wypchnęliśmy z naszych portów zamiast na niej zarabiać jak to robią Rumuni. Warto to przekazać rolnikom, bo chyba protestami na granicy strzeliliśmy sobie sporego samobója. Pierre zresztą wręcz powiedział, że hossa w portach się już kończy. Ja bym dodał, że teraz zostanie z nami tylko szara nasza polska rzeczywistość, z roszczeniami i nie do końca rozumieniem jak cały światowy rynek funkcjonuje - relacjonuje rynkowy ekspert top agrar Polska.

Co z eksportem rzepaku z portów?

Do sprawy eksportu rzepaku podczas Giełdy odniósł się też m. in.  Piotr Szysz (BZK Group vs Komagra) w debacie rzepakowej opowiadając, jak to zamykając nasze granice dla ukraińskiego rzepaku i strasząc wysypywaniem go na tory, doprowadziliśmy do tego, że teraz cały ukraiński rzepak zamiast przez nasz kraj trafia do portu do Rostocku i tym samym odcina możliwość odejścia rzepaku dla naszych rolników ze ściany zachodniej. 

image

Ceny rzepaku: Unia rzepak musi zaimportować, Polska przypilnować

- Generalnie Blok Rzepakowy podczas naszej Giełdy stał pod wyraźnym wrażeniem stałych w miarę zbiorów rzepaku na świecie, małego importu rzepaku do UE i spadających zapasów w UE. W tym kontekście rozważane było spore uzależnienie unijnej produkcji oleju rzepakowego od mocno zwiększonego importu. A w tej konsekwencji, jeśli to się nie uda, to zastąpienia częściowego rzepaku soją, bo europejskie zakłady są w części z nich do takiego procesu przyzwyczajone. Inaczej jest u nas w kraju i dało się odczuć, że rozdmuchany do ponad 3,5 mln t rekordowy roczny przerób rzepaku może dałby się jeszcze powiększyć nawet do 4 mln t, ale trafi wyraźnie na barierę podaży - mówi dr Juliusz Urban.

Jak dodaje,  zarówno przedstawiciel KZPRiRB  w osobie samego prezesa Juliusza Młodeckiego, jak i reprezentacji branży rzepakowej nie udawali nawet, ze szacowane na ok. 3,5 mln t tegoroczne zbiory rzepaku, są celne, choć wszyscy jak jeden mąż uznawali za prawdopodobne. - Mamy więc zrównoważenie zbiorów i przerobu, co przy zmniejszających się zapasach z poprzedniego sezonu zmusza nas po pierwsze, do przypilnowania całego rzepaku w kraju, po wtóre rozglądania się za dostawami zza granicy, a po trzecie jeśli się to nie uda, to ograniczeniu przerób - ocenia rynkowy ekspert top agrar Polska.

Szczegółowe relacje z naszej Giełdy już wkrótce, a przypomnijmy, że partnerem głównym giełdy byłą firma Mondry Sp. z o.o., a partnerami firmy: De Heus Sp. z o.o., Młyny Szczepanki oraz Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju.

Bartłomiej Czekała
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Redaktor naczelny portalu topagrar.pl, dyrektor PWR online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban
ekspert ds. rynku zbóż top agrar Polska, doktor agronomii UP i absolwent MBA UE we Wrocławiu, wiele lat zarządzał skupem u dużego dystrybutora, był prezesem firmy przetwórstwa rzepaku, miał także własną firmę brokerską.
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
21. lipiec 2024 06:27