StoryEditor

Odporność będzie tylko narastać

Ryzyko występowania jednoliściennych chwastów odpornych w zbożach jest z roku na rok coraz większe. Podstawą walki z nimi musi być jesienny zabieg.
24.08.2020., 11:08h
W uprawie zbóż plantatorzy zdani są na stosowanie herbicydów tylko z kilku grup chemicznych. Niestety możliwości chemicznej ochrony zostały w ostatnich latach okrojone. W tej grupie roślin mamy do dyspozycji:
inhibitory syntezy aminokwasów (ALS – grupa B),
inhibitory karboksylazy acetylokoenzymu A (ACCazy – grupa A),
inhibitory fotosyntezy w fotosystemie II (chlorotoluron), a także na pojedyncze substancje z innych grup chemicznych (flufenacet, pendimetalina, prosulfokarb).
Na podstawie wieloletnich badań stwierdzano występowanie w Polsce uodpornionych biotypów chwastów jednoliściennych – miotły zbożowej i wyczyńca polnego na dwie grupy chemiczne, tj. inhibitory ALS (z grupy sulfonylomocznika), a także w mniejszym stopniu na inhibitory karboksylazy acetylokoenzymu A (graminicydy).

Wszędobylska miotła

Większość uciążliwych chwastów zbóż ozimych to rośliny zimujące, a wśród nich powszechnie występująca miotła zbożowa. Najbardziej szkodliwe są jej jesienne wschody, kiedy rośliny tworzą 6–8 źdźbeł, natomiast te wschodzące wiosną wytwarzają ich na ogół 2–4. Miotła zbożowa już w temperaturze ok. 4°C rozpoczyna powolny wzrost. Ten fakt powinien skłonić rolnika do wyboru jesiennego terminu odchwaszczania zbóż.
W płodozmianach uproszczonych z dominacją zbóż ozimych istnieje duże ryzyko rozwoju odporności miotły zbożowej na herbicydy sulfonylomocznikowe (inhibitory ALS, grupa B). Środki te charakteryzują się dużą aktywnością w bardzo małych dawkach i ze względu na stosunkowo niskie ceny są przez wielu rolników chętnie stosowane. W Polsce najczęściej stwierdzano odporność na chlorosulfuron (powszechnie stosowany w zabiegach jesiennych), ale także na inne substancje należące do tej samej grupy, czy też o tym samym mechanizmie działania, jak sulfosulfuron, mezosulfuron i jodosulfuron, piroksysulam, propoksykarbazon sodowy (środki do nalistnych zabiegów, głównie wiosną.

Więcej na ten temat w najnowszym, wrześniowym „top agrar Polska”.



jd, fot. Daleszyński
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 17:08