StoryEditor

Przymrozki zniszczą wirusy, ale tylko w wektorach. Kiedy zwalczać mszyce?

Wirusy roślin rolniczych rozprzestrzeniają się między roślinami różnymi drogami. Najgroźniejsze są wektory owadzie – głównie mszyce i skoczki, ponieważ roznoszą chorobę na dużych obszarach. Warunki jakie obecnie panują sprzyjają likwidacji wektorów, a tym samym wirusów, choć nie wszystkich. Jakie z tego płyną wnioski dla ochrony roślin?

12.11.2024., 15:00h

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna i zależy od rodzaju wektora, wirusa i warunków. Jako pierwsze na warsztat rozważań weźmy rodzaje wektorów owadzich. Co ważne, nie są one rozróżnione ze względu na gatunek czy rodzinę owadów, ale sposób przenoszenia wirusów.

Przenoszenie nietrwałe

Szybszym sposobem, bo od chwili pobrania soku z zarażonych roślin do możliwości zakażania nowych roślin wirusem upływa mało czasu (minuty na przelot) jest przenoszenie nietrwałe. Polega ono na przenoszeniu wirusów w sposób mechaniczny z resztami zakażonego soku na kłujce (aparacie gębowym) owada. Jest to charakterystyczny sposób przenoszenia wirusów przez skoczki i niektóre gatunki mszyc. Co ważne czas, w którym możliwe jest przeniesienie wirusa na kłujce jest ograniczony i wynosi od kilku godzin do kilku dni.

Zatem przymrozki, które ograniczają aktywność skoczków i mszyc powodują, że owady te nie migrują na nowe rośliny i w chwili, gdy ruszą, to wirus na ich aparacie gębowym nie jest już aktyny.

Przenoszenie trwałe

Innym, wolniejszym na stracie mechanizmem przenoszenia wirusów, jest sposób trwały. Polega on na tym, że sok z zarażonej rośliny z wirusem dostaje się najpierw do układu pokarmowego mszycy, a następnie stamtąd przenoszony jest do ślinianek owada. Śliniaki to gruczoły wydzielające ślinę, która jest w chwili wkłuwania w roślinę wstrzykiwana do soku rośliny. Razem ze śliną dostaje się tam wirus i zaraża roślinę. Aby jednak doszło do namnożenia wirusa w śliniankach musi upłynąć czas – od kilkunastu godzin do kilku dni. Jednak, gdy już do tego dojdzie, to mszyca do końca życia osobniczego ma już cechę przenoszenia wirusa.

Przymrozki mogą zatem ograniczyć aktywność mszyc przenoszących wirusy w sposób trwały. Jednak, gdy będą one trwały krótko, to mszyce z wirusem wybudzone po okresie chłodów dalej będą zarażały rośliny. Tak jest w przypadku żółtej karłowatości jęczmienia (także na pszenicy i pszenżycie) czy żółtaczki rzepy na rzepaku.

Czy mszyce wyginą od przymrozków?

Nadzieja jednak w tym, że przymrozki będą się powtarzać przez kilkanaście dni z rzędu doprowadzą w końcu do tego, że mszyce wyginą, ponieważ wyczerpią się w nich zgromadzone zasoby cukrów. Jednak okres z przymrozkami musi być co najmniej ok. 2-tygodniowy. Jednak każdy dzień z przymrozkami i chłodem w ciągu dnia, to ograniczenie ilości mszyc.

Jest jednak ryzyko, że część z mszyc przenoszących wirusy w sposób trwały przeżyje ze śliniakami z wirusem aż do wiosny. Tak już bywało w latach, w których zima była tylko symboliczna (kalendarzowa, a w fenologii mieliśmy tylko klika dni z temperaturami poniżej minus 6 st. C). Wówczas chłód nie przeniknął w pełni ściółki, w której schroniły się mszyce. W normalnych warunkach w naszym klimacie wszystkie mszyce powinny wyginąć (podobnie jak większość skoczków), a ich formą zimująca są jaja. Jeśli i w tym roku będzie miała miejsce taka sytuacja, to z ochroną przed mszycami – wektorami trzeba będzie wiosną wejść wcześniej – praktycznie w pierwszych dniach ocieplenia, czasem nawet jeszcze w styczniu.

O konieczności ochrony roślin i pełnym wykorzystaniu potencjału tego, co nam jeszcze zostało w rejestrze środków ochrony roślin rozmawiać będziemy podczas Sesji UPRAWA II w czasie IX Forum Rolników i Agrobiznesu.

tcz

Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 12:58