Skrzypionki widoczne w zbożach ozimych i jarych
Ostatnie dni przyniosły wyraźny wzrost aktywności skrzypionek w zbożach. Szkodniki są obserwowane głównie w kłoszącym się jęczmieniu ozimym oraz na górnych liściach pszenicy ozimej, ale także w wcześnie sianych zbożach jarych. To właśnie plantacje jare są obecnie najbardziej narażone na uszkodzenia. Larwy skrzypionek żerują na liściach, wyjadając charakterystyczne podłużne pasy tkanki. Pozostawiają przy tym cienką warstwę skórki, przez co na liściach widoczne są tzw. podłużne okienka. Przy silniejszym nasileniu żerowania liście stają się niemal przezroczyste i z czasem ulegają postrzępieniu pod wpływem wiatru.
Większe szkody robią larwy niż chrząszcze
Na liściach można zauważyć również uszkodzenia powodowane przez dorosłe chrząszcze skrzypionek. W tym przypadku otwory są przebite na wylot. Mimo to większe znaczenie gospodarcze mają larwy, ponieważ występują liczniej, intensywniej żerują i odpowiadają za większą część strat. Młode larwy są śliskie i błyszczące, a dopiero w starszych stadiach pokrywają się śluzem i odchodami, przez co zaczynają przypominać małe, ciemne ślimaki.
Na plantacjach są też zwójkówki i mszyce
Lustracja pól pokazuje, że skrzypionki nie są jedynym problemem. W zbożach obecne są również larwy zwójkówek oraz pierwsze mszyce. Zwójkówki nie zawsze łatwo dostrzec, ponieważ larwy żerują wewnątrz zwiniętych liści, ukryte pod delikatną przędzą. Ich szkodliwość może wzrosnąć w późniejszym okresie, gdy pojawią się również na kłosach. Z kolei obecność mszyc oznacza nie tylko bezpośrednie osłabienie roślin przez wysysanie soków, lecz także ryzyko ograniczenia fotosyntezy i pośredniego zwiększenia presji chorób.
Kiedy wykonać zabieg?
Próg szkodliwości dla skrzypionek wynosi 1,5 larwy na metr kwadratowy. Nawet jeśli na części plantacji nie został jeszcze przekroczony, sytuacja może się szybko zmienić, ponieważ kolejne larwy właśnie się pojawiają. Jeżeli zapadnie decyzja o zabiegu przeciwko skrzypionkom, można przy okazji ograniczyć także mszyce i zwójkówki. To ważne, bo środki stosowane przeciwko skrzypionkom wykazują działanie również wobec innych szkodników, nawet jeśli nie zawsze mają w tym zakresie bezpośrednią rejestrację.
Na co uważać przy opryskiwaniu?
W ochronie przed skrzypionkami stosowane są m.in. pyretroidy oraz acetamipryd. Przy ich użyciu kluczowe znaczenie mają warunki pogodowe i parametry cieczy użytkowej.
Pyretroidy najlepiej działają w temperaturze nie wyższej niż 18–20 st. C. W przypadku acetamiprydu górną granicą jest około 25 st. C. W wyższych temperaturach skuteczność zabiegu może spadać. Warto też zwrócić uwagę na odczyn cieczy użytkowej. Pyretroidy najlepiej działają w środowisku lekko kwaśnym, przy pH około 6, maksymalnie 6,5. Ciecz można zakwasić odpowiednim adiuwantem lub kwasem cytrynowym. Trzeba natomiast uważać z dodatkiem boru, który może podnosić pH i pogarszać warunki działania insektycydu.
Pamiętaj o owadach pożytecznych
Nawet na pozornie „czystych” plantacjach zbóż, bez chwastów i kwiatów, obecne są organizmy pożyteczne. Na liściach można znaleźć m.in. jaja złotooka, którego larwy odżywiają się mszycami. Dlatego zabiegi insektycydowe warto wykonywać wieczorem lub nocą, gdy aktywność owadów pożytecznych jest mniejsza. Ochrona zbóż powinna uwzględniać nie tylko zwalczanie szkodników, ale też ograniczanie strat w naturalnej entomofaunie pola.
Szkodniki zbóż trzeba stale monitorować
Choć szkodniki zbóż często wydają się mniej groźne niż te występujące w rzepaku, nie można ich lekceważyć. Oprócz bezpośredniego ograniczania powierzchni asymilacyjnej i osłabiania roślin, mogą one także otwierać drogę infekcjom chorobowym. Dlatego regularna lustracja plantacji i szybka reakcja po przekroczeniu progu szkodliwości pozostają podstawą skutecznej ochrony.
tcz
