Rzepak w kluczowym momencie rozwoju
Pod koniec kwitnienia rzepaku i na początku rozwoju łuszczyn rzepak staje się łakomym kąskiem dla owadów. Mogą one znacznie ograniczyć plon i warto chronić go, zwłaszcza w tym trudnym dla tej uprawy roku.
Szkody po wcześniejszych szkodnikach
Szkodniki łuszczynowe pogłębiają obraz zniszczeń jaki powstał na rzepakach za sprawą mrozów, a następnie ataku pchełki rzepakowej (również wiosną ten szkodnik występował w ogonkach liściowych), chowaczy łodygowych oraz słodyszka. Pokazuję podczas pogotowia polowego, wprost z łanu rzepaku, jak objawiają się szkody wyrządzone przez te wcześniejsze owady. Jednak na nie już w tym roku nic nie poradzimy, choć warto zapamiętać ten obraz, aby skrupulatniej skupić się na ich zwalczaniu w kolejnym sezonie. W tym sezonie wyraźnie widać, że na kondycję i potencjał plonowania rzepaku wpływa skumulowane działanie wielu szkodników. Ostateczny efekt to suma strat powodowanych kolejno przez chowacza czterozębnego, chowacza brukwiaczka, pchełki, słodyszka oraz później przez szkodniki łuszczynowe.
Co nas czeka w najbliższych dniach?
Co nas czeka w najbliższych dniach? Będzie to zwalczanie szkodników łuszczynowych: chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika. Pokazuję, jak je złapać w celu określenia potrzeby zwalczania, a jeśli to nie udaje się, to w jaki sposób obserwować lot muchówek pryszczarka, jak one wyglądają i jak je zwalczać.
Dostępne grupy substancji
Obecnie do zwalczania szkodników łuszczynowych mamy następujące grupy substancji:
- pyretroidy – kilka substancji;
- neonikotynoidy – jedna substancja – acetamipryd;
- butenolidy – jedna substancja flupyradifuron.
Zasady skutecznego zwalczania
Warto podczas ich stosowania pamiętać o kilku zasadach, które pozwolą zachować skuteczność zwalczania:
- nigdy nie zwalczymy wszystkich szkodników i konieczny jest swoisty „podatek dla przyrody”;
- zabiegi wykonywać w nocy, aby chronić zapylacze i owady pożyteczne;
- stosując pyretroidy zwracać uwagę, aby nie było zbyt ciepło – maks. 20 st. C (18 st. C);
- pozostałe substancje także nie powinny być stosowane w temperaturze wyższej niż 25 (26) st. C;
- większość insektycydów wymaga, aby ciecz miała pH lekko kwaśne lub kwaśne, czyli pH 5,5–6,2 (jedynie flupyradifuron 6,5–7,0);
- nie powinniśmy do zabiegów na łuszczyny dodawać o tej porze roku boru, który nadmiernie podniesie pH cieczy;
- skuteczne zwalczanie szkodników łuszczynowych ma miejsce tylko przed złożeniem przez nie jaj, czyli środek powinien zadziałać na nie kontaktowo;
- trzeba zadbać o dobre pokrycie chronionej warstwy łanu rzepaku środkiem o dizałaniu kontaktowym na owady, czyli ciecz musi być „wpompowana” na głębokość co najmniej 20 cm;
- łuszczyny powinny być dobrze pokryte cieczą, czyli warto stosować drobniejsze krople i adiuwanty zwiększające przyczepność i zmniejszające napięcie powierzchniowe.
Dlaczego technika zabiegu jest tak ważna?
Nawet dobrze dobrana substancja czynna nie zadziała prawidłowo, jeśli zabieg zostanie źle wykonany. W ochronie przed szkodnikami łuszczynowymi szczególnie ważne jest dokładne pokrycie powierzchni roślin cieczą roboczą. To właśnie od jakości kontaktu szkodnika z preparatem w dużej mierze zależy skuteczność działania.
Rotacja substancji czynnych
W sezonie, w którym zabiegów insektycydowych wykonuje się kilka, bardzo ważna jest rotacja substancji czynnych. Jeśli wcześniej stosowano np. lambda-cyhalotrynę, kolejny zabieg warto oprzeć na innej substancji, takiej jak cypermetryna czy deltametryna. W praktyce warto również rozważyć mieszaniny zbiornikowe lub gotowe mieszaniny fabryczne.
Dlatego końcówka kwitnienia i początek rozwoju łuszczyn to moment, którego nie wolno zlekceważyć. Skuteczny monitoring, właściwy termin zabiegu i dbałość o technikę oprysku mogą przesądzić o tym, ile plonu uda się jeszcze uratować.
tcz
