Mogło by się wydawać, że wystarczy dobrać odpowiedni herbicyd i problem chwastów zostanie rozwiązany. W praktyce chwasty w zbożach to bardziej złożony problem, a ich skuteczne zwalczanie zależy od wielu czynników. Odpowiednio dobrany preparat jest podstawą, ale nie jest jedynym elementem decydującym o skuteczności zabiegu. Równie ważne są prędkość robocza opryskiwacza, ilość cieczy roboczej, temperatura powietrza, sposób uprawy i faza rozwojowa chwastów.
Często spotykana jest praktyka obniżania ilości cieczy roboczej stosowanej na hektar. Podyktowane jest to chęcią opryskania jak największego areału jednym opryskiwaczem, często kosztem skuteczności zabiegu. Zalecana ilość cieczy roboczej większości herbicydów wynosi od 200 do 300 litrów na hektar. Większość jesiennych herbicydów zbożowych charakteryzuje się działaniem odoglebowym, mimo że są aplikowane po wschodach roślin. Wykorzystując taki mechanizm, przy zabiegu herbicydowym lepszym wyborem jest trzymanie się tej górnej granicy ilości cieczy na hektar. Zwiększenie dawki cieczy roboczej oraz utrzymanie prędkości od 5 do 8 km/h ułatwia równomierne pokrycie gleby, co zwiększa skuteczność wykonywanego zabiegu.
Nowa era ochrony zbóż bez flufenacetu
Prawidłowa technika wykonywania zabiegu pozwala uzyskać wysoką skuteczność stosowanych herbicydów. Jest to szczególnie ważne w obliczu kurczącego się wyboru substancji czynnych. Wycofanie flufenacetu z unijnego rynku wymusiło na rolnikach zmianę sprawdzonych schematów jesiennej ochrony plantacji. Flufenacet przez lata stanowił filar w zwalczaniu uciążliwych chwastów jednoliściennych. Zmiana ta oznacza konieczność oparcia jesiennych programów herbicydowych na substancjach czynnych reprezentujących odmienne mechanizmy działania, przy zachowaniu efektywności i bezpieczeństwa.
Skuteczny duet
Połączenie herbicydów Takoba 800 EC oraz BeFlex 500 SC idealnie wpisuje się w potrzeby tego i następnych sezonów. Wskazane herbicydy zbożowe kompleksowo zwalczają miotłę zbożową oraz szerokie spektrum chwastów dwuliściennych, m.in. gwiazdnicę pospolitą, czy fiołka polnego. Działa zarówno doglebowo, jak i nalistnie, blokując rozwój chwastów już od wschodów.
Zabieg wykonany w fazie BBCH 10-13 (1-3 liści pszenicy), z zachowaniem odpowiednich parametrów zabiegu, pozwala w pełni wykorzystać potencjał zastosowanych herbicydów i utrzymać pole bez roślin konkurencyjnych dla naszych upraw.
Łukasz Szczepanik
ekspert w firmie Elvita