Sondowanie cieląt siarą to jedna z najskuteczniejszych metod zapewnienia im odporności, szczególnie w dużych stadach bydła mlecznego. Często zdarza się, że nowo narodzone cielę nie chce pić ze smoczka, a wiemy, że o powodzeniu odchowu decydują: czas podania siary, jej ilość i jakość.
– W takich sytuacjach sonda daje nam pewność, że cielę faktycznie otrzyma pełną dawkę siary – podkreśla Marta Dzierbicka, zootechniczka z fermy Paul Polska.
Ile kosztuje sonda do siary i z czego się składa ?
– Sonda składa się ona ze zbiornika lub kasety z workiem tak jak w naszym przypadku, do którego wlewamy siarę, z węża oraz sztywnej końcówki. Najtańsze sondy można znaleźć już za ok. 100 zł, natomiast kompleksowe systemy, takie jak używany u nas ColoQuick, to wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, przeznaczony dla większych gospodarstw – wyjaśnia zootechniczka.
Na rynku dostępne są różne rozmiary zbiorników na płyn. Zdaniem zootechniczki najlepsze są te o pojemności 4 litrów, ponieważ pozwalają jednorazowo podać pełną dawkę siary, bez konieczności uzupełniania, i jedna osoba łatwo sobie z tym radzi.
Podać delikatnie i higienicznie
– Należy pamiętać, że cielę to noworodek, dlatego trzeba obchodzić się z nim bardzo delikatnie. Jeżeli sondujemy pierwszy raz i nie czujemy się pewnie, warto poprosić o pomoc lekarza weterynarii – mówi pani Marta Dzierbicka. – Jeżeli mamy już przygotowaną siarę, przelewamy ją do zbiornika. Końcówkę sondy warto przed użyciem zwilżyć i ogrzać, np. przez polanie ciepłą wodą (szczególnie istotne jest to zimą).
Zootechniczka zwraca również uwagę na higienę podania. Po każdym użyciu sondę należy dokładnie umyć w ciepłej wodzie z dodatkiem detergentu, zdezynfekować, a przed kolejnym użyciem przepłukać czystą wodą. W ten sposób minimalizujemy przenoszenie patogenów między cielętami.
Więcej informacji praktycznych jak podejść do sondowania w najnowszym dodatku top bydło i na filmie.
Ten artykuł pochodzi z wydania 03/2026
czytaj więcej
