StoryEditor

Niemcy: coraz więcej przypadków choroby Aujeszky‘ego u dzików!

W Nadrenii Północnej-Westfalii u zabitego dzika wykryto wirusa Aujeszky. To pierwszy przypadek w tym regionie od 2022 roku. Jednak w powiecie Euskirchen na zachodzie Niemiec wirus jest bardziej rozpowszechniony. Hodowcy świń oraz właściciele psów i kotów muszą się mieć na baczności.

28.10.2024., 13:00h

Miesięcznie służby weterynaryjne odnotowują tam 8–10 przypadków tej choroby. Problem dotyczy także wielu innych regionów Niemiec. W niektórych przypadkach można odczytać trzycyfrowe liczby dotyczące choroby Aujeszky‘ego, zwanej także wścieklizną rzekomą. Ta choroba jest śmiertelnie niebezpieczna dla psów i kotów!

Wirus Aujeszky: Wiele przypadków w Dolnej Saksonii i Hesji

Krajowy Urząd Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności Dolnej Saksonii (LAVES) podaje, że w 2022 r. w całym kraju było 175. W zeszłym roku osiągnięto najwyższy poziom 185 przypadków. Od pierwszych przypadków w grudniu 2011 r. wirusa Aujeszky‘ego wykryto już w 25 powiatach Niemiec.

Według heskiego laboratorium państwowego do sierpnia tego roku w Hesji naliczono już 148 przypadków wirusa Aujeszky. To najwyższa od 2019 r. liczba, kiedy zgłoszono 182 przypadki. Wirus jest szczególnie często wykrywany w powiatach Main-Kinzig-Kreis, Odenwaldkreis, Vogelsbergkreis i Fulda, a więc w południowo-zachodnich Niemczech.

Tylko świnie mogą przenosić wirusa Aujeszky‘ego

Oprócz świń większość innych ssaków jest podatna na wirusa Aujeszky‘ego. Wyjątkiem są konie i naczelne. W związku z tym wirus nie stanowi zagrożenia dla ludzi. W przeciwieństwie do świń, inne gatunki nie przenoszą patogenu i dlatego nie są zagrożeniem. Tylko świnie mogą przenosić wirusa.

Według Państwowego Laboratorium w Hesji wirus może być przenoszony przez wszystkie płyny ustrojowe. Zanieczyszczone przedmioty również mogą stać się źródłem infekcji. Ponadto zwierzęta mogą zostać zarażone, jeśli zjedzą mięso chorych świń, które nie zostało poddane obróbce termicznej

Oznacza to, że zagrożenie pochodzi również od martwych świń. Wirus jest na tyle odporny, że według ekspertów może pozostać zakaźny aż do 36 dni, nawet po zamrożeniu w mięsie i szpiku kostnym. W przypadku wędlin zakaźność może utrzymywać się do 20 dni.

Co gorsza, większość dzików choruje bezobjawowo, a są nosicielami wirusa. Dlatego, zdaniem ekspertów, zakażone zwierzęta są zwykle wykrywane dopiero podczas badań monitoringowych. Wtedy wykrywa się u nich przeciwciała przeciwko wirusowi Aujeszky.

Wirus Aujeszky‘ego prawie zawsze powoduje śmierć psów i kotów

Choroba prawie zawsze jest śmiertelna dla wszystkich innych podatnych ssaków – w tym psów i kotów. Objawy takie jak dezorientacja, zmiana zachowania, drgawki lub paraliż pojawiają się w ciągu dwóch do dziewięciu dni. Cechą charakterystyczną – z wyjątkiem świń – jest silny świąd. Może być tak poważny, że prowadzi do samookaleczenia.

W miarę namnażania się wirusów komórki nerwowe centralnego układu nerwowego ulegają zniszczeniu, co ostatecznie prowadzi do śmierci. Czas do padnięcia jest zbyt krótki, aby wytworzyć przeciwciała. Leczenie zazwyczaj jest nieskuteczne.

Szczególnie zagrożone są psy myśliwskie używane do polowań na dziki. Dlatego myśliwi i właściciele psów powinni, jeśli to możliwe, unikać kontaktu swoich psów z dzikami i nie powinni karmić ich mięsem dzika.

Populację świń domowych w Niemczech uznaje się za wolną od choroby Aujeszky‘ego

Niemcy, podobnie jak Polska są krajem wolnym od choroby Aujeszky‘ego. Wykrycie wirusa u dzika nie wymaga zgłoszenia ani raportowania, a z prawnego punktu widzenia nie jest uważane za ognisko tej choroby. Tym niemniej hodowcy świń z regionów, gdzie chorobę wykrywa się u dzików powinni zdecydowanie pamiętać o zasadach bioasekuracji, aby nie zawlec wirusa do chlewni. 

oprac. ak. na podst. agrarheute.com

Anna Kurek
Autor Artykułu:Anna Kurek

Anna Kurek – zootechniczka i ekspertka branży wieprzowej, od 2005 zawodowo związana z hodowlą świń oraz rynkiem wieprzowiny w Polsce i Europie. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek specjalizujących się w tematyce trzody chlewnej. Autorka setek reportaży, analiz, komentarzy i wywiadów publikowanych na łamach top agrar Polska oraz na portalu topagrar.pl.
Od lat jest blisko hodowców – zna realia rodzinnych gospodarstw, nowoczesnych chlewni i profesjonalnych ferm, a także mechanizmy rządzące produkcją, rynkiem i polityką branżową. Na bieżąco śledzi zmiany w prawie, ekonomice produkcji, żywieniu, bioasekuracji i dobrostanie zwierząt, przekładając złożone zagadnienia na praktyczne, zrozumiałe wnioski dla producentów.
Łączy wiedzę naukową z doświadczeniem praktyków, współpracując z czołowymi ekspertami, naukowcami, ośrodkami naukowymi i organizacjami branżowymi. Ceniona za rzetelność, bezpośredniość i umiejętność zadawania trudnych, ale potrzebnych pytań. Aktywnie uczestniczy w planowaniu i realizacji konferencji, forów i debat rolniczych, prowadzi panele dyskusyjne oraz wywiady z kluczowymi postaciami branży. Jej celem jest realne wspieranie hodowców: pokazywanie najlepszych rozwiązań, nowych możliwości i kierunków rozwoju oraz konsekwentne promowanie nowoczesnej, silnej i konkurencyjnej polskiej hodowli zwierząt gospodarskich oraz mięsa.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
06. maj 2026 17:01