Pytanie Czytelnika: W 2024 r. zawarliśmy umowę kontraktacji rzepaku ze zbiorów w 2025 r. Materiał siewny dostarczony przez firmę kontraktująca był wadliwy, mimo to posialiśmy go, gdyż mijał optymalny czas zasiewu i obawialiśmy się, że nie dostaniemy nowego materiału siewnego na czas. Nasze wątpliwości co do nasion potwierdziły się po wschodzie roślin – niskiej jakości i zaatakowanych przez szkodniki. Za pomocą nawozów i oprysków udało nam się poprawić kondycję rzepaku, ale firma kontraktująca nie wywiązała się z kolejnych postanowień umowy – nie poinformowała nas na miesiąc przed terminem zbiorów o miejscu skupu rzepaku i musieliśmy opóźnić jego zbiór, czekając na jakieś informacje (nie mamy możliwości suszenia i magazynowania zbiorów). W tym czasie przyszły deszcze i spowodowały znaczne straty w zbiorach. Nie mając innego wyjścia, zebraliśmy rzepak i znaleźliśmy nowego odbiorcę. W październiku firma kontraktująca wezwała nas do zapłaty za materiał siewny, co też uczyniliśmy, a w grudniu otrzymaliśmy od niej żądanie dostarczenia zakontraktowanych nasion rzepaku pod rygorem zapłaty kar. Niestety, o tej porze roku nie mieliśmy ...
