StoryEditor

Jakie były najczęstsze błędy w uprawie kukurydzy? Podsumowujemy sezon!

Pogoda od począwszy od siewu nie sprzyjała kukurydzy. Głównie przez chłodną wiosnę, która opóźniła wschody. Niemniej nie uniknęliśmy także kilku błędów. Jakie były najczęstsze i jak ich unikać w przyszłości?

09.10.2025., 12:00h

- Na tym polu położonym w miejscowości Bielawy pod Gnieznem w Wielkopolsce, sialiśmy kukurydzę 28 kwietnia. Temperatura gleby osiągnęła 10 st. C, więc warunki do siewu były optymalne. Niestety, chłodna pogoda z lokalnymi przymrozkami w tym roku opóźniła i mocno rozciągnęła w czasie wschody kukurydzy. Musieliśmy czekać kilkanaście dni na to, żeby wszystkie odmiany wzeszły nam na polu – mówi Tomasz Szablewski z firmy Syngenta. - To nie były takie wschody, które byśmy sobie życzyli, że po 5-7 dniach mamy wyrównaną plantację. Tutaj trwało to rzeczywiście dłużej, kilka dni dłużej. I było widać, jak odmiany różniły się wigorem już od samego początku. Od samego kiełkowania i wschodów, później przez wzrost wegetatywny i też komplikacje, które działy się właśnie w tym czasie, które są związane też z ich wigorem, co prowadzi również do krzewienia.

Problemy z odchwaszczaniem kukurydzy

Chłodne i trudne warunki przełożyły się na problemy z odchwaszczaniem.

- Na tym polu zastosowano Lumax w połączeniu z nikosulfuronem. Widać, że pole jest czyste, z dwóch powodów. Po pierwsze z racji zastosowanych kombinacji środków chemicznych, ale druga też z tego, że jest to pole w wysokiej kulturze i na którym jest cały czas płodozmian. To nie jest monokultura – mówi Tomasz Szablewski.

Mamy kolejny rok, w którym są duże problemy z zachwaszczeniem tym pierwotnym oraz wtórnym, czyli takim, które się pojawi później w wegetacji, bo na przykład herbicydy odglebowe już dobrze nie trzymają, wówczas pojawia się zachwaszczenie wtórne.

- Generalnie mamy coraz mniejszą listę tych preparatów doglebowych. Natomiast warto rozważyć zastosowanie preparatów, które mają działanie nalistne i częściowo doglebowe, i zastosować w fazie np. 2-3 liści kukurydzy. Oczywiście, jeżeli będzie chłodno, będziemy musieli się troszeczkę wstrzymać – mówi Wojciech Łączny z firmy Syngenta. – Takie podejście gwarantuje nam to, że zwalczymy po pierwsze już te chwasty, które będą małe, już będą na polu. I po drugie gwarantujemy sobie to, że jak przy szóstym, przy siódmym liściu pojedziemy na to pole, okaże się, że nadal są chwasty możemy wykonać poprawkę.

Późne wschody i dojrzewanie kukurydzy

W tym roku widać wyraźnie opóźnienie dojrzewania kukurydzy. Dwa lata temu kukurydza kiszonkowa uzyskała optymalną suchą masę do zbioru pomiędzy 5 a 10 września. W tym roku 25 września kiszonki nie nadawały się jeszcze do zbioru.

Niektóre pola jeszcze nie osiągnęły 30% suchej masy, więc widać skalę, jakie mamy opóźnienie względem zeszłego roku. W porównaniu do wielolecia odchylenie jest już mniejsze. Jednak w tym roku na podstawie sumy temperatur widać, że mamy opóźnienie i to istotne.

O dojrzałości kukurydzy decyduje suma temperatur

Kukurydza do osiągnięcia czarnej plamki (tzw. dojrzałości fizjologicznej) potrzebuje odpowiedniej sumy temperatur efektywnych i jest to najważniejszy wyznacznik wzrostu oraz rozwoju kukurydzy.

- W tym roku w trzeciej dekadzie września suma temperatur efektywnych wynosiła około 1300, która już pozwala na pełną dojrzałość fizjologiczną odmian o FAO 200-220. Natomiast w poprzednim roku było to 1600. Odmiany o FAO 250 potrzebują około 1400, a 260-270 wymagają już około 1600 sumy temperatur efektywnych – wyjaśnia Wojciech Łączny z firmy Syngenta. Stąd to opóźnienie w dojrzewaniu kukurydzy.

Większa presja szkodników – fuzariozy czekają

W tym roku, pogoda wpłynęła także na to, że mamy większe problemy ze szkodnikami, m.in. wystąpiła większa presja stonki. Pomimo tego, że czerwiec i lipiec były chłodne, to także omacnica zaatakowała w wielu miejscach kraju. Widać wiele połamanych roślin na skutek żerowania gąsienic omacnicy.

- Większa presja szkodników oznacza także większą presję fuzarioz. I tak naprawdę już w trzeciej dekadzie września było ją widać na wielu plantacjach. Istnieje więc ryzyko, że w surowcu pojawi się większe stężenie mikotoksyn, co może przełożyć się na niższą cenę ziarna. Miejmy nadzieję, jednak, że się to nie wydarzy – mówi Wojciech Łączny.

Istnieje też ryzyko, że jeżeli kukurydza nie osiągnie dojrzałości fizjologicznej, a wystąpi przymrozek lub mróz, który może zakończyć procesy fizjologiczne. Co wówczas może się wydarzyć? Jak reagować? Podpowiedzi znajdziecie w tym odcinku serii Firmy radzą.

Maria Walerowska
Autor Artykułu:Maria Walerowska

Dr Maria Walerowska – agronom i doradca praktyk, od wielu lat związana z redakcją „top agrar Polska”. Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (dawniej Akademii Rolniczej na Wydziale Rolniczym) w Katedrze Łąkarstwa, gdzie także obroniła pracę doktorską. W 2006 r. rozpoczęła pracę na stanowisku dziennikarz/redaktor w dziale Uprawa w redakcji top agrar Polska. Obecnie redaktor naczelna czasopisma oraz kwartalnika Ziemniaki.
Jako redaktor naczelna „top agrar Polska” odpowiada za kierunek merytoryczny pisma, nadzór nad treściami oraz rozwój oferty dla nowoczesnych gospodarstw. Jest cenionym prelegentem konferencji i szkoleń dla rolników oraz doradców. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z szeroką pojętą agrotechniką roślin uprawnych, od uprawy gleby, przez nawożenie aż po ich ochronę. Z wykształcenia i zamiłowania zajmuje się także optymalizacją produkcji na użytkach zielonych. W swojej pracy łączy doświadczenie naukowe z praktyką polową. Pomysłodawczyni i autorka videobloga poradnika rolniczego: Pogotowie polowe top agrar Polska, w którym na bieżąco pokazuje sytuację na polach, omawia aktualne zagrożenia i proponuje praktyczne zalecenia dopasowane do warunków pogodowych i polowych.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
26. kwiecień 2026 21:23