StoryEditor

Plantatorzy ziemniaka alarmują: produkcja przestaje się opłacać

Plantatorzy ziemniaków skrobiowych z niepokojem patrzą na kontrakty na 2026 rok. Cena czystej skrobi ma spaść. Rolnicy ostrzegają, że przy tak wysokich kosztach sadzeniaka i nawadniania wielu gospodarstw może zrezygnować z uprawy. Branży grozi poważny kryzys.

16.02.2026., 19:00h

Patryk Orzeł jest rolnikiem z woj. dolnośląskiego. W swoim gospodarstwie uprawia 10 ha ziemniaka skrobiowego. Jak przyznaje, zarówno on, jak i znani mu plantatorzy nie kryją obaw wobec prognozowanych cen za skrobię w roku 2026.

– Zakłady nie mają popytu na mąkę ziemniaczaną, a cena ziemniaków skrobiowych na giełdzie światowej spadła. W 2025 roku producenci podpisywali kontrakty powyżej 2,20–2,50 zł za kilogram czystej skrobi, co dawało minimalny zysk nawet przy trudnych warunkach, takich jak susza. Gdyby plon wyniósł 30 ton z hektara to i tak byśmy zarobili – mówi Orzeł.

Dziś prognozowana cena skrobi to ok. 1,35 zł/kg, co oznacza spadek o niemal złotówkę w porównaniu z poprzednim rokiem.

– To jest bardzo duży skok cenowy. Zakłady tłumaczą, że koszty produkcji skrobi wynoszą ok. 1,20 zł/kg, a nadpodaż w Europie wymusza niskie stawki – komentuje rolnik. 

Stanowisko Europlant - producenta sadzeniaków

Od ponad 30 lat uczestniczymy w rozwoju polskiej branży skrobiowej jako producent kwalifikowanego materiału sadzeniakowego. Nasza firma konsekwentnie inwestuje w rozwój nasiennictwa, budując zaplecze produkcyjne oraz współpracując z wyspecjalizowaną grupą plantatorów nasiennych. W ostatnich latach – w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie przemysłu – znacząco zwiększyliśmy skalę produkcji.

Produkcja sadzeniaków, szczególnie w klasach elitarnych i kwalifikowanych, jest procesem wieloletnim, kosztownym i obarczonym wysokim ryzykiem. Cykl produkcji klasy A trwa dwa lata. Wymaga to nie tylko ponoszenia nakładów rzędu ok. 40 tys. zł/ha, ale także zapewnienia specjalistycznej infrastruktury przechowalniczej oraz stałego nadzoru fitosanitarnego. Ryzyko chorób kwarantannowych i wirusowych ponosimy w całości jako producent nasienny.

Chcemy podkreślić, że produkcja nasienna stanowi fundament całego łańcucha wartości w branży skrobiowej. Od jakości sadzeniaka zależy wysokość i jakość plonu, a tym samym efektywność produkcji skrobi. Nowoczesne odmiany skrobiowe posiadają potencjał pozwalający na uzyskanie nawet 10 ton skrobi z hektara, przy plonach znacznie wyższych niż często przyjmowane w kalkulacjach 35 t/ha.

W obowiązujących od kilku lat umowach kontraktacyjnych wymóg zakupu 500-600 kg sadzeniaka kwalifikowanego na hektar oznacza koszt ok. 1 000 zł/ha. W strukturze kosztów produkcji ziemniaka skrobiowego nie jest to pozycja dominująca. Tymczasem to jakość materiału nasiennego w największym stopniu decyduje o potencjale plonowania.

Jednocześnie zwracamy uwagę na narastający problem nieodprowadzania opłat z tytułu tzw. odstępstwa rolnego (FSS) przy uprawie odmian skrobiowych. Wykorzystywanie materiału z własnego zbioru bez uiszczania należnych opłat osłabia hodowców i ogranicza możliwości dalszego rozwoju nowych odmian o wyższym potencjale plonowania i zawartości skrobi. W dłuższej perspektywie uderza to w konkurencyjność całego sektora. Z niepokojem obserwujemy zjawisko ograniczania wymiany kwalifikowanego materiału oraz wykorzystywania materiału z własnego zbioru bez odpowiedniej kontroli obrotu. Sprzyja to rozwojowi szarej strefy i w dłuższej perspektywie obniża potencjał produkcyjny całej branży

             Jako producent sadzeniaków respektowaliśmy zawarte umowy, nawet w sytuacji, gdy ceny rynkowe znacząco przewyższały ceny kontraktowe. Finansujemy dwuletni cykl produkcyjny, ponosimy koszty dzierżaw (obecnie 3 600–4 200 zł/ha) oraz inwestujemy w zaplecze magazynowe – bez korzystania z dopłat do hektara produkcji, które przysługują producentom surowca.

           W grudniu 2025r, mając na uwadze trudną sytuację na rynku skrobi, podjęliśmy rozmowy z zakładami skrobiowymi i dokonaliśmy renegocjacji warunków cenowych. Uzgodnione ceny są niższe niż poziom 2 500 zł/t, o którym mowa w artykule! a która to cena w poprzednich sezonach był ceną rynkową. Traktujemy ten krok jako partnerski ruch i wyraźny ukłon w stronę branży skrobiowej – wyraz naszej gotowości do współodpowiedzialności za stabilizację rynku.

Naszym zdaniem stabilność rynku skrobiowego wymaga wzajemnego poszanowania zawartych umów i odpowiedzialnego planowania produkcji w całym łańcuchu – od nasiennictwa po przetwórstwo. Produkcja sadzeniaków nie może być traktowana jako koszt drugorzędny, lecz jako strategiczna inwestycja w jakość i konkurencyjność polskiej skrobi. Jesteśmy otwarci na dialog branżowy i konstruktywną współpracę. Uważamy jednak, że długofalowy rozwój sektora możliwy jest wyłącznie w oparciu o stabilne relacje kontraktowe i wspólne ponoszenie odpowiedzialności za podejmowane decyzje produkcyjne.

Rolnicy zrezygnują w uprawy ziemniaka? 

Do trudnej sytuacji plantatorów odnosi się także Ryszard Szaroleta, prezes Zrzeszenia Plantatorów i Producentów Ziemniaków w Luboniu. – Obniżono cenę skupu w stosunku do zeszłego roku o 42%, a cena mączki skrobiowej spadła o ok. 30% – wylicza Szaroleta. W ocenie prezesa ZPPZ Luboń, największy problem stanowią koszty sadzeniaka kwalifikowanego, które przy proponowanej cenie za skrobię są niewspółmiernie wysokie. – W 2025 roku zakłady podpisały z hodowlami kontrakty na dwa lata do przodu po cenie ok. 2,5 tys. zł/t. Dziś koszt nasadzeń może sięgnąć nawet 5 tys. zł/t – tłumaczy Szaroleta. W efekcie wielu plantatorów myśli o ograniczeniu lub rezygnacji z plantacji ziemniaków i zmianie uprawy na mniej ryzykowne, takie jak zboże czy kukurydza, choć mniej opłacalne, ale przynajmniej nie przynoszące tak dotkliwych strat.

Zobacz także: Ziemniaki z Holandii tanieją na Broniszach. Ceny odmian różnią się nawet o 100%

Ceny sadzeniaka i nawadniania

Zdaniem Patryka Orła Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi powinno wesprzeć zakłady, a nie bezpośrednio rolników, umożliwiając im zaoferowanie wyższej ceny za skrobię.

– Nam nie chodzi o jałmużnę, tylko o godną zapłatę za naszą pracę. Jeśli minister zaproponuje dodatkowe dopłaty rolnikom, powstanie nagonka w internecie, że my liczymy tylko na wsparcie, a nie na własne zarobki – tłumaczy Orzeł.

Według niego uczciwą ceną za skrobię byłoby 2,00 zł/kg i choć przyznaje, że jest to stawka na pograniczu opłacalności, to wystarczyłaby, by przetrwać sezon. – W zeszłym roku wychodziło ok. 2,45 zł/kg, a teraz będzie ok. 1,35 zł/kg. To różnica rzędu 1 zł/kg i realny problem ekonomiczny – podsumowuje.

Jak dodaje Ryszard Szaroleta, właściwym rozwiązaniem byłoby również umożliwienie rolnikom skorzystania w większym stopniu z własnego materiału nasadzeniowego. – W sytuacji spadku sprzedaży i nadprodukcji ziemniaków wielu rolników wolałoby wykorzystać w większym stopniu własny materiał sadzeniowy, co obniżyłoby koszty na 1ha. Hodowcy nie chcą obniżyć cen mimo pogorszenia warunków rynkowych, przez co przy obecnych stawkach skupu i przeciętnych plonach uprawa staje się nieopłacalna i grozi stratą – mówi Szaroleta.

Dla plantatorów ziemniaków problemem są też koszty nawadniania.

– Przy obecnej cenie 1,40 zł/kg skrobi i plonach do 35 ton, koszt nawadniania w przeliczeniu na jednostkę rośnie, a przy spadającej cenie skrobi inwestycja przestaje mieć sens – dodaje.

Patryk Orzeł i Ryszard Szaroleta wskazują różne ścieżki wyjścia z kryzysu. Orzeł oczekuje, że ministerstwo zapewni wsparcie zakładom przetwórczym, tak aby mogły zaoferować wyższą cenę rolnikom. Szaroleta postuluje natomiast zwiększenie kwoty koperty finansowej związanej z dopłatą do produkcji ziemniaków skrobiowych oraz większą elastyczność w kosztach sadzeniaka – możliwość wykorzystania w większym stopniu własnego materiału lub obniżenie ceny kwalifikatu hodowlanego.

– To pozwoliłoby gospodarstwom utrzymać produkcję bez ryzyka strat – podkreśla.

image

Rynek sadzeniaków w kryzysie: posłowie walczą o odszkodowania dla rolników

Nadwyżka skrobi

Z perspektywy Wiesława Dzwonkowskiego, głównego specjalisty inżynieryjno-technicznego w Zakładzie Rynków Rolnych i Metod Ilościowych IERiGŻ, problem wynika z nadwyżek strukturalnych na rynku skrobi ziemniaczanej.

– W 2024 roku światowa produkcja skrobi szacowana była na 4,6–4,8 mln ton, przy czym UE i Chiny odpowiadały za ok. 75% podaży – wyjaśnia. Wysoka koncentracja produkcji w Unii Europejskiej, głównie w Danii, Niemczech i Niderlandach, a także nadwyżka produkcji w Polsce wymuszały dalszy eksport. W 2025 roku nadwyżki pogłębiły się: większe plony i rozszerzenie areału ziemniaków skrobiowych w UE doprowadziły do wzrostu zapasów i gwałtownego spadku cen zarówno na rynkach krajowych, jak i w eksporcie.

– Konkurencja ze strony tańszej skrobi zbożowej dodatkowo zwiększa presję na obniżkę cen skrobi ziemniaczanej – dodaje Dzwonkowski.

Zakłady obniżają ceny skrobi

O to, dlaczego zakłady obniżają ceny skrobi zapytaliśmy Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego Trzemeszno. W odpowiedzi członek Zarządu PPZ Trzemeszno Szymon Cegłowski wyjaśnił, że obniżenie minimalnej ceny podstawowej w kontraktach na 2026 rok wynika przede wszystkim z drastycznego załamania rynku w Polsce i na świecie.

– Rekordowe zbiory i zwiększony areał upraw w całej Europie wygenerowały nadpodaż surowca. Zakłady posiadają ogromne zapasy wyrobów gotowych, dlatego prowadzą agresywną politykę cenową, aby sprzedać produkcję, utrzymać płynność finansową i przygotować się do kolejnej kampanii produkcyjnej – przyznaje Cegłowski.

Sytuacja plantatorów ziemniaka pokazuje, że rynek skrobi ziemniaczanej w Polsce stoi w obliczu strukturalnych wyzwań. Nadprodukcja, wysokie koszty materiału kwalifikowanego i spadające ceny skrobi sprawiają, że konieczne są elastyczne rozwiązania, zarówno ze strony zakładów, jak i polityki państwa, aby rolnicy mogli utrzymać opłacalność produkcji. Jak podkreślają sami rolnicy, chodzi nie o dopłaty, lecz o godną zapłatę za ciężką pracę i możliwość przetrwania w trudnych warunkach rynkowych.

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz

Fot: Wilczynska Anna

Justyna Czupryniak
Autor Artykułu:Justyna Czupryniak
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
02. marzec 2026 10:55