Po wzroście areału upraw w 2025 r. rynek ziemniaka w Polsce mierzy się z nadwyżkami produkcji. Ceny ziemniaków spadają lub są niestabilne, a rolnicy mają trudności ze sprzedażą i przechowywaniem części plonów.
Powierzchnia uprawy ziemniaka w Polsce w latach 2020–2025
W ostatnich latach powierzchnia uprawy ziemniaka w Polsce wykazywała wyraźne wahania, jednak ogólny trend wskazuje na stopniowy wzrost areału.
W 2020 roku ziemniaki zajmowały powierzchnię 185,8 tys. ha. Rok później nastąpił wyraźny wzrost - w 2021 roku areał zwiększył się do 203,8 tys. ha, co było jednym z najwyższych wyników w analizowanym okresie.
W 2022 roku odnotowano spadek do poziomu 181,6 tys. ha, a w 2023 roku powierzchnia upraw utrzymała się na podobnym poziomie - 182,3 tys. ha. W 2024 roku ponownie nastąpiło odbicie, a areał ziemniaka wzrósł do 192,4 tys. ha.
Największą powierzchnię uprawy ziemniaka zanotowano w 2025 roku, kiedy plantacje osiągnęły aż 210,9 tys. ha. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat areał zwiększył się o ponad 25 tys. ha, co może świadczyć o rosnącym znaczeniu ziemniaka zarówno w produkcji konsumpcyjnej, jak i przemysłowej.
Na posiedzeniu grupy roboczej „Ziemniaki” Copa-Cogeca w listopadzie 2025 roku, eksperci, w tym przedstawiciel FBZPR Wiesław Grudzień, ocenili sytuację jako najtrudniejszą od lat. Nadprodukcja, brak przechowalni, tani import z Niemiec oraz masowe wycofywanie substancji czynnych tworzą kryzys, który może zagrozić stabilności całego sektora ziemniaczanego.
Wzrost powierzchni uprawy ziemniaków i wyższe plony dotyczą wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. Miało to bezpośredni wpływ na zwiększenie podaży i gwałtowny spadek ceny.
Podczas posiedzenia Wiesław Grudzień, zaznaczył że aktualny kryzys na rynku ziemniaka ma charakter paneuropejski i wynika przede wszystkim z nadprodukcji.
- W każdym kraju powierzchnia upraw wzrosła o 5–7%. W Polsce to aż 20 tysięcy hektarów więcej niż rok temu. Połączenie większych nasadzeń i wyższych plonów sprawiło, że ziemniaka jest po prostu zbyt dużo – wskazał przedstawiciel FBZPR.
Problem z przechowywaniem ziemniaków
Kolejnym czynnikiem wpływającym na obecny kryzys, jest brak odpowiedniej infrastruktury przechowalniczej u nowych plantatorów ziemniaka, którzy w tym roku weszli dopiero do produkcji, co dodatkowo pogłębiło presję podażową.
- Wielu nowych producentów nie ma zaplecza do przechowywania, więc są zmuszeni sprzedawać ziemniaki od razu po zbiorze. To wypchnęło na rynek ogromne ilości surowca i doprowadziło do załamania cen – dodał Grudzień.
Importowane ziemniaki z Niemiec
W czasie spotkania omówiono także problem narastającej presji importowej. Do Polski trafiają m.in. ziemniaki z Niemiec, gdzie stawka wynosi nawet 20 gr za kilogram. Dyskusja dotyczyła także ziemniaka skrobiowego. Tak jak w roku poprzednim zakłady przetwórcze zgłaszały niedobór surowca, tak w sezonie 2025 ograniczono skup do ilości, które wynikały z umów kontraktacyjnych. Niestety pojawiły się także sygnały o spadku cen skrobi, co koniec końców może zagrozić stabilności całego sektora.
We wrześniu 2025 roku, sprowadzono do Polski 1,55 tys. ton ziemniaków z 11 krajów. Największym dostawcą towaru byli nasi zachodni sąsiedzi, czyli Niemcy. Z tamtejszych stron napłynęło 1,06 tys. ton. Następnie na liście wyróżnia się Słowacja (0,32), a także Francja (0,05).
Wartość ziemniaków, które zaimportowano do Polski we wrześniu, oscyluje na poziomie 1,64 mln zł. Najwięcej kosztował towar z Niemiec – 0,73 mln zł. Francja na dostawach do Polski zyskała z kolei 0,25 mln zł, natomiast za ziemniaki ze Słowacji lokalni odbiorcy zapłacili 0,18 mln zł.
Rekordowe plony ziemniaków w 2025 roku
Wstępne wyniki COBORU za 2025 rok pokazują wyraźnych liderów wśród odmian ziemniaków jadalnych. Które odmiany osiągnęły najwyższe plony? Więcej przeczytasz TUTAJ: Rekordowe plony ziemniaków w 2025 roku. Te odmiany dały najwięcej ton z hektara
Gdzie trafiło najwięcej ziemniaków z Polski?
Niezwykle istotna przy aktualnych problemach stała się przy tym sprzedaż ziemniaków poza Polskę. W październiku 2025 roku ilość zamówień zauważalnie wzrosła.
W pierwszych 10 miesiącach 2025 roku polskim rolnikom udało się wyeksportować 137,59 tys. ton towaru. Najwięcej trafiło na Ukrainę. Tamtejsi odbiorcy, szczególnie w pierwszych miesiącach roku, zmagali się z brakami i zdecydowali się na zakup 57,94 tys. ton. Znacząca ilość ziemniaków trafiła również do Rumunii (20,67) i Mołdawii (19,12). Zarazem, wartość eksportu wyniosła 179,98 mln zł.
Sprzedaż ziemniaków to wyzwanie
Sprzedaż ziemniaków jest aktualnie dużym wyzwaniem, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej. Kryzys tyczy się przede wszystkim gospodarstw, które oferują ziemniaki jadalne. W tym przypadku duża część produkcji trafiła bezpośrednio na rynek. Podaż wzrosła, a to doprowadziło do drastycznego spadku cen. Producenci, którzy prowadzili produkcję ziemniaków przemysłowych czy skrobiowych w oparciu o kontrakty, pozostają w nieco lepszej sytuacji. Niemniej, także w tym przypadku pojawia się wiele komplikacji. Sprzedaż nadwyżki za uczciwą cenę jest niemal niemożliwa.
Niemcy zmagają się obecnie z “ziemniaczaną powodzią”, a mieszkańcy Berlina mogą liczyć na darmowe ziemniaki, których na rynku pojawiło się znacznie więcej niż przewidywały prognozy. Nadwyżki są efektem wyjątkowo udanego sezonu – zbiory okazały się najwyższe od ćwierćwiecza. W Berlinie uruchomiono 174 punkty, w których mieszkańcy, organizacje i instytucje mogą odbierać ziemniaki za darmo. Akcja, zainicjowana po zerwaniu kontraktu z jednym z dużych producentów, ma zapobiec utylizacji, ale jednocześnie wywołuje gorącą debatę o nadprodukcji, dopłatach i przyszłości opłacalności uprawy ziemniaka w Niemczech.
Jak pokazują wyniki opublikowane niedawno przez Destatis. Według tych danych, plony były o prawie 4% wyższe niż wstępne szacunki, co przełożyło się na wzrost o prawie 500 000 ton. Wyprodukowano 13,9 miliona ton, czyli o ponad 1,1 miliona ton więcej ziemniaków niż w roku poprzednim, a zbiory w sezonie 2024/25 były już znacznie wyższe niż przewidywano.
Ile kosztują ziemniaki w Polsce?
Jakub Dobrosz w swoim artykule rynkowym przeanalizował ceny ziemniaków w sprzedaży hurtowej.
- Ceny krajowych ziemniaków w sprzedaży hurtowej, uwzględniając różne odmiany, zamykają się dziś w przedziale od 8,00 do około 18,00 zł za worek mieszczący 15 kilogramów. W przeliczeniu cena kilograma może zatem wynosić od 0,53 do 1,20 zł. Na placu handlowym pod Warszawą pierwsze skrzypce gra przede wszystkim odmiana – to ona jest głównym determinatem uzyskiwanych stawek. Klasycznie najtańsze pozostają ziemniaki o żółtej barwie. Na tle pozostałych wyróżnia się odmiana Queen Anna o jasnożółtym kolorze miąższu i gładkiej skórce. Jest ona bardziej ceniona przez odbiorców, którzy zapłacą dziś za nią 12,00-13,00 zł za worek (0,80-0,86 zł/kg). Bulwy o jasnym kolorze miąższu utrzymują się niezmiennie na nieco wyższej półce cenowej. Producenci, którzy oferują odmiany Sifra, Noya, Monte Carlo i Irga, mogą spodziewać się stawek w przedziale od 15,00 do 18,00 zł za worek, czyli 1,00-1,20 zł/kg. Tyczy się to sprzedaży hurtowej - czytamy na stronie warzywa.pl
Nadwyżki ziemniaka w Polsce - co mówi ekspert?
Rynek ziemniaka w Polsce zmaga się w 2025 roku z nadwyżką produkcji. Ceny ziemniaków spadają, a rolnicy mają problem ze sprzedażą i przechowywaniem części plonów. Z rozmowy z Piotrem Górskim ze Stowarzyszenia Polski Ziemniak wynika, że sytuacja w gospodarstwach jest trudna, a przyszłość produkcji nadal niepewna.
Ekspert podkreśla, że część nadwyżek ziemniaka może zostać wykorzystana jako materiał sadzeniakowy na własne potrzeby gospodarstw.
- Jeżeli rolnikowi zostaną ziemniaki, potraktuje je jako sadzeniaki i wykorzysta po prostu na swoim gospodarstwie, żeby zminimalizować potencjalne straty - mówi Górski.
Problem ze zbytem i niskie ceny
Piotr Górski zauważa, że obecnie praktycznie wszystkie gałęzie rolnictwa przynoszą straty, więc rolnicy nie mają możliwości przerzucenia produkcji na coś innego.
- Wszystko przynosi straty. Nieważne co robisz, dokładasz do interesu ze swoich oszczędności albo się zadłużasz - mówi.
Eksport ziemniaka i trudności formalne
Część nadwyżki ziemniaka trafia na rynki zagraniczne, m.in. Ukrainę, Rumunię czy Mołdawię, ale ilości są znikome. Problemem są przepisy fitosanitarne i wymogi dokumentacyjne:
- Paszport trzeba mieć na opakowaniu jednostkowym. Na 20 ton ziemniaków w workach dwukilogramowych trzeba wygenerować 10 tysięcy etykiet i każdą przyczepić w sposób, który nie pozwala na odczepienie - dodaje Górski.
Ekspert zauważa też, że promocja polskich ziemniaków w sklepach poprzez oznakowanie kraju pochodzenia nie zawsze wpływa na decyzje konsumentów:
- Na końcu i tak będą konsumenci patrzeć na cenę. Będzie coś tańsze, nie będą patrzeć na flagę, moim zdaniem - zaznacza Piotr Górski.
Patrycja Bernat
Źródło; ARiMR/warzywa.pl/topagrar.com/GUS/Copa&Cogeca
Fot: Katarzyna Sierszeńska
