Monitoring własnego gospodarstwa jest legalny, ale nie bez ograniczeń
Coraz więcej gospodarstw korzysta z monitoringu. Kamery chronią maszyny, paliwo, zwierzęta czy magazyny zboża przed kradzieżą i wandalizmem. Sam montaż monitoringu na własnej posesji nie wymaga uzyskania pozwolenia ani zgłoszenia i jest zgodny z prawem.
Problem pojawia się wtedy, gdy kamera zaczyna obejmować teren należący do sąsiada lub przestrzeń publiczną. W praktyce właśnie takie sytuacje najczęściej prowadzą do sporów między właścicielami sąsiednich gospodarstw.
Czy sąsiad może nagrywać moje podwórko?
Prawo dopuszcza monitoring służący ochronie własnego domu lub gospodarstwa, jednak jego zasięg powinien być ograniczony do własnej nieruchomości.
Jeżeli kamera stale rejestruje:
- podwórko sąsiada,
- wejście do jego domu,
- oborę,
- budynki gospodarcze,
- miejsca wykonywania codziennych prac,
może dojść do naruszenia prawa do prywatności oraz dóbr osobistych.
Podstawę ochrony stanowią przede wszystkim:
- art. 23 Kodeksu cywilnego, który chroni dobra osobiste człowieka, w tym prywatność,
- art. 24 Kodeksu cywilnego, pozwalający żądać zaniechania naruszeń oraz usunięcia ich skutków,
- art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego, umożliwiający właścicielowi żądanie przywrócenia stanu zgodnego z prawem i zaprzestania naruszeń.
RODO nie zawsze chroni właściciela kamery
Wielu właścicieli domów uważa, że skoro monitoring służy wyłącznie ochronie ich posesji, przepisy RODO ich nie dotyczą. Zgodnie z RODO, przepisów rozporządzenia nie stosuje się do czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze. Wyjątek ten przestaje jednak obowiązywać, gdy monitoring wykracza poza prywatną posesję i obejmuje np. drogę publiczną albo sąsiednią nieruchomość. Oznacza to, że właściciel kamery może stać się administratorem danych osobowych i będzie musiał wykazać, że ma podstawę prawną do przetwarzania wizerunku innych osób.
Prezes UODO: kamera nie może obserwować sąsiada
W jednej z najgłośniejszych spraw Prezes UODO nakazał właścicielowi nieruchomości zaprzestanie monitorowania drogi publicznej oraz posesji sąsiadów. Organ uznał, że prywatny monitoring nie może służyć obserwowaniu osób trzecich ani zastępować działań organów państwowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne. Co istotne, decyzja dotyczyła również kamer rejestrujących dźwięk.
Przeczytaj także: Mandaty podczas żniw: za te błędy rolnicy najczęściej muszą zapłacić
Kamera z mikrofonem? To znacznie większy problem
Eksperci od ochrony danych od lat wskazują, że monitoring powinien co do zasady rejestrować wyłącznie obraz. Nagrywanie rozmów przez kamery może zostać uznane za nadmierną ingerencję w prywatność i prowadzić do odpowiedzialności administracyjnej oraz cywilnej, jeśli nie istnieje wyraźna podstawa prawna. Takie stanowisko prezentuje również UODO.
A jeśli kamera obejmuje drogę dojazdową do pól?
To częsta sytuacja na terenach wiejskich. Jeżeli kamera przypadkowo obejmuje niewielki fragment drogi, który jest niezbędny do ochrony wjazdu na posesję, nie zawsze oznacza to naruszenie prawa.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy monitoring został ustawiony w taki sposób, że stale rejestruje:
- ruch na drodze,
- przejazdy ciągników,
- pracowników gospodarstwa,
- osoby odwiedzające sąsiada.
Wówczas właściciel monitoringu może mieć problem z wykazaniem, że zakres nagrywania jest niezbędny do ochrony jego mienia.
Co może zrobić rolnik, który czuje się nagrywany?
Najlepiej zacząć od rozmowy z sąsiadem. W wielu przypadkach wystarczy niewielka zmiana ustawienia kamery. Jeżeli to nie pomaga, właściciel nieruchomości może wezwać sąsiada do zaprzestania naruszeń, wystąpić z roszczeniem cywilnym o ochronę dóbr osobistych, czy zgłosić sprawę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jeżeli monitoring obejmuje jego posesję lub przestrzeń publiczną.
Rolnicy coraz częściej korzystają z monitoringu. Warto pamiętać o granicach
Monitoring stał się standardowym elementem zabezpieczenia gospodarstw rolnych. Pozwala chronić kosztowne maszyny, zwierzęta i magazyny, ale jego stosowanie nie daje nieograniczonego prawa do obserwowania otoczenia.
Jeżeli kamera obejmuje wyłącznie własną posesję i służy ochronie mienia, właściciel zazwyczaj działa zgodnie z prawem. Gdy jednak zaczyna rejestrować sąsiednie gospodarstwo, drogę publiczną lub codzienne życie innych osób, może narazić się nie tylko na spór sąsiedzki, ale również na postępowanie przed UODO oraz odpowiedzialność cywilną.
fot. Canva AI
